Menu Region

Samolot już jest, teraz walka idzie o krzesło

Samolot już jest, teraz walka idzie o krzesło

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Agata Kondzińska

2Komentarze Prześlij Drukuj
Lech Kaczyński jest konsekwentny: leci na szczyt do Brukseli, mimo sprzeciwu premiera. Mimo że rząd nie ujął prezydenta w składzie polskiej delegacji.
A to oznacza, że dostanie ona tylko trzy identyfikatory upoważniające do wejścia na szczyt. Dla tych, którzy zostali już wcześniej zgłoszeni, czyli premiera oraz ministrów spraw zagranicznych i finansów. Czy zatem podczas obrad znajdzie się miejsce przy stole dla Lecha Kaczyńskiego?

- Nie wiem, czy będzie kolejne krzesło. Sądzę, że prezydencja francuska raczej pozwoli usiąść prezydentowi - mówił wczoraj Lech Kaczyński. Prezydent nie miał też wątpliwości, komu należą się identyfikatory: - Jak są trzy, to dla mnie, dla premiera i dla jednego z dwóch ministrów - powiedział.
Lech Kaczyński leci do Brukseli, by opowiedzieć przywódcom krajów UE o sytuacji w Gruzji.

- Prezydent ma informacje, co się dzieje na Kaukazie, i chciałby się nimi podzielić z przywódcami europejskimi - zdradził w "Polsat News" wiceszef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Witold Waszczykowski. Ale urzędnicy kancelarii premiera wytykają, że wątek gruziński ma się pojawić tylko podczas kolacji szefów MSZ.

Prezydent na szczyt wyleci dzisiaj, premier jest na nim od wczoraj wieczorem. Czy obaj politycy zakopią wojenny topór na czas zagranicznej wizyty? - Obawiam się, że będziemy mieć do czynienia z gorszącymi scenami - komentował wczoraj Zbigniew Chlebowski, szef klubu parlamentarnego PO. - Mam wrażenie, że urzędnicy kancelarii na siłę wciskali Lecha Kaczyńskiego na szczyt, na którym nie powinno go być.

Jednak zdaniem prezydenta istotą sporu jest to, że premier kwestionuje jego obecność na szczycie. - Prezydent to najwyższy przedstawiciel Rzeczypospolitej, ale nie neguję potrzeby współpracy z premierem - oznajmił wczoraj Lech Kaczyński.

I zapowiedział, że nie ma nic przeciwko temu, by na posiedzenia NATO czy ONZ latał z nim premier. - Proszę bardzo, z góry ustępuję - dodał.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

2

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Szczyt

+2 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

DaMa (gość)  •

Przydałaby się procedura IMPEACHMENT i w naszym polskim prawie, a tak nie wiadomo kto i w jakim przypadku może odwołać prezydenta czy premiera.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Szczyt

+3 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

DaMa (gość)  •

Przydałaby się procedura IMPEACHMENT i w naszym polskim prawie, a tak nie wiadomo kto i w jakim przypadku może odwołać prezydenta czy premiera.

odpowiedzi (0)

skomentuj