Menu Region

Zabójcy Politkowskiej w sądzie

Zabójcy Politkowskiej w sądzie

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Michał Różycki

Prześlij Drukuj
Trzech mężczyzn oskarżonych o współudział w zamordowaniu Anny Politkowskiej stanęło wczoraj po raz pierwszy przed moskiewskim sądem.
Znana z krytykowania Kremla rosyjska dziennikarka została zastrzelona przed swoim domem dwa lata temu. Jednak sam proces przyćmiła choroba prawniczki rodziny Politkowskiej Kariny Moskalenko. Poczuła się ona źle po tym, gdy w jej samochodzie znaleziono substancję podobną do rtęci.

- Coś takiego nie trafia do samochodu ot tak. Jestem bardzo zaniepokojona, gdyż były w nim też moje dzieci - mówi Moskalenko, prawniczka walcząca o prawa człowieka. Jej klientem był również skazany na wieloletnie więzienie oligarcha Michaił Chodorkowski.

Z powodu tego zatrucia Moskalenko nie mogła dojechać na proces ze Strasburga do Moskwy. Ona i jej rodzina uskarżali się na bóle głowy i silne nudności. Według śledczych w aucie było za mało substancji, by wywołać zagrożenie dla życia, jednak francuska policja traktuje sprawę niezwykle poważnie. Niektórzy porównywali to zatrucie do zamachu na Aleksandra Litwinienkę.

- To próba zastraszenia tej odważnej kobiety - uważa koleżanka Moskalenko Anna Stawitskaja.
Proces w sprawie zabójstwa Politkowskiej jednak ruszył. Przed wojskowym trybunałem stanęła trójka oskarżonych. Czeczeńskim braciom Dżabrailowi i Ibrahimowi Machmudow postawiono zarzut szykowania zamachu na Politkowską, w czym pomagać im miał były oficer rosyjskich służb specjalnych Siergiej Chadzikurbanow. Na ławie oskarżonych nie zasiadł jednak morderca, czyli trzeci z braci Machmudow - Rustam. Miał on uciec za granicę.

Zachodni obserwatorzy mają jednak poważne obawy, czy proces będzie przebiegał prawidłowo. Wciąż nie ustalono, kto zlecił zamordowanie dziennikarki. Podejrzewa się o to Ramzana Kadyrowa, prorosyjskiego prezydenta Czeczenii, którego Politkowska nazwała "tchórzem otoczonym uzbrojonymi po zęby ochroniarzami".

Mimo starań kolegów Politkowskiej wczorajszy proces odbył się za zamkniętymi drzwiami. Prokuratura argumentowała, że większość materiału dowodowego jest tajna i dotyczy również sprawy, w którą zamieszany jest wysoki rangą oficer służb specjalnych.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się