Menu Region

USA: Nudną debatę wygrał Obama

USA: Nudną debatę wygrał Obama

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Tomasz Pompowski, korespondencja z USA

Prześlij Drukuj
Miała to być niemal walka na noże, a dla kandydata Republikanów ostatnia szansa na pozostanie w grze o prezydenturę. Wyszło jednak fatalnie. Mimo to przychylne Barackowi Obamie media w USA ogłosiły nieznaczne zwycięstwo Demokraty.
Niekompetentni i niedoświadczeni - zdaniem ekspertów takich właśnie kandydatów zobaczyli Amerykanie w czasie drugiej debaty prezydenckiej w Nashville.

Pojedynek Baracka Obamy i Johna McCaina niemal w całości dotyczył kryzysu gospodarczego w USA. Ale nie była to jedna z tych debat, które Amerykanie znali z poprzednich wyborów.

- Nie było ikry jak w słynnym "a pan znowu mówi znowu" Reagana, który w ten sposób podkreślił , że jego adwersarz powtarza się i nie ma nic ciekawego do powiedzenia - mówi doradca Białego Domu Joshua Muravchik. - Ta debata była nudna - dodaje.

Podobnego zdania jest komentator związany z Demokratami Tom Bevan.
- 90-minutowy pojedynek był o niczym, a obaj zaprezentowali się jako niekompetentni i niedoświadczeni - uważa Bevan. - Zarówno Obama, jak i McCain powtarzali to, co wiemy z ich wieców wyborczych - dodaje.

Obaj kandydaci odpowiadali na pytania 80 osób wytypowanych z całego kraju przez ośrodek badań opinii Gallup. Wszyscy uczestnicy deklarowali, że nie są zwolennikami żadnej partii i nie zdecydowali, na kogo oddadzą głos w wyborach 4 listopada.

Tylko 20 spośród nich mogło zadać swoje pytanie. Wybrał je prowadzący debatę dziennikarz telewizji NBC Tom Brokaw. Dodał też wybrane przez siebie 6 pytań z 6 milionów, które przyszły pocztą elektroniczną.

Obama początkowo odpowiadał na pytania długo i zawile, tłumacząc swój program reformy finansowej, emerytalnej i opieki zdrowotnej. Szybko jednak zmienił taktykę, rezygnując ze szczegółów i odwołując się do doświadczeń rodzinnych z obecnym systemem opieki zdrowotnej.

Opowiadał o swojej matce, która oprócz walki z chorobą musiała toczyć także bój z ubezpieczycielami o uzyskanie finansowania jej leczenia. - Chcę z tym skończyć - podkreślał Obama. W podobny sposób opowiadał o reformie edukacji, przypominając, że pochodząc z biednej rodziny, uzyskał wykształcenie na najlepszej uczelni dzięki stypendiom. - Zamierzam ten system wzmocnić - deklarował Obama.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się