Menu Region

Wybory w USA, czyli zapasy w błocie

Wybory w USA, czyli zapasy w błocie

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Tim Reid "The Times"

Prześlij Drukuj
Nie liczą się już rzeczowe argumenty, walka na programy. Batalia prezydencka w USA schodzi do poziomu rynsztoka. Na niespełna miesiąc przed ostateczną rozgrywką John McCain i Barack Obama wyciągają brudy z przeszłości i obrzucają się nimi nawzajem.
I to w czasie, gdy pokazują się Ameryce w drugim już telewizyjnym starciu w Nashville w stanie Tennessee.

Od tej debaty, jak sądzi wielu obserwatorów, zależy wszystko. W zdecydowanie lepszej sytuacji jest Obama, który ma nad swoim rywalem sześcioprocentową przewagę, i jeśli ten ostatni chce poważnie myśleć o prezydenturze, musi zdecydowanie wygrać telewizyjne starcie.

Wysoka stawka pojedynku sprawiła, że oba sztaby sięgnęły po osobiste brudy. I tak np. McCain twierdzi, że jego demokratyczny przeciwnik jest kłamcą oraz niegodziwym, wręcz niebezpiecznym politykiem znikąd.

Obama zaś zarzuca rywalowi prowadzenie kampanii opartej na oczernianiu, choć to jego sztab wydobył senacki skandal z udziałem kandydata Republikanów sprzed 20 lat. Chodziło w nim o rolę McCaina w bankructwie firmy Lincoln Savings & Loans w 1989 r. McCain był jednym z pięciu senatorów krytykowanych za znajomość z Charlesem Keatingiem, oskarżonym o oszustwa sponsorem kampanii republikańskiego polityka. Na niespełna miesiąc przed wyborami przewagę ma Obama

Adwokat McCaina John Dowd nazywa próby powrotu do skandalu sprzed 20 lat "klasyczną polityką oszczerstw". Jednak to obóz Republikanów sprawia wrażenie bardziej agresywnego. Podczas wiecu w Albuquerque McCain nazwał swojego rywala "chicagowskim politykiem", a doradcy McCaina obiecują, że wskażą kolejnych znajomych Obamy z Chicago. Jednym z nich ma być skazany za oszustwa deweloper Tony Rezko.

Do tych zapasów w błocie włączyła się Sarah Palin, która przestrzega wyborców, że muszą być przygotowani na wyjątkowo brutalną batalię. Republikańska kandydatka na wiceprezydenta opisywała Baracka Obamę jako człowieka, który "kumpluje się z terrorystami" pokroju radykała Billa Ayersa.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się