Menu Region

Igor Zalewski: Czy moje koty wystąpią w telewizji?

Igor Zalewski: Czy moje koty wystąpią w telewizji?

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Pulicysta

Prześlij Drukuj
Czym dla TVN 24 były zamachy na World Trade Center, tym dla TVN CNBC Biznes jest obecny kryzys. Głupia sprawa, ale tak to jest z mediami, że wielkie kataklizmy są dla nich szansą.
Ja zresztą już wiele miesięcy temu uciekłem od telewizji informacyjnej, w której Niesiołowski na zmianę z Palikotem opluwali się z Gosiewskim i Brudzińskim. Na tle tego monotonnego gulgotu TVN Biznes jawiła się jako medium światowe, znacznie lepiej pozwalające zrozumieć, co właściwie dzieje się na naszej planecie.

Wyglądało to tak, jakby dwie siostrzane telewizje podzieliły się pojęciem "globalna wioska". Biznes wziął sobie to, co globalne, a 24-ce została wioska.

Ostatnio analitycy ekonomiczni - w internecie zwani pieszczotliwie analami - są jednak coraz mniej przydatni w zrozumieniu tego, co się dzieje. Gdzieś wyparowała ich pewność siebie. Jeszcze parę miesięcy temu dosadnie formułowali tezy i oceny.

Wiedzieli, co jest, i wiedzieli także, co będzie. I ci w telewizji, i ci w rozmaitych bankach. Jednemu powiedziałem, że moja mama radzi, żeby kupować złoto, bo idą ciężkie czasy. Zostałem wyśmiany i zawstydziłem się głęboko, że nasłuchuję rad emerytki, która nie wie, co to alokacja (ja zresztą też nie). Z podziwem obserwowałem tych magów, którzy byli dla mnie jak egipscy kapłani z "Faraona" Bolesława Prusa. Mogli mi powiedzieć wszystko, a ja tylko przytaknąłbym z paszczą rozwartą jak u hipopotama.

Ale potem miny zaczęły im rzednąć. Mądrzyli się z coraz mniejszą swadą. Przestawali panować nad sytuacją. Ba, przestawali tę sytuację rozumieć. - Wie pan, może rzeczywiście nie byłoby głupie kupić trochę złota - powiedział ten, który wcześniej pukał się w głowę.

A kiedy to mówił, w jego zimnych oczach analityka malował się strach pomieszany z czymś, co można określić zdaniem: "Łolaboga, jak już kompletnie nic tego nie kapuję, co to będzie?".

No właśnie - co to będzie? Dzisiaj brakuje chętnych do odpowiedzenia na to pytanie, choć jeszcze niedawno brodziliśmy w pewności siebie wylewającej się ze speców od finansów. Można było ją zbierać do tubek i sprzedawać zamiast żelu do włosów.

Ale wydarzenia ich przerosły. Okazało się, że wcale nie są graczami przestawiającymi figury na szachownicy, lecz pionkami, które same są przesuwane, a czasami i usuwane. Wyglądają teraz jak wystraszone zwierzątka szukające głębokiej i bezpiecznej norki, żeby przeczekać w niej szalejącą burzę.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się