Menu Region

"Wymarzyłem sobie takiego gola z Czechami"

"Wymarzyłem sobie takiego gola z Czechami"

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Notował w Chorzowie Rafał Romaniuk

Prześlij Drukuj
Rozmowa z Jakubem Błaszczykowskim, bohaterem meczu Polska - Czechy, który miał udział przy obu golach dla Polaków. Zaliczył piękne trafienie i efektowną asystę.
Pamięta Pan pierwszą myśl, która przyszła Panu do głowy, gdy usłyszał Pan ostatni gwizdek sędziego po meczu z Czechami?
Nie pamiętam. Radość była tak wielka, że nie było czasu myśleć.

A może pomyślał Pan: Ja, bohater?
Co to, to nie. Nie róbcie ze mnie bohatera, proszę was o to. Cała drużyna zagrała świetnie. Myślę, że zdecydowała determinacja.

To może inaczej. Mamy w reprezentacji Polski piłkarza klasy światowej?
Trudno powiedzieć.

Nie przychodzi Panu do głowy nazwisko Błaszczykowski?
A wy znowu swoje. Nigdy nie oceniałem swoich występów i tym razem też nie chciałbym tego robić.

W takim razie jeszcze inaczej.

Czy Pana występ w meczu z Czechami był godny gracza Liverpoolu?
Proszę o kolejne pytanie.

Dlaczego Pan jest taki skromny? Efektowna asysta i piękny gol z czołową drużyną świata to mało?

Chodzi po prostu o to, by nie popadać w samozachwyt. Zwłaszcza że ostatnio nie układało nam się najlepiej.

Drugi gol - duży szacunek. Trzeba czuć się pewnie, by zdecydować się na takie uderzenie.
Nie chcę się na ten temat rozwodzić. Najważniejsze, że sytuację wykorzystałem. Przed meczem wymarzyłem sobie, że uderzę w ten sposób. Oglądałem kilka występów Petra Čecha i zauważyłem, że często szybko kładzie się na ziemię. Strzeliłem więc lekko nad nim i się udało.
1 3 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się