Menu Region

Kubica nie traci nadziei na tytuł mistrza

Kubica nie traci nadziei na tytuł mistrza

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Krzysztof Srogosz

Prześlij Drukuj
W niedzielę na torze Fuji International Speedway na wyspie Honsiu odbędzie się Grand Prix Japonii, które będzie pierwszym z trzech ostatnich wyścigów w tym sezonie.
Walka o tytuł nadal trwa. Naturalnie największe szanse ma prowadzący w klasyfikacji generalnej Lewis Hamilton. Anglik ma jednak tylko 7 pkt przewagi nad drugim Brazylijczykiem Felipe Massą i 20 nad Robertem Kubicą.

Polak, aby zachować choć cień szansy na tytuł, powinien w niedzielę wygrać i liczyć na potknięcia rywali. To jednak tylko marzenia, bo podczas piątkowych treningów i Hamilton, i Massa spisywali się świetnie, natomiast Robert dość przeciętnie. Podczas porannej sesji był 8., a po południu dopiero 11.
- To był normalny piątek treningowy.

Rano sprawdzaliśmy ustawienia bolidu, a po południu skupiliśmy się na oponach - uspokajał Kubica. - Bardzo lubię jeździć po tym torze. Miałem pewne problemy z przyczepnością, ale w sobotnich kwalifikacjach powinno nie być już z tym najmniejszych problemów - dodał nasz zawodnik.

Dla Kubicy występ w Japonii będzie pierwszym po ogłoszeniu przez szefów BMW Sauber, że Polak i Nick Heidfeld zostają na przyszły sezon w niemieckiej ekipie. Już wcześniej włodarze zespołu zapewnili Roberta o pełnym zaangażowaniu zespołu i pomocy w walce o tytuł w końcówce sezonu.

Na tor Fuji Grand Prix powróciło w poprzednim sezonie po 30 latach przerwy. Ostatni wyścig, w 1977 r., był tragiczny. Podczas kolizji Gilles'a Villeneuve'a i Ronniego Petersona zginęły dwie przypadkowe osoby. To właśnie wydarzenie było przyczyną usunięcia GP Japonii z kalendarza F1 na dziesięć lat.
Do Kraju Kwitnącej Wiśni najlepsi kierowcy powrócili w 1987 r., ale przez 20 kolejnych sezonów wyścigi odbywały się na torze Suzuka.

Grand Prix na Fuji odbyło się ponownie przed rokiem i od razu przeszło do historii. Z powodu opadów deszczu i mgły kierowcy jechali żółwim jak na Formułę 1 tempem. Na ostatniem okrążeniu Kubica stoczył kapitalną, ale przegraną walkę o 6. miejsce z Massą. Zwyciężył Hamilton.

- W zeszłym roku było ciężko, ale oczywiście nie mam powodów, żeby nie lubić tego toru - mówił w piątek Hamilton. - Mój bolid spisuje się bardzo dobrze i jestem optymistycznie nastawiony przed wyścigiem. Chcę wygrać - przyznał Anglik.

W sobotę o 7 rano polskiego czasu odbędą się kwalifikacje. Wyścig główny w niedzielę o godz. 6.30 rano.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się