Menu Region

Olejniczak: Prywatyzacja szpitali jest nie do przyjęcia

Olejniczak: Prywatyzacja szpitali jest nie do przyjęcia

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Aktualności

IAR

Prześlij Drukuj
Przewodniczący Klubu Parlamentarnego Lewicy Wojciech Olejniczak zaznaczył, że dla Lewicy nie do przyjęcia jest rozwiązanie, które prowadzi do prywatyzacji szpitali i sprzedaży majątku publicznego. Olejniczak powiedział, że "dla ludzi własność publiczna musi taką pozostać".
Wojciech Olejniczak dodał, że w rządowym pakiecie reform zdrowotnych "nie ma miejsca dla pacjenta". Przewodniczący zarzucił rządowi, że w jego projekcie nie ma koszyka gwarantowanych usług medycznych, ani rozwiązań, które ograniczyłyby kolejki w szpitalach na zabiegi i do specjalistów.

Olejniczak zaproponował "szereg poprawek". Mają one zagwarantować, że szpitale pozostaną "niezbywalną własnością obywateli" prawa pracownicze będą przestrzegane, pozycja lekarzy i pielęgniarek zostanie wzmocniona.


W debacie sejmowej wziął także udział były minister zdrowia Marek Balicki z Koła Nowa Lewica-SdPl. Balicki powiedział, że potrzeba zmian w służbie zdrowie jest tak ogromna, że mniejszą wagę przykłada się do ich istoty. Jego zdaniem, zmiany nie będą służyć pacjentom.

Dla Balickiego "nie do przyjęcia jest projekt ustawy o pracownikach służby zdrowia". Jego zdaniem, w planie reformy brakuje mechanizmów zapewniających wzrost wynagrodzeń pracowników służby zdrowia w sposób systemowy, które nie będą dokonywać się pod groźbą strajku.

Balicki obawia się, że projekt doprowadzi do niekontrolowanej prywatyzacji szpitali i wprowadzi do służby zdrowia mechanizmy rynkowe. Zdaniem Balickiego, podstawą działania sprywatyzowanych szpitali będzie dążenie do maksymalizacji zysków. W jego opinii, najważniejsza nie będzie pomoc dla pacjentów, lecz wynik finansowy spółki. W związku z tym zagrożone będą nierentowne przychodnie.

Balicki dodał, że środki będą kierowane tam, gdzie będzie możliwość największego zysku, a nie tam, gdzie są największe potrzeby społeczne.
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się