Menu Region

Bogdan Klich: W Iraku wygraliśmy dla Polski

Bogdan Klich: W Iraku wygraliśmy dla Polski

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Rozmawia Wojciech Kamiński

3Komentarze Prześlij Drukuj
Minister Obrony Narodowej podsumowuje straty i korzyści z misji polskich żołnierzy nad Zatoką. Z Bogdanem Klichem rozmawia Wojciech Kamiński.
Polscy żołnierze po pięciu latach opuszczają Irak. Czy tę wojnę przegraliśmy, czy wygraliśmy?
Każda misja stawia przed sobą cele wojskowe i polityczne. Uważam, że je zrealizowaliśmy, czyli wygraliśmy tę wojnę dla Polski.

To brzmi dumnie, ale co tak naprawdę znaczy?
Nie chodzi o używanie górnolotnych słów, lecz o to, że Polska na misji bojowej w Iraku zyskała, a nie straciła.

Trudno dostrzec te korzyści.
Za 871 mln zł wydanych w ciągu ostatnich pięciu lat udało się Polskę wprowadzić do pierwszej ligi państw, które uczestnicząc w misjach wojskowych, rozgrywają na forum międzynarodowym swoje interesy narodowe. Polska do tej grupy należy.

Do tej kwoty trzeba doliczyć życie 22 żołnierzy.
Tak, do ceny, którą Polska zapłaciła za zdobycie pozycji w polityce międzynarodowej, należy doliczyć jeszcze kilkudziesięciu rannych. Pamiętamy o ich poświęceniu, cierpieniu. Ale gra o bezpieczeństwo, zwłaszcza po ataku terrorystycznym 11 września 2001 r., toczy się nieraz 5 czy 7 tys. km od naszych granic. Tak było w przypadku Iraku i jest w Afganistanie.

Kiedy nasi żołnierze jechali do Iraku, to politycy chętnie przywoływali hasło "za naszą i waszą wolność". A teraz okazuje się, że chodziło o wymierne korzyści polityczne.
Udział Polski w operacji irackiej był uzasadniony odruchem solidarności wobec ciemiężonych przez Saddama Irakijczyków, a także sojuszniczą lojalnością wobec USA. Teraz możemy oczekiwać, że gdybyśmy znaleźli się w potrzebie, to Amerykanie podejmą działania dla zapewnienia bezpieczeństwa naszemu krajowi.

Są to tylko oczekiwania czy poważne zobowiązania?
Mamy konkretne przejawy tego, że Amerykanie współpracę z Polską traktują bardzo poważnie. Począwszy od faktu, że w umowie o bazie antyrakietowej zobowiązali się do zapewnienia bezpieczeństwa naszemu krajowi. A skończywszy na wypożyczeniu nam opancerzonych samochodów typu MRAP, gdy znaleźliśmy się w pilnej potrzebie.

Nawet jeżeli przyjąć, że z wojskowego i politycznego punktu widzenia odnieśliśmy sukces w Iraku, to gospodarczo nasza misja zakończyła się klapą.
To prawda, ponieśliśmy ekonomiczną porażkę.

Dlaczego tak się stało? Przecież nawet dla laików było oczywiste, że amerykańska interwencja związana była ze złożami ropy. Polacy nie liczyli na dostęp do nich?
Myślę, że ówczesny premier Leszek Miller nie przeprowadził takiej kalkulacji. Bo gdyby było inaczej, to negocjowałby twardo z Amerykanami na temat potencjalnych korzyści ekonomicznych, zanim podjąłby decyzję o przystąpieniu do tej operacji.

Nie można było później tego naprawić, np. grożąc wcześniejszym zakończeniem misji?
Każdy dzień udziału polskich żołnierzy w irackiej misji sprawiał, że było to coraz trudniejsze. A rząd Donalda Tuska miał w tej sprawie margines bliski zeru.
To doświadczenie irackie pokazuje, że nawet z najbliższym sojusznikiem należy się twardo targować.

Jaki to sojusznik, który chce wystawić do wiatru swego partnera?
Amerykańskie społeczeństwo jest nastawione komercyjnie. Potęga Ameryki opiera się nie tylko na doskonałym położeniu geostrategicznym, ale także na umiejętności prowadzenia handlu. W tej dziedzinie są twardzi. Musimy brać z nich przykład i także przy okazji współpracy wojskowej prowadzić męską rozmowę o korzyściach i kosztach.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

3

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Czy Kilich był pijany podczas udzielania tego wywiadu?

+2 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Anka (gość)  •

Czy dziennikarz popił przed przepisywaniem? W każdym razie niezła wiocha.

odpowiedzi (0)

skomentuj

co bredzi Klich

+1 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

lolo (gość)  •

co wygraliśmy-nic, może zkład pogrzebowy 22 trumny

odpowiedzi (0)

skomentuj

Irak to "Sukces" ???

+1 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Realista (gość)  •

Podobno na "Irak" wydaliśmy 800 milionów zł nie uzyskując w zamian nic rzeczywiście to naprawdę sukces no no. Francja i Niemcy nie wzieli udziału w tej misji wcale to dopiero "żałują" podobno bardzo.Przykro to słyszeć gdy na siłę próbuje się z ludzi zrobić Idiotów...Panie ministrze

odpowiedzi (0)

skomentuj