Menu Region

W USA znów wybuchła wielka panika na giełdach

W USA znów wybuchła wielka panika na giełdach

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Łukasz Pałka, Beata Tomaszkiewicz

Prześlij Drukuj
W ciągu ostatnich dwóch godzin notowań na amerykańskiej giełdzie doszło do paniki wśród inwestorów. Indeks Dow Jones spadł aż o 7,3 proc. do najniższego od pięciu lat poziomu.
Nie zbankrutował żaden bank, nie wydarzyło się nic nadzwyczajnego, co mogłoby spowodować taką przecenę akcji.- Ludzie stracili już wiarę we wszystko - wyznał z rezygnacją w głosie Philip Orlando, nowojorski analityk giełdowy. 6 proc. wynosi obecnie podstawowa stopa NBP. Na razie nie ma planów obniżki

Inwestorzy nie wierzą już, że plan Paulsona uratuje amerykańską gospodarkę przed recesją. Nie pomogła nawet środowa bezprecedensowa obniżka stóp procentowych przez FED i banki centralne innych pięciu państw.

Najbardziej ucierpiały wczoraj spółki motoryzacyjne. General Motors jest już warte tyle co w 1951 roku. Analitycy spekulują, że do tak fatalnych notowań spółek motoryzacyjnych mógł się przyczynić raport firmy analitycznej J.D. Power, która zapowiedziała, że rynek ten może doświadczyć załamania w 2009 roku ze względu na słabą dostępność kredytów.

Maciej Dyja, główny analityk spółki Gold Finance: - O wyniku sesji zdecydowały jej ostatnie dwie godziny, bo wcześniej nic nie zapowiadało takiego rozwoju sytuacji. Wyraźnie widać, że Amerykanie poddali się totalnej panice i zaczęli masowo wycofywać pieniądze z funduszy inwestycyjnych. To efekt psychologiczny. Na razie nie widać żadnych optymistycznych informacji gospodarczych, co może zwiastować dalszą ogromną nerwowość inwestorów giełdowych.

- Nikt już nie chce podejmować decyzji w oparciu o same nadzieje na zażegnanie problemów. Zbyt wiele razy w ostatnich miesiącach można było przeżyć rozczarowanie, postępując w ten sposób - podkreśla Katarzyna Siwek, analityk Expandera.

Dlatego być może polska Rada Polityki Pieniężnej nie zamierza spieszyć się z ruchami stóp. Andrzej Sławiński, członek RPP, przyznał jedynie w wypowiedzi dla TVN CNBC Biznes, że w obecnej sytuacji może już nie dojść w tym roku do kolejnej podwyżki stóp (choć decydujące będą październikowe prognozy wzrostu cen). Powiedział jednak, że również ich obniżki nie są konieczne.

Odmiennego zdania jest minister gospodarki Waldemar Pawlak, który uważa, że RPP powinna jak najszybciej, a najlepiej natychmiast obniżyć stopy. Jego zdaniem wygasły czynniki, które napędzały inflację, czyli np. cena ropy, która wcześniej rosła, a teraz spada.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się