Ludzkie manekiny symbolem tragedii Hiroszimy. Wstrząsające...

    Ludzkie manekiny symbolem tragedii Hiroszimy. Wstrząsające wspomnienia ludzi, którzy przeżyli

    Richard Lloyd Parry

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Dla postronnego obserwatora stojące w Muzeum Pokoju w Hiroszimie ludzkie manekiny są w najlepszym wypadku niezwykłe i osobliwe. W najgorszym - w sposób niezamierzony komiczne.

    Porwane szczątki ubrań i przerażone wygięte bólem plastikowe twarze. Kobieta i dwoje dzieci w morzu ognia. Biorąc pod uwagę współczesne standardy, figury te są bardziej przekonywające niż postacie z Muzeum Figur Woskowych Madame Tussaud.
    Jednak dla ocalej z koszmaru Hiroszimy 83-letniej Megumi Shinody te twarze przedstawiają autentyczne oblicze jednego z największych dramatów w dziejach świata. Staruszka nie zgadza się z zamiarem dyrekcji placówki usunięcia manekinów.

    Wstrząsające relacje ludzi, którzy przeżyli bombardowanie Hiroszimy i Nagasaki



    Źródło: STORYFUL/x-news


    - Pamiętam tamte twarze - były czerwono-czarne z oparzeniami i śladami krwi - mówi Shinoda. - Właściwie nie sposób było orzec, czy to twarze ludzi. Patrzyli się na podniesione w górę własne ręce, z których całymi płatami schodziła skóra. Trzymały się tylko paznokcie. Mieli spalone ubrania i wołali: "Matko! Matko!". Śmierć dopadła ich podczas spaceru - mówi Shinoda.

    Staruszka wskazuje na trzy wystawione w muzeum manekiny i płacze. - Dokładnie tak właśnie wyglądali. Właśnie tak. Przypominam sobie dokładnie to wszystko, gdy tylko je widzę. Ale gdy wyrzucą manekiny z muzeum, to jak mają pamiętać inni o tej tragedii? - pyta Megumi Shinoda.

    MOGLI ZRZUCIĆ BOMBĘ NA KIOTO. DLACZEGO AMERYKANIE ZNISZCZYLI HIROSZIMĘ I NAGASAKI?


    Staruszka znajduje się wśród coraz mniej licznej grupy osób, które na własne oczy widziały to, co stało się 6 sierpnia 1945 r. - przerażające skutki działania broni atomowej. Miała wtedy 13 lat. Straciła siostrę i maleńkiego braciszka. Większość członków jej najbliższej rodziny później zmarła w wyniku choroby popromiennej i na raka. Ona sama padła ofiarą poważnej choroby skóry, ale przeżyła.

    Teraz cały własny czas poświęca na przypominanie światu tamtego horroru. Czyni to w rozpaczliwej nadziei, że taka tragedia nigdy się już więcej nie powtórzy. Dlatego też walczy o zachowanie stojących w muzeum ludzkich manekinów. Wielu uważa, że już dawno powinno się je wycofać z Muzeum Pokoju. I to z przyczyn oczywistych.

    Otóż w Hiroszimie nie ma starożytnych świątyń czy kapliczek. Turyści odwiedzają natomiast ten park, który na swój sposób jest miejscem równie świętym. Na pomniku ku czci poległych umieszczono nazwiska wszystkich ofiar. Mamy tu też Kopułę Bomby Atomowej - jedyny budynek, który ocalał z wybuchu, na którym zachowano szkielet kopuły, a który dziś znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. W samym jego sercu powstało muzeum.

    Nie sposób zapomnieć wrażenia, jakiego tu doznajmy. Szczątki ofiar. Zegarek, który stanął w chwili eksplozji dokładnie na godzinie 8.15. Powyginany z gorąca trójkowy rowerek małego spalonego dziecka. Biało-czarne fotografie przerażających ran i oparzeń.

    Ludzkie manekiny poprawiano kilka razy. W 1991 r. odlano je z plastiku. Ale zawsze stanowiły część muzeum. Przez 60 lat obejrzało je 66 mln ludzi! W 2018 r. zostanie ukończona całkowita przebudowa placówki. Dla manekinów nie będzie już miejsca. I to mimo że petycję wzywającą do ich zachowania podpisało już ponad dziesięć tysięcy osób. Przyczynę takiej decyzji wyjaśnia dyrektor Muzeum Pokoju Kenji Shiga.

    - Chodzi o uzyskanie większej ilości miejsca na przechowywanie szczątków ofiar wybuchu bomby atomowej.
    Zdaniem polityków amerykańskich użycie bomb atomowych w Japonii wyraźnie przyspieszyło koniec wojny
    Jedni mówią, że figury są fatalnie wykonane i zupełnie pozbawione realizmu. Inni natomiast dodają, że ich widok przeraża odwiedzające muzeum małe dzieci. - Ale właśnie o to chodzi! - dziwi się Shinoda. - Patrząc na nie, mamy się bać. Po to, aby pamiętać. I aby nie dopuścić do powtórzenia się kiedykolwiek podobnej tragedii.

    "THE TIMES": HIROSZIMA TO BYŁ OKRUTNY CZYN, ALE NIE ZBRODNIA


    By zawsze w tym miejscu panowała zaduma o tym, co się stało pod koniec II wojny światowej. Nie wystarczy tylko w dzień, w którym runęła najgroźniejsza z bomb, uczcić pamięć ofiar minutą ciszy. To też ważne, ale nie wystarczy.

    Obecność takiego parku muzeum wzmacnia takie działania, jak apel burmistrz Hiroszimy Kazumi Matsui o likwidację broni atomowej. A szef japońskiego rządu zapowiedział, że podczas wrześniowej sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ jego kraj przedstawi nowy projekt rezolucji w sprawie całkowitego rozbrojenia jądrowego na świecie.

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (4)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    yes we can

    anty żyd (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Typowa logika wyznawców bogów ziemskich z USA.Truman prezydent USA to Chrystus który poświęcił życie małej części japończyków aby ratować miliard istnień, bo tyle by zginęło ludzi gdyby nie...rozwiń całość

    Typowa logika wyznawców bogów ziemskich z USA.Truman prezydent USA to Chrystus który poświęcił życie małej części japończyków aby ratować miliard istnień, bo tyle by zginęło ludzi gdyby nie poświecenie Nagasaki i Hiroszimy.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wszystkim ofiarom proponuję film z okupowanych przez Japsów Chin.

    sceptyk (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Albo dane nt. ofiar wśród ludności cywilnej przy zdobyciu Okinawy.
    Trzeba było wojny na Pacyfiku nie rozpoczynać.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    odp

    mm (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    Świat powinien wiedzieć równiez o powstaniu Warszawskim i 200 tys. ludzi zabitych w 2 miesiące. Do tego Wołyń 70-80 tys.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Co robili Japończycy w czasie wojny ?

    gadu (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Trzeba poszukać opisu zbrodni wojennych japończyków w czasie II wojny światowej,
    są opisane od prób chorób po masowe mordowanie
    nas jak wywożono czy mordowano nikt nie żałował,
    szkoda że USA...rozwiń całość

    Trzeba poszukać opisu zbrodni wojennych japończyków w czasie II wojny światowej,
    są opisane od prób chorób po masowe mordowanie
    nas jak wywożono czy mordowano nikt nie żałował,
    szkoda że USA szpiedzy wykradli tajemnice bomby atomowej,
    inaczej by wyglądała europa !@

    zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo