Menu Region

Kubica wciąż ma szanse na tytuł mistrza świata

Kubica wciąż ma szanse na tytuł mistrza świata

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Oskar Berezowski

Prześlij Drukuj
W końcówce wyścigu Robert Kubica musiał odpierać ataki aktualnego jeszcze mistrza świata Kimiego Räikkönena. Fin nie był w stanie wyprzedzić Polaka
Robert Kubica ma całkowitą rację: Lewis Hamilton jeździ nie fair. Brytyjczyk jest na tyle niezrównoważony, że w tym sezonie dostał już sześć razy karę za agresywną jazdę. W niedzielę na torze Fuji to Hamilton zdemolował czołówkę.

Dzięki szalonemu manewrowi Brytyjczyka na starcie Kubica z szóstej pozycji przesunął się na pierwszą! Polak dał się w Japonii wyprzedzić tylko niesamowitemu w ostatnich tygodniach Fernando Alonso. Dwukrotny mistrz świata wyprzedził jednak Kubicę nie na torze, a dzięki lepszej taktyce jego Renault w pit stopie. Drugie miejsce w GP Kraju Kwitnącej Wiśni oznacza, że kierowca BMW Sauber wciąż walczy o tytuł mistrza świata.

Hamilton stracił panowanie nad sobą i dotarł do mety bez punktów. Na dwa wyścigi przed końcem ma tylko 12 pkt przewagi nad kierowcą z Krakowa. Do odebrania jest zaś 20 pkt. Przed rokiem w finiszowych dwóch GP Brytyjczyk zdobył zaledwie 2 pkt i pogrzebał niemal pewny tytuł pod lawiną własnych błędów i awarii nieumiejętnie prowadzonego McLarena.

"Lew", jak Lewisa Hamiltona nazywają brytyjskie gazety, wspaniale pojechał w sobotnich kwalifikacjach. Zdobył pole position, które stracił w niedzielę tuż po starcie. Już na pierwszych metrach wyprzedził go Fin Kimi Räikkönen.

Brytyjczyk rzucił się do kontry i wypchnął ustępującego właśnie mistrza świata z pierwszego wirażu. Sam też wyleciał z toru jazdy, powodując kompletny galimatias w czołówce, która dokonywała cudów, by nie rozbić się o czerwono-stalowego McLarena.

Z tego zamieszania skorzystał Kubica, który startował z szóstej pozycji. Polak znalazł lukę po wewnętrznej stronie zakrętu i wyskoczył do przodu. Tuż za nim trzymał się Hiszpan Fernando Alonso.
Kilka minut później Hamilton próbował wyprzedzić depczącego mu po pietach w klasyfikacji generalnej Brazylijczyka Felipe Massę.

1 3 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się