Menu Region

Mariusz Staniszewski: Nowi Polacy by się przydali

Mariusz Staniszewski: Nowi Polacy by się przydali

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

redaktor działu opinie "Polski"

3Komentarze Prześlij Drukuj
Wyobraźmy sobie Polaka, który nie nosi w sobie bólu i rozterek powstańców. Dla którego nuty Chopina są czystym pięknem i radością, bo nie rozumie, że miały one mieć większą siłę niż armaty. A także że Słowacki wielkim poetą był, a Sienkiewicz krzepił serca.
Wyobraźmy sobie Polaka, dla którego Lech Wałęsa jest po prostu symbolem walki z komunizmem, a ujawnianie prawdy historycznej naturalnym zajęciem badaczy dziejów. Jeśli jeszcze wystarcza wyobraźni, to pomyślmy także o rodaku, który o swoim premierze i prezydencie mówi z szacunkiem należnym ludziom wybranym w demokratycznym głosowaniu. Trudne? Ale jednak możliwe.

Z roku na rok tych Polaków przybywa. Niezbyt wielu co prawda, ale jednak. Ich brak uprzedzeń do sąsiadów ze wschodu, zachodu, północy i południa może dać nam luz i pomóc w nabraniu dystansu do siebie. To oni sprawiają, że Polska staje się weselsza, pełniejsza i silniejsza. Przecież najpiękniejsze i największe chwile Rzeczpospolita przeżywała w czasach, gdy była tyglem wielu narodów i kultur. Im bardziej była otwarta, tym stawała się silniejsza i atrakcyjniejsza dla kolejnych przybyszów.

Droga do polskości jednak kosztuje. Dziś - jak piszemy - by stać się Polakiem/Polką, trzeba zapłacić 15-20 tysięcy złotych. Tyle kosztuje papierowe małżeństwo. I oczywiście możemy się cieszyć, że wreszcie role się odwróciły, bo to nie my płacimy, ale nam płacą. Sprawa jest jednak głębsza.

Bardzo krótkowzroczną polityką jest bardzo szczelne zamykanie się na przybyszów. Bo oni przecież nie tylko dodają kolorytu, ale również będą pracować na nasze emerytury.

Jeśli polski paszport można zdobyć tylko dzięki fikcyjnemu małżeństwu, czyli oszustwu, albo umiejętności gry w piłkę, to gdzieś tkwi błąd. Oczywiście oszustów trzeba ścigać, ale wartościowych obcokrajowców należy zachęcać, by stawali się Polakami. Tu potrzebna jest strategia.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

3

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Mariusz Staniszewski zmienił poglądy

+5 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

marian piłka (gość)  •

Jeszcze niedawno czytałem o ochydnym "english brekfast" A dziś prosze: o otwarciu, o tolerancji o wartosciach płynących z różnorodności. Gratuluje Panie Mariuszu.

odpowiedzi (0)

skomentuj

nie przesadzaj

+6 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

spokojny  •

a taki Olisadebe to kto?

odpowiedzi (0)

skomentuj

narodowość to nie paszport

+4 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

obiektyw (gość)  •

"wartościowych obcokrajowców należy zachęcać, by stawali się Polakami". Co to znaczy "wartościowych"? Rozumiem, że stary, chory i niewykształcony jest "niewartościowy". A to Polska właśnie...

odpowiedzi (0)

skomentuj