Menu Region

Platforma chce uniknąć powtórki afery w Brukseli

Platforma chce uniknąć powtórki afery w Brukseli

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Wiktor Świetlik

2Komentarze Prześlij Drukuj
Prawdopodobnie w grudniu czeka nas powtórka z rozrywki. Kolejny szczyt Unii Europejskiej to pewna kolejna awantura między premierem a prezydentem.
Może nawet kolejna afera o samolot. Otoczenie premiera gorączkowo szuka wyjścia z sytuacji. Lech Kaczyński na pewno nie zawiedzie. Szczególnie, że szef jego kancelarii Piotr Kownacki zapowiedział, że prezydent będzie ubiegał się o reelekcję. To prawie jak oficjalne ogłoszenie kampanii wyborczej.

Może także dlatego ostatnia afera samolotowa wcale się nie kończy. Dwie osoby złożyły do prokuratury zawiadomienie, że premier złamał prawo, nie włączając Lecha Kaczyńskiego w skład delegacji na szczyt. Tym dziwniej zabrzmiała wczorajsza informacja radia RMF FM, że gdy po powrocie z Brukseli prezydent prywatnie chciał polecieć do Juraty, to bez problemów otrzymał rządowy samolot do dyspozycji.

Jak przełamać pat, który wraz z konfliktem Tusk - Kaczyński dotknął polską dyplomację? Najlepiej byłoby, żeby dwaj politycy się spotkali, wypili cztery butelki wina i się dogadali. Jednak przy ostatniej eskalacji konfliktu alkohol mógłby podziałać na panów zgoła odwrotnie. W tym przypadku nie ma szans na takie porozumienie, jakie zawierał Aleksander Kwaśniewski z lewicowymi premierami, kiedy zgadzali się, że prezydent będzie jeździł na szczyty ONZ i ogólnoświatowe, a rząd - na europejskie.

PO chce wykorzystać dwa doraźne wyjścia. Po pierwsze rząd skieruje pytania do Trybunału Konstytucyjnego z prośbą o interpretację ustawy zasadniczej. Donald Tusk już podpisał taki wniosek. Problem w tym, że Trybunał wcale nie musi dostarczać tu interpretacji konstytucji. Taki obowiązek miał do 1997 r., gdy obowiązywała tak zwana mała konstytucja. Piotr Kownacki, prezydencki szef kancelarii, a zarazem konstytucjonalista, wyśmiewa tę opcję.

1 3 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

2

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Prezydent jest Głową Państwa

+7 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kociewiak (gość)  •

Prezydent jest "głową Państwa" - co widać np., gdy się z innymi głowami państw spotyka. Jest też częscią władzy wykonawczej. Wybraliśmy Go w najbardziej bezpośrednich i demokratycznych wyborach. To że "nowa "Samoobrona" tego nie rozumie - to trudno. Zrozumie po wyborach!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Zmiany w Konstytucji nie są potrzebne!

+7 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kaszebe (gość)  •

Prezydent ma ściśle określone kompetencje w zakresie reprezentowania kraju.Przewodniczy delegacjom pańtwowym a delegacjom rządowym na robocze spotkania za granicą przewodniczy Premier.Koniec,kropka.Prace w Unii Europejskiej to nie miejsce na lans!Prezydent nie jest żadną "głową państwa" - który akt prawny nadaje mu taki tytuł?Kownacki myli protokół dyplomatyczny,który określa rangę urzędnika z przejmowaniem nie swoich kompetencji.Według jego rozumowania również w obecności marszałka Sejmu lub Senatu Premier nie ma nic do gadania.Kompletny absurd wymyślony przez nadgorliwego wazeliniarza.
Na grudniowy szczyt powinna zostać przygotowana ekipa rządowa a jak wepchnie się prezydent - zrezygnować z udziału,przeprosić inne delegacje i poinformować że Rząd nikomu poza zgłoszoną ekipą nie daje żadnych pełnomocnictw negocjacyjnych.Negocjacje bez obecności Rządu nie odbędą się a prezydent posiedzi na krzesełku,zje posiłek i tyle.

odpowiedzi (0)

skomentuj