Menu Region

Kryzys dociera do Polski: To już koniec franków na kredyt

Kryzys dociera do Polski: To już koniec franków na kredyt

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Tomasz Dominiak, Łukasz Pałka

Prześlij Drukuj
Do tej pory lwią część tortu kredytów hipotecznych stanowiły pożyczki we frankach szwajcarskich. Prawie 65 proc. kredytów na mieszkania udzielanych było właśnie w tej walucie.
Banki bez problemów dawały pieniądze na 100-120 proc. wartości mieszkania. Ale to już przeszłość. - Teraz jeśli ktoś wystąpił o pożyczkę we frankach na 100 proc. wartości nieruchomości, nie ma szans, aby ją dostać - nie pozostawia złudzeń Michał Macierzyński, analityk portalu Bankier.pl.

Banki odrzucają wnioski o kredyty we frankach. Na polskim rynku brakuje szwajcarskiej walutyZ takich kredytów wycofały się ostatnio Millennium, Euro Bank, Kredyt Bank, Nordea, DomBank oraz PKO BP. Pożyczki we frankach pozostają w ofercie banków, ale wręcz niemożliwe jest ich zdobycie.

Na rynku dramatycznie brakuje franków. Narodowy Bank Polski przestał pożyczać bankom tę walutę, gdyż nie ma w niej wystarczających rezerw. Prawie wszystkie zgromadzone przez bank centralny dewizy trzymane są bowiem w euro i dolarach.

Franki trudno też kupić w Szwajcarii, bo tamtejsze instytucje finansowe, zamiast pożyczać, gromadzą pieniądze na pokrycie strat spowodowanych przez kryzys finansowy.

Banki utrzymują jeszcze ofertę kredytów hipotecznych we frankach, ale jak mogą starają się odstraszyć klientów zainteresowanych taką pożyczką. Dlatego marże zostały podniesione do horrendalnych stawek, wynoszących ponad 3 proc. Jeszcze miesiąc temu oscylowały wokół 1-1,5 proc.!

Dziś klienci najczęściej dostają ultimatum: albo bierzecie kredyt w złotówkach, albo odrzucamy wasz wniosek. Pożyczka w polskiej walucie to raty wyższe o kilkaset złotych.

To już koniec tanich kredytów

Nadchodzi kres niedrogich kredytów na mieszkania we frankach szwajcarskich. Waluta szwajcarska jest coraz droższa i - jak twierdzą analitycy - jeszcze się umocni w stosunku do złotego. A to spowoduje, że kredyty podrożeją. Frank jest dzisiaj kulą u nogi dla bankowców. Coraz trudniej dostać go na rynku międzybankowym, bo światowy kryzys finansowy dotarł już do Szwajcarii.

Tamtejszy rząd przeznaczył 60 mld dolarów na ratowanie banku UBS. Credit Suisse, drugi największy po UBS bank, zamiast pożyczać pieniądze, desperacko odsprzedaje swoje aktywa, aby pokryć straty spowodowane inwestycjami na amerykańskim rynku nieruchomości. Na efekty zawieruchy w Szwajcarii nie trzeba było długo czekać w Polsce, gdzie aż 65 proc. kredytów hipotecznych jest zaciąganych we frankach.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się