Menu Region

Taniec, wspinaczka i karate na wuefie w polskiej szkole?

Taniec, wspinaczka i karate na wuefie w polskiej szkole?

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Agnieszka Jasińska, Anna Gronczewska

Prześlij Drukuj
Na wuefie zamiast nudnych fikołków, męczących przysiadów i trudnego podciągania się na drążku są lekcje karate, nauka salsy i treningi na ściance wspinaczkowej.
Nauczyciele z łódzkich szkół wprowadzili takie zajęcia, by zainteresować lekcjami wychowania fizycznego jak najwięcej uczniów. Skutek: sale gimnastyczne są teraz pełne.

A jest kogo namawiać, bo młodzież nagminnie zwalnia się z ćwiczeń. Wyniki badań przeprowadzonych przez Kuratorium Oświaty i Wychowania w Łodzi są przerażające. Co piąty licealista w województwie łódzkim nie ćwiczy na lekcjach wychowania fizycznego. W innych szkołach od ćwiczeń miga się co dwudziesty uczeń.

Kasia Hermanowicz uczy się w jednym z łódzkich gimnazjów. Przez ponad rok nie ćwiczyła na wuefie. Od września nie opuściła ani jednej lekcji.

- Wcześniej załatwiłam sobie zwolnienie lekarskie, bo ćwiczenia były nudne. Kiedy w szkole pojawił się taniec, zaczęłam chodzić na lekcje - opowiada uczennica. - Uczę się cza-czy i salsy. Jest świetnie - zachwala.

Bogumiła Sikorska, dyrektor Gimnazjum nr 12 w Łodzi, zauważyła, że lekcje tańca przyciągają nie tylko uczennice. - Chętnie chodzą na nie także chłopcy. Uczniowie tańczą podczas rozgrzewki albo w trakcie zajęć - tłumaczy Sikorska. - Okazało się nawet, że taniec na lekcjach to za mało. Przygotowaliśmy dla dzieci taneczne koło zainteresowań. Zapisało się już 60 uczniów.

Robert Musierowicz, prowadzący treningi w Łódzkim Klubie Karate Kyokushin, co miesiąc dostaje kilka zleceń od szkół podstawowych i gimnazjów.

- Proszą mnie, abym w ramach lekcji uczył dzieci karate. To świetny pomysł, bo uczniom nie podobała się forma zajęć w szkole. Zamiast nudnych ćwiczeń fizycznych mogą robić to, co lubią - mówi Musierowicz.

- Przez to jest mniej zwolnień lekarskich i poprawia się kondycja dzieciaków. Mam też do czynienia z rodzicami, którzy przyprowadzali na dodatkowe zajęcia dzieci na co dzień zwolnione z wuefu - chwali się Musierowicz.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się