Polscy masoni. Czy zmora abp. Michalika jest aż taka straszna?
Data dodania: Ostatnia aktualizacja:
Prof. Tadeusz Cegielski - Wielki Mistrz Wielkiej Loży Narodowej Polski w latach 2000-2003, obecnie Wielki Mistrz Honorowy WLNP oraz Wielki Namiestnik (zastępca) Wielkiego Komandora Rady Najwyższej Polski 33. stopnia Rytu Szkockiego Dawnego i Uznanego. (© Fot. archiwum ODB)
Czytaj także: Mocny list abp. Michalika: Kościół jest planowo atakowany przez masonów...
- W Polsce wpływu masonów nie widzę. To jest zbitka myślowa. Uważa się, że ktokolwiek jest krytyczny wobec Kościoła lub mu wrogi, to jest mason lub liberał. Można z tym żyć, nie przejmować się tym, bo te oskarżenia są nieprecyzyjne. A epitety to nie jest żadna metoda - mówił bp Tadeusz Pieronek w Radiu Zet, w audycji Moniki Olejnik, choć przyznał, że bywając w Parlamencie Europejskim, też zaobserwował wpływ środowisk masońskich. - Ale to nie jest nic nowego, wiemy to od 200 lat. Gdzieniegdzie to jest folklor, a gdzie indziej realna siła, choć tak podzielona, że chyba niezbyt szkodliwa - bagatelizuje sprawę duchowny.
Generalnie jednak tropiciele spisków i masonów w Brukseli i Strasburgu właśnie widzą gniazdo masoństwa. To tam, ich zdaniem, wrogo nastawione do Kościoła organizacje masońskie dzięki dobrze zorganizowanej sieci lobbystycznej mają spory wpływ na decyzje, jakie zapadają w Unii. Szacują nawet, że do 30 proc. europarlamentarzystów należy do wolnomularzy.
Czytaj także: Bp Pieronek o liście abp. Michalika: Epitety to żadna metoda. Tu masoni to folklor
Na temat masonów, inaczej wolnomularzy, narosło wiele mitów i legend, zgodnie z którymi jest to mroczna organizacja, posługująca się tajnymi symbolami, uprawiająca tajemnicze obrzędy, a nawet orgie seksualne ku czci szatana. Historie tego typu rozpropagował w XIX wieku Leo Taxill, mason, który nawrócił się na katolicyzm i ujawnił rzekome satanistyczne msze. Na swoich książkach zarobił majątek. Ale po latach przyznał, że wszystko to wymyślił, żeby wodzić za nos głupich katolików. Mimo dowodów na jego mistyfikację, diabeł w lożach masońskich pokutuje do dziś. Podobnie, jak krew polskich dzieci zabijanych przez Żydów na macę.
Czytaj także: Opus Dei infiltruje polską politykę? Kto należy do kościelnej organizacji
Tymczasem wolnomularstwo lub sztuka królewska jest międzynarodowym ruchem, którego celem jest duchowe doskonalenie jednostki i braterstwo ludzi różnych religii, narodowości i poglądów. I jest to ruch wewnętrznie wielce zróżnicowany, bo wśród masonów są zarówno zwolennicy umiarkowanego liberalizmu, jak i zainteresowani mistyczno-ezoteryczną stroną życia, a także ci, dla których ważne są poglądy konserwatywne i tradycjonalistyczne. Nie mają jednego szefa, jednego centrum, choć łączą się we wspólne fora. Łączy ich chęć osobistego rozwoju i rozwoju społeczeństw ponad podziałami politycznymi i religijnymi.
