Menu Region

Bąk niebawem chce zakończyć profesjonalną karierę

Bąk niebawem chce zakończyć profesjonalną karierę

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Rozmawia Jacek Sadowski

Prześlij Drukuj
Z Jackiem Bąkiem, byłym obrońcą reprezentacji Polski i piłkarzem Austrii Wiedeń, rozmawia Jacek Sadowski.
W poprzednią sobotę oficjalnie pożegnał się Pan z reprezentacją Polski. Nie szkoda rezygnować z gry w biało-czerwonej koszulce, i to w trakcie eliminacji do mistrzostw świata?
Lepszego momentu być nie może. Rozegrałem prawie sto spotkań w narodowej drużynie i wystąpiłem w trzech wielkich międzynarodowych turniejach. Nie powiem, że mam dość, ponieważ gdzieś w środku drzemie jeszcze chęć rehabilitacji za wpadkę w finałach Euro.
Do podjęcia takiej decyzji zmusza jednak chłodne myślenie, bo na ile mogę jeszcze pomóc Leo i kadrze? Znam obecne możliwości i raczej nie byłbym w stanie wziąć udziału w kolejnych mistrzostwach świata. Po co więc zajmować miejsce młodym, którzy - jak widać po meczu z Czechami - radzą sobie bardzo dobrze.

Pożegnanie na stadionie w Chorzowie nie było jednak wylewne. Beenhakker mówił wręcz o skandalu.
Nie będę czepiał się szczegółów. Cieszy mnie to, że Leo nadal podchodzi do mojej osoby bardzo życzliwie, podobnie jak kumple z kadry. Reszta to nie moje zmartwienie i nie mam o to do nikogo pretensji. Dla mnie liczył się sam fakt pożegnania, bo rzadko do nich dochodzi.

Od jakiegoś czasu pojawiają się plotki dotyczące Pana przejścia na piłkarską emeryturę…

W każdej plotce jest ziarno prawdy (śmiech).

Czyli jednak jest coś na rzeczy?
Jak najbardziej. Doszedłem do momentu, w którym trzeba zastanowić się, co można robić dalej. Myślę już nad tym od dłuższego czasu i w maju przyszłego roku chcę zakończyć karierę.

W Pana słowach czuć jednak wahanie.

Dlatego że nadal otrzymuję propozycje. Piłkarza zawsze będzie kusić wizja gry na boisku. Na mnie to również działa. Jeśli pojawiłaby się intratna oferta, to poważnie bym ją rozważył. Nie byłby to jednak zbyt długi kontrakt. Może jeszcze rok, ale na pewno nie dłużej.

Propozycje związane są z wiedeńskim klubem czy też z występami w Polsce?

W Wiedniu zapewniają mnie, że z chęcią przedłużyliby umowę. Ofertę otrzymałem również z Polski, od jednego z klubów ekstraklasy. Bardziej skłonny jestem jednak zakończyć karierę już w przyszłym roku. Lepiej odejść, kiedy jest się jeszcze w dobrej formie, wtedy gdy nikt nie wiesza na tobie psów. Poza tym, wtedy kiedy jesteś na topie, to również poza boiskiem możesz więcej zdziałać.

Kilka miesięcy temu mówił Pan o pracy z młodzieżą.
To tylko jeden z wariantów. Przede wszystkim chciałbym wrócić do kraju. Od piętnastu lat gram w zagranicznych klubach i w końcu mi to zbrzydło. Tak naprawdę to nie wiem jeszcze, co wybiorę. Może skupię się jedynie na prowadzeniu firmy, którą mam w Lublinie.

To może pociąga Pana funkcja futbolowego menedżera? Tak jak chociażby robi to Cezary Kucharski, również pochodzący z Lubelszczyzny.

Kontaktów mi na pewno nie brakuje, więc miałbym ułatwione zadanie. Na razie skupiam się jednak na grze w lidze austriackiej. O dalszych planach pomyślę w święta.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się