Menu Region

Czy warto już powrócić do gry na giełdzie?

Czy warto już powrócić do gry na giełdzie?

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Ewa Zwierzchowska

Prześlij Drukuj
Można spróbować. Wytrawni gracze, którzy nie boją się ryzyka, potrafią zyskać nawet w czasie kryzysu. Inwestorzy amatorzy muszą być ostrożni
Skutki amerykańskiego kryzysu finansowego odczuwają w Polsce przede wszystkim ci, którzy grają na giełdzie lub swoje oszczędności ulokowali w funduszach inwestycyjnych. Ceny akcji wielu spółek zostały mocno przecenione, a wartość jednostek funduszy ciągle spada.

Eksperci przekonują jednak, że w przypadku inwestycji długoterminowych to normalne zjawisko i wkrótce sytuacja się poprawi. Czy wobec tego wciąż można zarabiać na parkiecie?

Jak to działa
Kupowanie i sprzedawanie akcji to najlepszy sposób na pomnażanie majątku. Aby jednak dojść do bogactwa, trzeba umiejętnie rozłożyć ryzyko. Najlepiej nie inwestować wszystkich pieniędzy w akcje jednej spółki, ale zdywersyfikować swój portfel, czyli kupować akcje różnych spółek. Dużo zależy też od koniunktury gospodarczej i kondycji firm, których akcje mamy. Ważny jest również długi okres inwestowania. Im jest dłuższy (np. kilkanaście lat), tym większe prawdopodobieństwo zysków z inwestycji i mniejsze uzależnienie od bieżącej koniunktury na giełdzie.

Do skutecznego inwestowania w akcje potrzebna jest też duża wiedza. Trzeba na bieżąco śledzić kursy akcji w tabelach giełdowych, sprawdzać regularnie komunikaty i raporty finansowe spółek, których jesteśmy akcjonariuszem. Samodzielne inwestowanie uczy jednak dyscypliny i cierpliwości, a jednocześnie dostarcza dużej dawki adrenaliny, bowiem ryzyko strat na giełdzie jest dość duże.

W kryzysie

Giełda rządzi się swoimi prawami. Inwestorzy często używają specyficznych terminów do określenia panującego na parkiecie trendu. "Rynek byka" oznacza hossę, czyli wzrost wartości notowanych na giełdzie papierów wartościowych. "Rynek niedźwiedzia" zaś określa bessę, czyli spadki cen połączone z wyprzedażą papierów. Najwięcej zarabia się w trakcie hossy, ale zyskać można również w trakcie bessy.

Obecna sytuacja na polskiej giełdzie ("rynek niedźwiedzia") jest w dużej mierze uwarunkowana echami kryzysu w Stanach Zjednoczonych. W ubiegłym tygodniu ceny akcji spadły średnio o 4,2 proc. - Głęboka bessa, która jednak nastąpiła po jeszcze dłuższym okresie intensywnych wzrostów, jest naturalnym zjawiskiem rynkowym.

W przeciwieństwie jednak do wcześniejszych załamań na rynku giełdowym obecna dekoniunktura jest wzmagana przez bezprecedensowy wzrost niepewności w sektorze finansowym. Specyficzne jest właśnie to, że pierwsze symptomy kryzysu ujawniły się nie w sferze gospodarki, ale właśnie w stratach instytucji finansowych - wyjaśnia Bogusław Półtorak, główny ekonomista Bankier.pl. - Polscy inwestorzy takiej sytuacji jeszcze nie doświadczali, a teraz zweryfikowali swoje plany inwestycyjne i odwrócili się od ryzykownych inwestycji.
1 3 4 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się