Menu Region

Platforma próbuje dobić politycznego targu z lewicą

Platforma próbuje dobić politycznego targu z lewicą

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Agata Kondzińska

Prześlij Drukuj
Wydaje się, że Platforma znalazła sojusznika dla swoich pomysłów zreformowania służby zdrowia.
Prezydenckie weto mogą PO pomóc odrzucić politycy lewicy. Nadzieje PO rozbudził wczoraj Wojciech Olejniczak, szef klubu Lewica, który zapowiedział zielone światło dla projektów nowelizacji ustaw zdrowotnych. Jednak nie jest to zdanie całego klubu. Jak ustaliliśmy, politycy lewicy są w tej sprawie mocno podzieleni. Grzegorz Napieralski, szef SLD w rozmowie z "Polską" twierdzi stano-wczo: - Nie zgadzamy się na prywatyzację służby zdrowia, a propozycje PO, nawet z naszą poprawką, nadal do tego prowadzą.

Ostateczne decyzja zapadnie dziś po posiedzeniu klubu Lewica. A zaraz potem głosowanie nad pakietem ustaw zdrowotnych. - Nie ma jedności w sprawie reformy - zdradza "Polsce" jeden z posłów SLD. Wielu polityków lewicy uważa, że zgoda na przekształcenie szpitali czy przychodni w spółki prawa handlowego to wpuszczenie wolnego rynku w dziedziny, które powinny być domeną państwa. Skąd zatem wczoraj nagły zwrot w stanowisku SLD?

Przyczyną jest ostatnie posiedzenie sejmowej komisji zdrowia, na której posłowie przyjęli poprawki proponowane przez Sojusz. Komisja przegłosowała, że spółki zarządzające zakładami opieki zdrowotnej będą przejmowały nieruchomości w dzierżawę, a nie na własność. - Jeżeli nasza poprawka zostanie przyjęta przez Sejm, będzie to oznaczało, że szpital nie będzie mógł być sprzedany - tłumaczył Olejniczak. Zdaniem szefa klubu Lewica, zapis ten ma być wentylem bezpieczeństwa chroniącym przed prywatyzacją szpitali.

Jednak eksperci współpracujący z lewicą uważają, że taka gwarancja nie jest wystarczająca. - Prywatyzację będzie można przeprowadzić na przykład poprzez upadłość danego zakładu - mówi nam jeden z polityków Sojuszu. Zdaniem Grzegorza Napieralskiego, źle się stało, że w komisji przepadła inna poprawka Sojuszu. Zakładała ona, że pracownicy przekształcanych placówek mogliby otrzymywać akcje stanowiące 15 proc. kapitału zakładowego spółki.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się