Menu Region

Pisanie o Wałęsie to odwaga

Pisanie o Wałęsie to odwaga

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Prof. Andrzej Zybertowicz, socjolog, doradca prezydenta

4Komentarze Prześlij Drukuj
Wypowiadają się liczni, choć treść książki o Lechu Wałęsie znają nieliczni. Te wypowiedzi wyraźnie ukazują jakie standardy debaty publicznej stosują dyskutanci.
W gronie licznych znajduje się Jacek Żakowski - polemizujący w "Polsce" z 11 czerwca 2008 z Tomaszem P. Terlikowskim. Gdyby przyjąć standard narracji, jakim redaktor Żakowski posłużył w tym tekście, trzeba by napisać tak: "Nasuwa się przypuszczenie, że Żakowski, ministrant kapłana z <<Gazety Wyborczej>>, w tekście obrazującym antylustracyjną histerię, ukazał swoją furię i ból, ponieważ w jego publicystyce nie chodzi o prawdę i moralność, ale o władzę, pieniądze, karierę".

Co Państwo sądzicie o takim sposobie "argumentowania"? Tymczasem są to sformułowania, którymi redaktor Żakowski w swej polemice posłużył się wobec osób, które myślą inaczej niż jego środowisko.
Ale taka stylistyka nie do końca obrazuje klasę Jacka Żakowskiego jako obrońcy czci Lecha Wałęsy.

Redaktor Żakowski pisze także: "Prof. Zybertowicz (?) całkiem otwarcie zapowiedział w radiu, że książka Cenckiewicza i Gontar-czyka będzie końcem mitu Wałęsy". I dalej: "IPN (?) dążył do z góry określonego, nazwanego przez prof. Zybertowicza celu, którym jest zniszczenie mitu Lecha Wałęsy".

Tymczasem w radiu RMF FM na pytanie Konrada Piaseckiego: "Warto burzyć pomniki? Warto burzyć mity? Warto burzyć mit Lecha Wałęsy?", odpowiedziałem: "Czy warto budować samopoczucie społeczeństwa na kłamstwie? Czy warto budować na fałszywych założeniach wyobrażenia ruchu społecznego o tym, czym ten ruch był. To, że w Solidarności było ileś tysięcy agentów Służby Bezpieczeństwa, to nie zmienia faktu, że były tam miliony ludzi, którzy uwierzyli w Polskę, uwierzyli w siebie".

Jako że wierzę w zdolność istoty ludzkiej do uczciwych odruchów, liczę, iż jeśli redaktor Żakowski nie wskaże moich słów zgodnych z tym, co przypisał mi w swoim tekście, to wykaże odwagę cywilną i przeprosi - niżej podpisanego, czytelników "Polski" oraz Instytut Pamięci Narodowej - za bezpodstawne szkalowanie. Redaktorowi Jackowi Żakowskiemu może nie mieścić się w głowie, że jego przeciwnicy polityczni mogą kierować się uczciwymi intencjami, że badacze IPN-u przede wszystkim chcą ustalić prawdę, winien uważać jednak, by nie stać się ofiarą swojej własnej narracji.

Studenci pytają mnie niekiedy, na czym polega dzisiaj patriotyzm. Wskazuję wtedy na odwagę cywilną, odwagę pójścia pod prąd, odwagę obstawania przy tym, w co się - niekiedy dopiero po dojrzałym namyśle - wierzy. Moim zdaniem taką odwagę (i zarazem rozwagę) wykazują autorzy książki o Lechu Wałęsie. Nie znam innych przedstawicieli nauk społecznych w Polsce po 1989 r., których obrzucono by taką liczbą niezasłużonych, bezpodstawnych obelg, wobec których używano by odczłowieczających metafor, których dorobek zawodowy próbowano by tak brutalnie i nierzeczowo kwestionować.

Moim zdaniem utwierdzanie społeczeństwa w nieprawdzie nie służy Polsce. Odwaga cywilna Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka - tak.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

5

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Brawo, panie Zybertowicz

+7 / -6

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Wojtek_1954 (gość)  •

Nie odpuścić UBekom, SBekom ich sługusom! Zwłaszcza tym dziennikarskim.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Gość ma rację...

+4 / -7

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Zyga (gość)  •

Żakowski grubo przesadził! I jak ich czytam obu, to raczej Zybertowicz jest tu stonowany i konkretny, a Żakowski dramatyzuje i histeryzuje, obrażając przy okazji kilka osób. Fe, Panie Jacku - nieładnie!

odpowiedzi (0)

skomentuj

IPN i prawda - koń by się uśmiał

+7 / -7

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kaka (gość)  •

Szanowny panie pisanie prawdy uszlachetnia , pisanie na zamówienie partyjne "kaczek dziwaczek" kompromituje.
Zapominacie ,że żyją ludzie ,którzy wiedzą jaka jest historia Polski i dawnego PRL.Wasza manipulacja i lawirowanie faktami nie ma nic wspólnego z wiedzą historyczną.
Wasza "moralność" rodem z SB mówi wszystko.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Poczekajmy na książkę

+7 / -7

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Piotrek-81 (gość)  •

Poczekajmy na książkę i wtedy będziemy mogli coś powiedzieć. zbyt chamskie wypowiedzi Wałęsy wskazują, że pan profesor, pan Prezydent i jeszcze wielu może mieć rację. A komentarz Pana Andrzeja wskazuje, że on pisząc to bazuje na własnym doświadczeniu?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Niema nic za nic

+8 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

andrzej (gość)  •

Nie pamiętam by ten Pan czymś szczególnym się zapisał w nauce i literaturze polskiej. To raczej osoba do wynajecia, zwłaszcza jak otrzyma za to dobrą posadę.

odpowiedzi (0)

skomentuj