Menu Region

Goście przyjechali pełni respektu i... się zawiedli

Goście przyjechali pełni respektu i... się zawiedli

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska
Prześlij Drukuj
Cudu nad Wisłą nie było. Siatkarze z Olsztyna okazali się przeszkodą nie do pokonania.
Zawodnikom Politechniki udało się ugrać zaledwie seta. Po poniedziałkowym meczu w Częstochowie (zwycięstwo 3:2) pozostało jedynie wspomnienie, choć kibice liczyli na kolejną niespodziankę. Skoro Inżynierowie pokonali wicemistrzów Polski, czemu nie mieli powalczyć z brązowymi medalistami?

Niestety tym razem zespołowi Krzysztofa Kowalczyka zabrakło skuteczności właściwie w każdym elemencie gry.
- To co pod Jasną Górą było naszą mocną stroną, czyli dokładne przyjęcie, tym razem zawiodło. Bez tego nie ma co liczyć na dobry wyniki. Szczególnie, że nasza gra przy siatce pozostawia jeszcze wiele do życzenia - tłumaczy kapitan Politechniki Radosław Rybak.

Przez pierwsze dwa sety Inżynierowie nie istnieli na boisku. Zespół grał bardzo chaotycznie, a żaden z zawodników nie był w stanie przejąć odpowiedzialności za grę. Siatkarzom wyraźnie dał się we znaki pięciosetowy mecz z Częstochową. Na boisku nie widać było ani Jurija Gladyra, ani Siergieja Kapelusa, którzy w poniedziałek stanowili o sile zespołu.

- Przyjechaliśmy pełni respektu dla rywala, bo wynik z Częstochowy był dla nas niepokojący. Ale okazało się, że trzy punkty zdobyliśmy bez trudu - ocenił Mariusz Sordyl, trener AZS-u Olsztyn.
Nie mogło być inaczej, bo gra Inżynierów pozostawiała wiele do życzenia, a publiczność, która dość licznie przybyła na mecz, mogła czuć się zawiedziona.

Przy tych wszystkich minusach jest jednak i dobra wiadomość. Do gry wrócił Radosław Rybak (gwiazda zespołu), który w 3. secie poderwał drużynę na tyle, że zdołała go wygrać 30:28.
Kolejne spotkanie już 25 października w Jastrzębiu.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się