Menu Region

Pakistan wspiera talibów

Pakistan wspiera talibów

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Kazimierz Sikorski, Christina Lamb "The Times"

Prześlij Drukuj
Amerykanie nie wierzą już politykom z Islamabadu, którzy zapowiadali, że pomogą kruszyć talibów i Al-Kaidę, która coraz śmielej poczyna sobie w Pakistanie. I dlatego coraz częściej rakietami i bombami atakują cele na granicy pakistańsko-afgańskiej.
- Był najpierw błysk, potem huk i tumany kurzu - mówią świadkowie sobotniego ataku rakietowego, który przeprowadzili Amerykanie z bezzałogowej maszyny w pakistańskiej prowincji Wazirstan.
W zniszczonej bazie Al-Kaidy, jak twierdzą amerykańscy dowódcy, zginęło pięciu terrorystów. Dzień wcześniej w tej samej strefie amerykańskie rakiety uśmierciły sześciu arabskich bojowników, którzy przybyli do Pakistanu na wezwanie Al-Kaidy.

Te operacje wywołują wściekłość pakistańskich wojskowych, pojawiają się groźby starć pakistańsko-amerykańskich. Nie robi to jednak wrażenia na Amerykanach.

Zaufania do pakistańskich wojskowych nie mają też Brytyjczycy, ci jednak postępują z Islamabadem ostrożniej.
Jeden z wysokich rangą urzędników afgańskich poinformował "The Times", że Londyn utajnił informację, iż zabity przez siły specjalne w prowincji Helmand w ubiegłym roku jeden z talibskich dowódców był oficerem armii pakistańskiej.

W zasadzce zorganizowanej w dolinie Sangin zginęło sześć osób. Gdy brytyjscy żołnierze wkroczyli do zabudowań, w kieszeni jednego z poległych znaleźli legitymację wojsk Pakistanu.

To pierwszy namacalny dowód na udział sił pakistańskich w tajnych operacjach przeciw Brytyjczykom. Islamabad zaś zapewnia, iż jest sojusznikiem Zachodu w walce z terroryzmem.

Odmowa ujawnienia informacji o zdarzeniu przez Brytyjczyków doprowadziła do scysji między afgańskim prezydentem Hamidem Karzajem a Londynem. Przywódca Afganistanu od dawna zarzuca Brytyjczykom, iż ci postrzegają jego kraj przez pryzmat pakistańskiego wywiadu wojskowego, który - jak się sądzi - pomaga talibom.

- Prezydent od lat opowiada o roli Pakistanu w tym konflikcie, a gdy pojawia się namacalny dowód, Londyn utajnia informację. Robi tak, bo bardziej troszczy się o stosunki z Islamabadem niż z nami.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się