Menu Region

Terrorystom będzie na Wyspach B. łatwiej żyć

Terrorystom będzie na Wyspach B. łatwiej żyć

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Michał Różycki, Nico Hynes, David Byers "The Times"

Prześlij Drukuj
Brytyjski rząd zakończył trzyletnią walkę o zaostrzenie praw wobec podejrzanych o terroryzm. Z ustawy antyterrorystycznej usunięty zostanie punkt pozwalający na przetrzymywanie podejrzanych 42 dni bez postawienia zarzutów - ogłosiła wczoraj szefowa brytyjskiego Home Office Jacqui Smith.
Decyzję ministerstwa spraw wewnętrznych ogłoszono zaledwie kilka godzin po tym, jak w poniedziałkowym głosowaniu brytyjscy lordowie odrzucili kontrowersyjną ustawę. Upokarzającej porażce rządu (stosunkiem głosów 309 do 118) nie zapobiegły apele premiera Gordona Browna o ponadpartyjne poparcie.

- Gdybym uważał, że ta zmiana pozwoli skuteczniej walczyć z terroryzmem, poparłbym ją bez wahania - stwierdził lord Falconer of Thoroton, były laburzystowski marszałek Izby Lordów, który głosował przeciwko niej z "bardzo, bardzo ciężkim sercem", jak dodał.


W grupie zwolenników ustawy znalazł się lord Tebbit, były konserwatywny deputowany, który w 1984 roku ucierpiał w zamachu IRA na Grand Hotel w Brighton podczas zjazdu Partii Konserwatywnej. Polityk, którego żona w wyniku tego samego ataku została kaleką, powiedział przed głosowaniem, że jeśli rząd je przegra, jego partia "może tego kiedyś gorzko pożałować".

- Co będzie, jeśli przyszły konserwatywny rząd dojdzie do wniosku, że taki przepis jest mu potrzebny? Nie bardzo sobie wyobrażam, że mielibyśmy ponownie poprosić parlament o jego uchwalenie. Większość moich znajomych była za bezterminowym zatrzymaniem bez postawienia zarzutów w Irlandii Północnej, więc 42 dni nie są dla nich nienegocjowalną kwestią sumienia - mówił lord Tebbit.

Wczoraj okazało się, że do kampanii przeciwko ustawie, zorganizowanej przez stowarzyszenie obrońców praw człowieka Liberty, przyłączyło się 42 znanych brytyjskich pisarzy, między innymi Philip Pullman, Monica Ali, Julian Barnes, Ian Rankin, Alain de Botton, Ali Smith i Al Kennedy.

David Davis, były minister spraw wewnętrznych w konserwatywnym gabinecie cieni, twierdzi, że rząd świadomie forsował pomysł z góry skazany na porażkę. Davis zrezygnował z funkcji w gabinecie cieni, by walczyć z ustawą, którą uważał za zagrożenie dla swobód obywatelskich.
1 3 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się