Menu Region

Derby Madrytu jakich dawno nie było

Derby Madrytu jakich dawno nie było

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Hubert Zdankiewicz

Prześlij Drukuj
Trzy bramki, w tym dwie w doliczonym czasie gry. Dwie kolejne - nieuznane niesłusznie przez sędziego. Dwie czerwone kartki... Emocji towarzyszących sobotnim derbom Madrytu wystarczyłoby na kilka spotkań.
Mecz na stadionie Vicente Calderon przebił chyba nawet niedawne derby Katalonii, w których Barcelona pokonała Espanyol po golu zdobytym w ostatnich sekundach po kontrowersyjnym rzucie karnym.

Słynny reżyser Alfred Hitchcock (twórca "Ptaków" i "Psychozy") zwykł mawiać, że dobry film powinien zacząć się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie powinno rosnąć. Wielokrotnie nadużywane w sportowych relacjach stwierdzenie pasuje w tym wypadku jak ulał, bo właśnie tak zaczęły się te derby.

Kibice na stadionie Atletico nie zdołali nawet dobrze usiąść na swoich miejscach, a już było 1:0 dla Realu po strzale niezawodnego Ruuda van Nistelrooya.
A potem napięcie wzrosło, zupełnie jak u Hitchcocka. Najpierw zobaczyliśmy kolejną bramkę Holendra, przy której sędziowie dopatrzyli się spalonego (telewizyjne powtórki pokazały, że niesłusznie).

A potem jeszcze jedną, tym razem autorstwa Raula, przy której po raz kolejny nie popisali się prowadzący spotkanie Carlos Clos Gomez i jego asystent (znów nie było spalonego).

Po półgodzinie za uderzenie łokciem w twarz Wesleya Sneijdera z boiska wyleciał Luis Perea (druga żółta kartka). Siły wyrównały się dziewięć minut później, kiedy za brutalny faul na Maniche'u czerwony kartonik zobaczył van Nistelrooy.

Po przerwie emocje trochę opadły. Real bronił korzystnego rezultatu. Gospodarze atakowali, jednak dopiero w końcówce (głównie dzięki Sergio Aguerro) udało im się poważniej zagrozić bramce Ikera Casillasa.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się