Menu Region

Dzieci trafiły na

Dzieci trafiły na odwyk od komórek

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Michał Różycki

Prześlij Drukuj
Dwoje hiszpańskich dzieci w wieku 12 i 13 lat tak uzależniło się od telefonów komórkowych, że trzeba je było posłać na leczenie do specjalnej kliniki psychiatrycznej.
Dwoje hiszpańskich dzieci w wieku 12 i 13 lat tak uzależniło się od telefonów komórkowych, że trzeba je było posłać na leczenie do specjalnej kliniki psychiatrycznej. Nastolatki nie potrafiły żyć bez komórek, korzystały z nich nawet po kilka godzin dziennie.

Kiedy dzieci zaczęły zaniedbywać naukę i wyłudzać pieniądze na telefony, ich rodzice zdecydowali się wysłać je do szpitala psychiatrycznego.

- Po raz pierwszy zajmujemy się takim przypadkiem - przyznaje dr Maite Utges, dyrektor Centrum Psychiatrycznego Dzieci i Młodzieży w Lleida pod Barceloną.

Okazało się, że trzymiesięczna terapia nie zakończyła się sukcesem. Lekarze twierdzą, że całkowite wyleczenie nastolatków może zająć rok.

Dzieci potrafiły korzystać z telefonów nawet po 6 godzin dziennie, rozmawiając, wysyłając SMS-y, grając w najrozmaitsze gry. Nauka zeszła na dalszy plan, często okłamywały rodzinę, byle tylko dostać pieniądze na opłacenie telefonów.

- Doszło do tego, że miały poważne kłopoty w prowadzeniu normalnego życia - dodaje dr Utges. Najdziwniejsze jest jednak to, że ich rodzice potrzebowali aż półtora roku, by zauważyć, że dzieje się coś niedobrego. Jak sami z bólem serca teraz przyznają, nie kontrolowali chorobliwej miłości swych dzieci do telefonów. Utges proponuje w związku z tym, by komórki kupować dopiero wtedy, gdy młodzi ludzie skończą 16 lat.

Według psychologów historia hiszpańskich nastolatków to zaledwie czubek góry lodowej. - Uzależnienie od telefonów komórkowych może w przyszłości przerodzić się w poważny problem - uważa dr Martinez-Raga, ekspert zajmujący się uzależnieniami. - Osoby chorobliwie przywiązane do elektroniki łatwo się denerwują, są aspołeczne, a ich wyniki w szkole i pracy spadają.

Podobnie było w innych krajach. W Wielkiej Brytanii dwaj młodzi ludzie popadali w depresję, gdy dzwoniło do nich zbyt mało osób. Również Tomohiro Kato, który kilka dni temu zasztyletował w Tokio 7 osób, określał siebie jako "uzależnionego od telefonu komórkowego".

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się