Menu Region

Venus na drodze Agnieszki do Doha

Venus na drodze Agnieszki do Doha

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Hubert Zdankiewicz

Prześlij Drukuj
Co prawda to nie Venus Williams, a Wiera Duszewina była wczoraj rywalką Agnieszki Radwańskiej w pierwszej rundzie turnieju w Zurychu (pula nagród: 600 tys. dol.). Kibiców interesuje jednak przede wszystkim, czy nasza najlepsza tenisistka zdoła wyprzedzić słynną Amerykankę w rankingu WTA Champions Race (liczonym od stycznia).
Stawką jest kwalifikacja do listopadowych mistrzostw WTA w Doha. Aby w nich zagrać, Radwańska musiałaby awansować na 9. miejsce w rankingu (wystąpi osiem tenisistek, ale zabraknie kontuzjowanej Rosjanki Marii Szarapowej - 7. WTA). Na razie jest 10. i jeśli się to nie zmieni, pojedzie do stolicy Kataru jedynie jako rezerwowa.

Do tej pory Polka toczyła korespondencyjny pojedynek o 9. miejsce z Wierą Zwonariową. Znakomita gra Rosjanki jesienią (m.in. finały w Guangzhou i Moskwie) sprawiła jednak, że nasza zawodniczka nie ma już szans jej dogonić.

- Wciąż może za to wyprzedzić Venus, do której traci obecnie 151 pkt [do Zwonariowej 339 - red.] - tłumaczy menedżer Radwańskiej Wiktor Archutowski. - Uczciwie trzeba jednak przyznać, że będzie to trudne, bo obie grają w Zurychu. Zakładając, że osiągną tam identyczny rezultat, Agnieszka musiałaby dojść do finału w kolejnym turnieju - w Linzu. I to przy założeniu, że Williams w nim nie zagra. W tej chwili nie ma jej na liście startowej, ale może jeszcze poprosić o dziką kartę i z pewnością ją dostanie. Tak jak Zwonariowa w Zurychu - dodaje.

Mecz Radwańskiej z Duszewiną (75. WTA) zakończył się po zamknięciu tego wydania. Faworytką była Polka, która wygrała z Rosjanką oba poprzednie mecze - w 2006 r. w Linzu 6:1, 6:3 i rok temu w Sztokholmie (w finale) 6:1, 6:1.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się