Menu Region

Prof. Filar: Młodzi to nie bezwzględni recydywiści

Prof. Filar: Młodzi to nie bezwzględni recydywiści

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Prof. Marian Filar

4Komentarze Prześlij Drukuj
Zaostrzenie kodeksu karnego wobec nieletnich przestępców to nonsens. Nie widzę w tym dobrej wiary. Nowa ustawa, przewiduje m.in., że do zakładu poprawczego będą mogły trafiać nawet dziesięciolatki.
A pięć lat starszym dzieciom będzie groziło 25 lat więzienia. Ma to być odpowiedź na rzekomą "rosnącą demoralizację dzieci". Prawda jest jednak taka, że w Polsce problem przestępczości wśród nieletnich nie jest zjawiskiem masowym.

Skala przestępczości w grupie wiekowej 10-15 lat znacznie odbiega od poziomu przestępczości w państwach starej Europy. Nasza młodzież jest znacznie spokojniejsza. I to mimo że w ostatnich latach coraz trudniej znaleźć dookoła jakiekolwiek pozytywne wzorce do naśladowania. Winni są również zapracowani rodzice, którzy poświęcają coraz mniej czasu swoim dzieciom.

Tak naprawdę nikomu do tej pory nie udało się opracować w pełni skutecznej metody radzenia sobie z młodocianymi przestępcami. W prawie rzymskim dominowała koncepcja małego dorosłego. Według tej filozofii dziecko jest dorosłym, tylko takim mniejszym. Oznacza to, że należy je traktować (i karać ) tak jak dorosłego, tylko nieco lżej. Niestety, ta metoda nie przynosi najlepszych efektów.

Jeżeli bowiem na karę eliminacyjną, bo tak w prawie nazywa się wyroki wieloletniego pozbawienia wolności, skarzemy piętnastolatka, to biorąc pod uwagę warunki panujące w naszych zakładach penitencjarnych, wyjdzie z nich pozbawiony wszelkich zasad i ludzkich odruchów, nieprzystosowany do życia w społeczeństwie czterdziestoletni bandyta.

Zasądzanie tak wysokich kar powinno dotyczyć jedynie osób dorosłych, które mają za sobą jakiś trening społeczny. Z kolei mówienie o zamykaniu w poprawczakach dziesięciolatków jest niczym innym jak czystym populizmem. Politycy chcą się przypodobać opinii publicznej zastraszanej przez nieodpowiedzialną prasę pojedynczymi przypadkami przestępstw popełnionych przez małoletnich.

Samo odseparowywanie tych ludzi od społeczeństwa nie rozwiąże problemu. Przeciwnie, to jest droga na skróty, pójście na łatwiznę. Myślenie, że traktowanie dziesięcioletniego dziecka tak jak dorosłego przyniesie jakiś efekt, jest błędem i świadomą próbą wprowadzania opinii publicznej w błąd.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

4

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Chcę być bezpieczny,Filar!

+4 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

rych (gość)  •

Twoja wiara w panstwo jest tak naiwna, ze nie wiadomo czy simiac sie czy plakac. No chyba, ze sam masz nie wiecej niz 10 lat i nie wiele jeszcze wiesz o zyciu. Panstwo nigdy nie bylo, nie jest i nie bedzie wstanie ibronic sie samo przed soba. to jest fizycznie nie mozliwe. Panstwo moze co najwyzej interweniowac tam, gdzie jednostki lub spoleczenstwo zawiodlo z kretesem, a przedewszytkim powinno zabezpieczas srodki by wiecej do takich sytuacji nie dochodzilo. Niestety we wspolczesnym swiecie, gdzie chodzenie na skroty jest norma, a wszelkie wartosci moranle proboje zastapic sie jedna mala tolerancja, z uporem maniaka kreujac ja na jedynego gwaratna prawa, porzadku i wiecznej szczesliwosci szybko lepeij nie bedzie. Swoja droga zastanawiam sie ile jeszcze dzieciakow musi zostac zdemoralizowanych przez system penitencjarny ile jeszcze musi wybrac droge przestepstwa zanim dotrze do nas, ze chodzenie na sktroty w tym wypadku jest zbronia wlasnie z naszym udzialem.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Mówi,a nie ma pojęcia o czym!;-)

+4 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Globtrotter (gość)  •

>W USA na przykład wysyła się dzieci, które dopuściły się najcięższych przestępstw, na półroczne obozy szkoleniowe. Zajęcia prowadzone są przez wojskowych, którzy wpajają młodym ludziom dyscyplinę i przekonanie, że działając w grupie, można osiągnąć wiele dobrego. Nie widzę przeszkód, by podobne rozwiązania wprowadzić u nas.<
Tylko ci mlodzi ludzie mają alternatywę:"Albo ich zaakceptują na obozie(zawsze mogą(!) wyrzucić, albo trafią do doroslego amerykańskiego więzienia, przy którym nasze jest sanatorium."
I to jest podstawa sukcesów takich obozów;-)))

odpowiedzi (0)

skomentuj

Chcę być bezpieczny,Filar!

+3 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Podatnik (gość)  •

Przed mlodocianymi(i nie tylko!) przestępcami trzeba zabezpieczyć normalnych ludzi.Jak będziesz mial Filar jakiś pomysl jak to zrobić nieeliminacyjnie to się zgloś.Nie chcę natomiast by poświęcano w imię zludnej resocjalizacji mlodocianych bandytów bezpieczeństwo mojej rodziny i moje oraz podobnych do mnie uczciwych podatników.To my utrzymujemy to państwo, w tym i ciebie Filar, a nie mlodociani bandyci, którym chcesz zapewnić bezkarność.I to państwo nas przed nimi, a nie ich przed nami powinno bronić!!!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Teraz Zybertowicz

+3 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Edyta (gość)  •

Był Hołda, jest Filar, teraz na przyklepanie prawicowej prawdy dajcie Zyberta.

On poleci po całosci: nie dzieisęciolatki ale już sześciolatki. Te które wychouje niania w TVNie.

Płodźic jak najwiecej a 1/3 z miotu do pierdla. W ten sposób bedzie porzadek i bedą potrzebne nowe etaty do obsługi wiezień. Ich płace ( tez głodowe, byle tylko zjesc cos i w piatek sie upic - taki katolicki socjalizm), sfinansujemy z podwyzszonych podatków. Kto nie bedzie chciał płacic to niech spada. Znacjonalizujemy jego przedsiebiorstwo!

Z prywaciarzami zawsze są problemy. Do dzieła chłopcy. Do dzieła nowego tysiąclecia!
Teraz Zybertowicz!

odpowiedzi (0)

skomentuj