Menu Region

Lekarze coraz drożsi, a kolejki nie maleją

Lekarze coraz drożsi, a kolejki nie maleją

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Alicja Zboińska

Prześlij Drukuj
Ceny wizyt lekarskich w prywatnych gabinetach wzrosły w ciągu ostatnich trzech miesięcy średnio o 10-15 procent.
Ale na tym nie koniec. Ekonomiści przewidują, że do grudnia prywatne usługi medyczne zdrożeją co najmniej o kolejne 10 procent. Pesymiści twierdzą, że ceny skoczą nawet o 15 procent.

Jak pokazują badania, Polacy zaakceptowali fakt, że muszą płacić za wizyty lekarskie. Regularnie z prywatnych usług medycznych korzysta blisko 40 procent mieszkańców kraju. Z szacunków firmy badawczej PMR wynika, że w ubiegłym roku na prywatne konsultacje wydaliśmy 5 miliardów złotych (na całą opiekę medyczną aż 23 miliardy złotych, czyli o 13 procent więcej niż w 2006 roku). W 2008 roku ten rekord z pewnością zostanie pobity.

Pacjenci uważają, że ceny prywatnych konsultacji są adekwatne do jakości usług i nie powinny już drożeć. Nic dziwnego, że informacje o podwyżkach ich zbulwersowały. Najbardziej zaskoczone mogą być osoby z problemami kardiologicznymi i ginekologicznymi, gdyż - mimo podwyżek - do tych specjalistów wciąż ustawiają się najdłuższe kolejki.

Maria Wierzyńska z Poznania jest załamana. Od ponad 5 lat leczy się prywatnie, nigdy jednak w kasie przychodni nie zostawiała aż tylu pieniędzy. Właśnie dowiedziała się, że zamiast 70 złotych musi zapłacić 80 złotych za wizytę u ginekologa. Także o 10 złotych zdrożała konsultacja u kardiologa, pod którego opieką pozostaje.

Podobnie jest w Łodzi. Od kilku dni wizyta u ginekologa Waldemara Lecha i zarazem prezesa niepublicznej przychodni Salve kosztuje 90 złotych zamiast 80. Także o 10 zł zdrożały konsultacje u innych ginekologów i kardiologów, czyli najbardziej obleganych specjalistów, nie tylko w tej przychodni.

Lekarze uważają, że podwyżki cen za ich usługi są w pełni usprawiedliwione. - Wreszcie zaczyna robić się normalnie - mówi Waldemar Lech. - Przez lata lekarze zarabiali poniżej krajowej średniej, teraz pokonali tę barierę. Cenę za swoje usługi ustalają moi koledzy po fachu. Nie ingeruję w to, dopóki pacjenci je akceptują i pozostają przy naszej firmie - dodaje.

Wysokie podwyżki wprowadzili także lekarze z innych miast. W Katowicach za wizytę trzeba obecnie zapłacić od 50 do 150 złotych, czyli o 20-30 złotych więcej za jedną konsultację. Ceny idą w górę także w Krakowie, gdzie średni koszt konsultacji to 60-70 złotych, a podwyżki oscylują w granicach 10 złotych. O tyle samo więcej muszą wysupłać mieszkańcy Poznania, którzy wybiorą się prywatnie do specjalisty.

To kolejny wzrost cen w ostatnich miesiącach. Na początku roku większych pieniędzy zażądali między innymi medycy z łódzkiego Dermedu oraz ogólnopolskiej sieci poradni Lux Med, których sieć składa się z 15 klinik. W pierwszym przypadku do kieszeni lekarzy trafia o 20 zł więcej (profesor) lub 10 zł (pozostali). Za wizytę u profesora trzeba zapłacić już 140 złotych, doktora medycyny - 100 złotych, a lekarza z drugim stopniem specjalizacji - 90 złotych. Konsultacje u lekarza z pierwszym stopniem specjalizacji kosztują niewiele mniej, bo trzeba za nie zapłacić 80 złotych.

Zdaniem Bartosza Kapczyńskiego, dyrektora centralnych struktur sprzedaży Lux Med, gdzie wizyta u internisty to wydatek 90 zł, dobra kondycja prywatnych klinik jest efektem m.in. wyższych zarobków Polaków i pogarszającej się sytuacji publicznej służby zdrowia. Według niego ten trend w najbliższych latach będzie się jeszcze umacniał. Przy czym Kapczyński nie docenia skali ostatnich podwyżek.

- To nie są duże zmiany w skali roku. Ich przyczyną są zmiany cen produktów i usług na rynku - zapewnia.

Tymczasem ekonomista prof. Witold Orłowski przewiduje kolejne podwyżki. Spodziewa się, że liczba pacjentów prywatnych gabinetów znacząco będzie rosła, co będzie sprzyjało dalszemu podnoszeniu stawek.

- Mamy już do czynienia ze średnim wzrostem cen tych usług o 10-20 procent, ale na tym nie koniec. Do końca roku ceny skoczą o kolejne 10-15 procent. Lekarze chcą więcej zarabiać, a skoro rośnie zainteresowanie ich usługami, mogą sobie pozwolić na podnoszenie opłat. Można temu przeciwdziałać tylko w jeden sposób: reformując publiczną służbę zdrowia - konkluduje prof. Orłowski.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się