Menu Region

Na krawędzi wulkanu

Na krawędzi wulkanu

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

"The Times"

Prześlij Drukuj
Erupcja na globalnych rynkach finansowych uderzyła w wulkaniczną Islandię ze zdwojoną siłą. Krajowi temu, który pozwolił bankom na całkowitą swobodę, grozi dziś narodowe bankructwo - relacjonuje "The Times"
Premier Islandii Geir Haarde podczas ostatniego exposé do narodu stwierdził: "Istnieje zagrożenie, drodzy rodacy, że nasza gospodarka zostanie wessana w błędne koło kryzysu, czego skutkiem może być narodowe bankructwo".

Zamieszkała przez 300 tys. mieszkańców wyspa, która przez lata uważana była za symbol gospodarczego sukcesu, stoi dziś na skraju bankructwa. I jest to zmartwienie nie tylko Islandczyków, ale całego świata, a szczególnie Anglii. Islandczycy bo-wiem wykupili takie instytucje finansowe Wielkiej Brytanii, jak: Hamleys, Moss Bros, Karen Mil-len, House of Fraser, Whistles, Woolworth's czy West Ham.

Dla mieszkańców Islandii to nie tylko kryzys gospodarczy, ale również psychologiczny i moralny. W obliczu nieszczęścia zadają sobie pytania o to, kogo winić i jak przetrwać.

"Jesteśmy wściekli" - mówi Svanur, właściciel pubu Kaffi-barin w centrum Rejkiawiku. "Ci ludzie pogrywali sobie z naszymi pieniędzmi. Teraz potrzebujemy zagranicznych banków, które zajmą się naszymi finansami" - ciągnie. Opinię Svanura po-dzielają klienci baru. "Wsiedli w samoloty i zbiegli na Kajmany, uciekając od odpowiedzialności" - komentuje pewien inżynier.

Tuż za rogiem bar Hotel 101, niegdyś popularny wśród bogatych mieszkańców Rejkiawiku, świeci teraz pustką. "Jest poniedziałek wieczór, czego się spodziewałeś?" - pyta niegrzecznie barman.

"Właściwie to dziś jest wtorek" - odpowiadam. Barman wzrusza tylko ramionami i zabrania fotografowi robienia zdjęć pustych krzeseł. Tak kazała szefowa, Ingibjorg Palmadottir, żona Jona Asgeir Johannessona, właściciela grupy inwestycyjnej Baugur, który na wszelki wypadek ulotnił się z wyspy.

Przez wieki gospodarka Islandii opierała się głównie na rynku rybnym. Do tego stopnia, że wypowiedziała Anglii wojnę dorszową o utrzymanie lukratywnych miejsc połowu.

Potem Islandczycy zaczęli eksportować aluminium, a po reformach wolnorynkowych wprowadzonych przez premiera Davida Odd-ssona, zwolennika polityki Mar-garet Thatcher, zaczęto prywatyzować sektor bankowy. Tak agresywnie rozwijano inżynierię finansową, że kilka islandzkich banków osiągnęło zadłużenie przekraczające ponad osiem razy dochód narodowy brutto.
1 3 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się