Menu Region

PO ukarze zwolenników wolnego w Trzech Króli

PO ukarze zwolenników wolnego w Trzech Króli

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Katarzyna Borowska, Agata Kondzińska

Prześlij Drukuj
Święto Trzech Króli nie będzie wolne od pracy - zdecydował wczoraj Sejm głosami Platformy Obywatelskiej i Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
Za odrzuceniem projektu było 207 posłów, przeciwko - 186, dwóch wstrzymało się od głosu. W klubie PO obowiązywała dyscyplina. Posłowie, którzy się wyłamali, zostaną ukarani. - Odwagą było wczoraj stanąć razem, a nie dzielić się wewnątrz partii - mówił wiceszef klubu PO Grzegorz Dolniak. Zapowiedział, że już w poniedziałek rzecznik dyscypliny przedstawi kolegium klubu wnioski o ukarania konkretnych osób.

Za wolnym w Trzech Króli głosowało 10 posłów PO, np.: Jarosław Wałęsa, Marek Biernacki, Mirosław Sekuła. W głosowaniu nie brało udziału 30 posłów (wśród nich był m.in. marszałek Bronisław Komorowski, który był na sali - prowadził obrady). Jednak prawdopodobnie za nieobecność kar nie będzie.

Wśród większości głosującej za odrzuceniem projektu w pierwszym czytaniu byli: premier Donald Tusk, wicepremier Grzegorz Schetyna, szef MSZ Radosław Sikorski i szef klubu PO Zbigniew Chlebowski.

Władze Platformy upierały się, żeby nie wprowadzać dodatkowego święta z przyczyn ekonomicznych. Ich zdaniem Polski na to nie stać. W uzasadnieniu do wniosku o odrzucenie projektu w drugim czytaniu napisano, że dodatkowy dzień wolny "mógłby źle wpłynąć na gospodarkę".

Platforma była na nie, mimo że zrównanie Trzech Króli z innymi świętami było inicjatywą społeczną. Podpisy pod nią zbierał prezydent Łodzi Jerzy Kropiwinicki, który podkreślał, że poparło go 700 tys. osób. - Z publikowanych danych opinii społecznej wynika, że 65 proc. Polaków opowiedziało się za ustanowieniem tego dnia wolnym od pracy - przekonywał. Przypominał, że także Episkopat Polski popiera tę inicjatywę: - Uważa, że kwestia głosowania za nią jest kwestią sumienia.

Kropiwnickiego energicznie popierał PiS. - Jak to jest możliwe, żeby Platforma Obywatelska wpisywała się w dekret Gomułkowski z 1960 r., dekret wydany na rzecz walki z Kościołem i tradycją chrześcijańską? - grzmiała posłanka Anna Sobecka.

Ale prezydent Łodzi zapowiedział, że nie zamierza zrezygnować. - Jeszcze nie wiem, co zrobię. Muszę usiąść i pomyśleć. Ale można np. wrócić do Sejmu z milionem podpisów - powiedział Kropiwnicki. Własny pomysł na dodatkowy dzień wolny forsuje SLD. Klub Lewicy złożył w Sejmie nowy projekt, zgodnie z którym każdy mógłby sobie wybrać, kiedy chce świętować. O możliwości poparcia tego pomysłu mówi już m.in. Polskie Stronnictwo Ludowe.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się