Menu Region

Ewa Wilcz-Grzędzińska: Wyjeżdżaj - jeśli tylko możesz

Ewa Wilcz-Grzędzińska: Wyjeżdżaj - jeśli tylko możesz

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

zastępca redaktora naczelnego dziennika "Polska"

178Komentarzy Prześlij Drukuj
Wyjeżdżają? Świetnie. Wracają? Jeszcze lepiej. Jako że jestem z pokolenia, które młodość spędziło w komunizmie, zachwyca mnie możliwość swobodnego podróżowania i pomieszkiwania. Dwa lata w Irlandii, trzy - w Wielkiej Brytanii, potem może Portugalia? Kultura współczesnych nomadów, widać, spodobała się Polakom.
Jeśli dziś wielu z nich opuszcza Wyspy - na skutek recesji - to sporo wróci do kraju tylko na chwilę, by przepakować walizki. Ubiegłoroczne badania prof. Iglickiej pokazują niesamowitą wręcz mobilność młodych emigrantów. Aż 75 proc. ankietowanych mężczyzn i 64 proc. kobiet - przed wyjazdem do Wielkiej Brytanii - kilkakrotnie wyjeżdżało już z Polski za pracą.

Obecną falę emigracji nazywa się diasporą zawiedzionych. Jakich zawiedzionych?! Głodnych. Poszukujących. Takich, którzy zawsze znajdą sobie miejsce na ziemi, by iść do przodu. Wyrzucony z Wielkiej Brytanii budowlaniec, poznawszy język, nowe technologie, albo wybierze kolejny przystanek w Europie, albo wróci do Polski i założy firmę.

Ta ostatnia to najbardziej typowa droga imigrantów. W Irlandii nowymi inwestorami są w ponad 70 proc. osoby, które 20, 30 lat temu opuścili wyspę i wyemigrowali do Stanów.

Truizmem jest już podkreślanie pożytków, jakie płyną z powrotów emigrantów. Setki razy media wyciągały przykłady Irlandii, Hiszpanii, Portugalii, które jeszcze w latach 70. były rezerwuarem taniej siły roboczej dla Niemiec czy USA, a w połowie lat 80. zaczęły się szybko rozwijać m.in. dzięki pieniądzom emigrantów oraz powrotom ich samych - nauczonych konkurowania i ciężkiej pracy.

Ci, którzy wrócą do Polski, też zaczną zmieniać nasz kraj. I obyczajowo, i ekonomicznie. Pamiętam powroty Polaków w latach 90. i tempo, w jakim przenosili na nasz grunt swoje doświadczenia i wiedzę. Pamiętam, jak zazdrościłam kolegom, którzy spędzili kilka, niektórzy kilkanaście lat za granicą.
1 »
5

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Niech pani zastępca naczelnego pierwsza wyjedzie!

+40 / -34

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

asde (gość)  •

I nie wraca!

odpowiedzi (0)

skomentuj

kurni, dobry kawal

+40 / -34

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Marta (gość)  •

a to ciekaee, bo jak tylko Polak wyjedzie, to siedzi w czterech scianach, niestac go na imprezy, kino czy teatr; znam artystow od paru lat mieszkajacych w Londynie ktorzy nie wysciubili nosa za pare sasiednich ulic - Polska dla nich to kurnik? Co to za zycie w ogole - tu rok, tam poltora, tam dwa - nigdzie stalego miejsca - kto tak moze zyc dlugo? dzwiwic sie ze popelniaja samobojstwa...
A czy wyjazd to JEST brak patriotyzmu, nie wiem, ale wiem, ze nie da sie za pare zlotych kupic wszystkeigo, a wszystko mozna stracic i rzeczywiscie za pare meisiecy dojsc do wniosku, ze nie ma do czego wracac do Polski, szczegolnie jak sie tu wczesniej nic nie mialo. I dlatego ci ludzie tak jezdza - sa tak strasznie samotni, bo nie maja swojego miejsca na swiecie. I na nikim nie moga poelgac. wqyjazd to niekoniecznie brak patriotyzmu, ale brak wsparcia ze strony bliskich i egoizm.

odpowiedzi (0)

skomentuj

szmery bajery

+41 / -32

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kalafior (gość)  •

A ja nie uwazam, ze taka osoba jak Pani Starsza powinna sie wypowiadac o tych Polakach, ktorzy sa teraz w UK i Irtlandii. Wiekszosc z nich to nieudaczniki i gownazeria, ktora tylko psioczy, ze musi ciezko pracowac.
Oczywiscie chwala tym, ktorzy powroca i beda cos dzialac na rzecz wlasnego dobra, a nie dobra innych, lub dobra kraju. Nie ma czegos takiego jak dobro wspolne poza rodzina! I te bzdury, ze sie tu ludzie rozwineli! To sie moze stac po 20 latach, jak drugie pokolenie dojrzeje.
Takze niechaj Pani Starsza nie sadzi dyrdymalow takich uproszczonych, bo to sobie mozna rozbic o kant ... stolu...
Siedze juz w UK od dawna i sposrod wielu Polakow, ktorych tu poznalem, to w przyszlym roku, jak bede wracal w koncu do PL, to moze bym zabral 20%. Reszcie tej choloty, to zycze duzo zdrowia i jeszcze wiecej pokory, ale tego to sie musza nauczyc tylko poprzez ciezka prace. Ale to tez nie gwarantuje, ze jak wroca, to beda mieli wiekszy dystans do siebie i do pracy innych. Na saksach to jest fajnie jak przyjezdzasz na miesiac, dwa, trzy na wakacje, a nie na kilka lat. Jezeli sie tu nie rozwijasz, tylko tyrasz jak ten wol, to sie zbyt wiele nie nauczysz.
Pozdro dla wszystkich i obym sie mylil w tych moich "negatywizmach"...

odpowiedzi (0)

skomentuj

To pani pewnie cyganka z pochodzenia?...

+44 / -34

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

hehe (gość)  •

że pani tak się lubi włóczyć?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Dla młodego człowieka Polsa to kurnik

+55 / -26

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Edyta (gość)  •

Pierwszy niepietnujacy emigrantow komentarz w tej gazecie.

Kazdy jest kowalem swojego losu i wyjazd jako brak patriotuzmu to absurdalne podejscie.

Dziękuje Pani Ewo równiez byłam po studiach na tego typu saksach i choc praca byla ciezka uwazam ten okrez za najpiekniejsze lata w moim zyciu. Poznalam mnostwo ludzi z calego swaita, a przede wszystkim odkrylam w sobie poczucie wlsnych mozliwosci.

Edyta

odpowiedzi (0)

skomentuj