Menu Region

Andrzej Godlewski: Nie wierzę w wersje Kiszczaka

Andrzej Godlewski: Nie wierzę w wersje Kiszczaka

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Andrzej Godlewski szef działu opinie

8Komentarzy Prześlij Drukuj
Waldemarowi Chrostowskiemu, bez którego zapewne nigdy nie poznalibyśmy prawdy" - taka dedykacja znajduje się na początku książki "Racja stanu: zabić księdza" o śmierci ks. Jerzego Popiełuszki.
Jej autorem jest brytyjski dziennikarz Kevin Ruane, a wydało ją parę dni temu krakowskie wydawnictwo Znak. Wygląda na to, że Ruane (w latach 80. korespondent BBC w Polsce), a także my wszyscy zostaliśmy wprowadzeni w błąd. "Prawda", którą zawdzięczamy Chrostowskiemu, to wersja wydarzeń, którą na użytek opinii publicznej przygotował gen. Czesław Kiszczak. Waldemar Chrostowski był kierowcą księdza Jerzego. Jeszcze do niedawna wydawało się, że był również przyjacielem kapelana Solidarności. Teraz jednak wiemy, że było inaczej.

Chrostowski był zarejestrowany jako współpracownik bezpieki i SB wykorzystała go, by porwać księdza Jerzego - pisze dziś w "Polsce" dr Leszek Pietrzak. Czy komuś takiemu jak Chrostowski można wierzyć i traktować go jako świadka prawdy? Wiele wskazuje na to, że jest więcej kwestii, co do których być może będziemy musieli zmienić zdanie.

Leszek Pietrzak w latach 2003-2004 pracował w zespole prokuratorów badających okoliczności śmierci ks. Popiełuszki. Doszli oni do innych wniosków niż te, które podawane są oficjalnie. Być może niektóre z nich są daleko idące, na pewno jednak warte zbadania. Obecnie sprawą zajmuje się inny zespół prokuratorów IPN, który na razie nie chce udzielać informacji o stanie śledztwa. Dobrze, gdyby zmieniło się to już wkrótce.

Z materiałów, które zebrał zespół z udziałem dr. Pietrzaka, wynika, że nie da się obronić tez, iż ksiądz Jerzy był przypadkową ofiarą walki na szczytach władzy albo że jego śmierć była wynikiem niesubordynacji oficerów z MSW. W sposób nieformalny polecenie uciszenia ks. Popiełuszki wydał przecież gen. Wojciech Jaruzelski. Generał Czesław Kiszczak zlecił wykonanie tego zadania swoim ludziom.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

6

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Żenujący komentarz p. Sierockiej

+29 / -24

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

A. Zieliński (gość)  •

Przyznaję, że sporym dyskomfortem jest dla mnie sam fakt, że moje nazwisko figuruje na tym forum obok Pani nazwiska i Pani wpisu. Gratuluje autorytetów w rodzaju Urbana. Nie pozdrawiam.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Gdyby żył, dziś wspierałby Rydzyka

+29 / -39

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Edyta Sierocka (gość)  •

Niepotrzebnie go zabili, sam by się wypstrykał.

Tajemnicą poliszynela jest, ze prymas Glemp miał juz podpisaną decyzje o przeniesieniu Popiełuszki do Rzymu. Ksiadz wprawdzie nie mówił zadnym obcym jezykiem, ale władze Koscioła miały juz powyzej uszu msze nienawisci jakie organizował.

Porywał masy, ale własnie w sposób konfrontacyjny.

Mysle, ze gdyby żył dzisiaj wspierałby Rzydzyka.
To ze go porwali swiadczy o tym ze w esbeji pracowały totalne matoły.
Z paliwody, zorbili meczennika, a teraz symbol na maksa.
Uwazam, proces beatyfikacyjny tej osoby za groteskę.
Jak mozna stawiac Popiełuszkę z Janem Pawłem II

Morderstwo mogłobyc wynikiem krewkich wykonwaców.
Pamiętajmy, że oni przeciez najpierw go skopali. Widocznie za mocno.
Nie zapominajmy, ze na najnizszym szczeblu esbeckji pracowali najczesciej
chlopcy z awansu. Z biednych, czesto religijnych, wiejskich rodzin.

Mnie specjalnie mit Popiełuszki nie rusza. Sama pamiętam co mówił i jak mówił na Żoliborzu
i to tak jak Urban powiedział, były msze nienawisci.

Stawianie go teraz za wzrór komukolwiek to tak jak stawianie młodym Polakom za wzór do naśladowania Tadeusza Gajcego. Nie chce się wam pracowac, najlepiej czujecie sie na wojnie i w stanie ciągłej ruchawki.

Wszystkiego najlepszego na przyszłosc i nie daj Boże by nadeszły gorsze czasy dla gospodarki, wtedy bedziecie znowu szalec.

skomentuj

NIENAWISCI I PROSTACTWA nigdy dosyć!

0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Diana (gość)  •

do "edyty sierockiej" najlepiej opuść Polske i wyjedź do Rosji albo Korei Pł.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Nie podpisałem się, przepraszam.

+29 / -23

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

toruńczyk - Andrzej Zieliński (gość)  •

To na wypadek, gdyby zechciał Pan ustosunkować się do poniższych pytań. Pozdrawiam.

odpowiedzi (0)

skomentuj

I jeszcze jeden kamyczek

+29 / -24

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

toruńczyk (gość)  •

do tego dziwnego i smutnego ogródka; konsekwencja, zresztą, błędów, o których wspomniałem powyżej. Wbrew temu, co pisze autor, w Toruniu nie ma kościoła pw. Braci Męczenników Polskich. Jest taki, oczywiście, w Bydgoszczy, choć poprawna nazwa brzmi (chyba) Polskich Braci Męczenników. Z całym szacunkiem: ten pan Pietrzak naprawdę pracował przez dwa lata (sic!) w zespole badającym "okoliczności" (sic!) śmierci ks. Popiełuszki?!

odpowiedzi (0)

skomentuj

?????!!!!!

+27 / -26

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

toruńczyk (gość)  •

Wszystko pięknie, Panie Redaktorze Godlewski, ale czemu w tekście p. Pietrzaka są tak kardynalne błędy???!!! Dlaczego pisze on, ze ostatnią mszę przed porwaniem i śmiercią ks. Popiełuszko odprawił w Toruniu??!! Dlaczego z tekstu wynika, że Górsk, gdzie został porwany leży na drodze z Torunia do Warszawy??!! I to z tekstu prokuratora i historyka, który "w latach 2003-2004 pracował w zespole prokuratorów badających okoliczności śmierci ks. Popiełuszki."??!! Jaka jest wiarygodność takiego tekstu, jaka jest Wasza wiarygodność, skoro publikujecie teksty z tak rażącymi błędami??!! Jeśli są to po prostu błędy, to kompromitują one Waszego autora, jeśli zaś pomyłki te są celowe.... Aż boję się myśleć, Panie Redaktorze. Chętnie poznałbym Pańska odpowiedź na powyższe pytania. I żeby nie było wątpliwości: mnie też zależy na rzetelnym wyjaśnieniu okoliczności śmierci ks. Jerzego. Pozdrawiam.

odpowiedzi (0)

skomentuj