Menu Region

Kryzys finansowy dopadnie ekstraklasę

Kryzys finansowy dopadnie ekstraklasę

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Jacek Kmiecik

Prześlij Drukuj
Polonia pierwsza odczuje skutki krachu na giełdzie. Ratunkiem dla klubów mogą być ulgi podatkowe.
Polonia Warszawa straciła fotel lidera na rzecz krakowskiej Wisły. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że punkty zgubiła na swoim boisku z fatalnie ostatnio spisującą się Cracovią.

Czyżby remis Czarnych Koszul z Pasami oznaczał początek głębszego kryzysu głównego pretendenta do tytułu? A może to już pierwsze oznaki nieuchronnego krachu na giełdzie, który wcześniej czy później odbije się na Polonii?

Klub z Konwiktorskiej finansuje przecież Józef Wojciechowski, właściciel największej firmy deweloperskiej w Polsce J.W. Construction. A eksperci giełdowi nieprzypadkowo właśnie firmom budowlanym wróżą w związku z bankowym załamaniem poważne tarapaty.

Skąd więc Wojciechowski brać będzie wkrótce pieniądze na piłkę, gdy gwałtownie spada popyt na jego mieszkania, a banki zaprzestają udzielania kredytów na planowane następne apartamentowce?

Przykro to stwierdzić, ale idylla Polonii nieuchronnie dobiega końca i znowu nad Czarnymi Koszulami zbierają się czarne chmury. A już wydawało się, że klub po burzliwych latach zawirowań wreszcie twardo stanął na nogi i będzie walczył o prymat nie tylko na krajowym podwórku.

Jakieś fatum wisi nad Konwiktorską i nie pozwala tej drużynie odpędzić raz na zawsze powracającego pecha.
Trudne czasy nie ominą też innych polskich klubów, i w tym jedyna nadzieja Polonii.

Bo dlaczego, skoro nie idą mieszkania, dobrze mają schodzić kable (Telefonika sponsorująca Wisłę) czy sprzęt AGD (Amica podpierająca Lecha). Na reklamach TVN (Legia) więcej w czasach kryzysu też raczej nie wyciągnie. A i namówić klientów na wykupienie ubezpieczenia (Allianz dotujący Górnika) nie będzie teraz łatwo.

Angielske kluby są zadłużone na rekordową sumę 2,5 mld funtów. Chelsea czy Manchester United wydają znacznie więcej, niż zarabiają. Premiership stoi na skraju bankructwa. Media biją na alarm.
A ja dziwnie jakoś jestem spokojny o Premier League, która wkrótce znowu opchnie telewizyjne prawa i otrzyma za to niebotyczny zastrzyk gotówki.

Bardziej niepokoi mnie przyszłość klubów naszej ekstraklasy, które wydawałoby się, że po ustrojowej transformacji kraju wreszcie wyszły na prostą, a tu znowu jednak kryzys zagląda im głęboko w oczy.
Jedynym ratunkiem wydaje się ustawa futbolowa zwalniająca kluby od podatku. Ale kto w Polsce odważy się ją wreszcie wprowadzić?

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się