Menu Region

Kłopoty finansowe banku nasion: setki gatunków roślin...

Kłopoty finansowe banku nasion: setki gatunków roślin zagrożone

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

"The Times"

2Komentarze Prześlij Drukuj
Plany stworzenia ogrodniczej Arki Noego, polegające na zebraniu i zamrożeniu nasion wszystkich roślin kwiatowych na naszej planecie, są zagrożone, ponieważ brakuje 100 mln funtów.
Milenijny Bank Nasion w Sussex, otwarty niecałą dekadę temu, może być zmuszony do wstrzymania działalności. Naukowcom zostało niewiele ponad rok na zebranie pieniędzy. Jeśli im się nie uda, setki gatunków roślin będą zagrożone i ucierpi wiarygodność Wielkiej Brytanii w środowisku naukowym.

Milenijny Bank nasion otwarto z wielką pompą w 2000 r. Środków wystarczy do końca 2009 r., ale kierownictwu placówki nie udało się zagwarantować dalszego finansowania. Aby bank nasion osiągnął wyznaczony na 2020 r. cel, potrzeba 100 mln funtów. Na razie różne podmioty obiecały jedną piątą tej kwoty.

Szef banku nasion Paul Smith obawia się, że kryzys finansowy dodatkowo utrudni zadanie zbierania funduszy. - Czas się kończy - powiedział. - Mamy pistolet przystawiony do głowy. Dysponujemy środkami na utrzymanie, ale nie na kontynuację zbierania nasion zagrożonych roślin, a przecież po to została powołana nasza placówka.

Personel banku nasion, który ma swoją siedzibę w Wakehurst Place i podlega Królewskim Ogrodom Botanicznym Kew w podlondyńskim Richmond, szacuje, że do końca przyszłego roku uda się zgromadzić nasiona 24 200 gatunków roślin kwiatowych, czyli około 10 proc. wszystkich znanych botanice. W drugiej fazie projektu, do 2020 r., planowano zebrać kolejne 15 proc.

Jeśli nie będzie pieniędzy, większość pracowników zostanie zwolniona i działalność banku będzie się ograniczała do obsługi zamrażarek, w których przechowywane są nasiona (w temperaturze -20 stopni).

W Wakehurst Place znajdują się nasiona co najmniej sześciu gatunków roślin, które już nie występują w przyrodzie (trzy wymarły po 2000 r., a nasiona trzech pozostałych pozyskano od kolekcjonerów).

Kierownictwo banku negocjuje z Ministerstwem Ochrony Środowiska, Żywności i Spraw Wsi (DEFRA) oraz innymi agendami rządowymi, które muszą jednak ograniczać wydatki, zwłaszcza DEFRA, któremu w ubiegłym roku zredukowano budżet.

Istnieje obawa, że bez znacznego wzrostu środków zespół znakomitych fachowców, którego praca spotkała się z międzynarodowym uznaniem, rozejdzie się po bardziej stabilnych finansowo instytucjach. W Kew powołano specjalny zespół, który zajmuje się pozyskiwaniem funduszy od instytucji państwowych, fundacji i sponsorów indywidualnych.

Inną sferą działalności, którą trzeba byłoby zlikwidować, jest szkolenie botaników z innych krajów, głównie rozwijających się.

Profesor Hugh Pritchard, dyrektor naukowy projektu, powiedział, że zadanie, które postawił przed sobą bank nasion, z każdym rokiem jest coraz pilniejsze, ponieważ wzrasta liczba wymierających gatunków. Naukowcy szacują, że co najmniej cztery rośliny rocznie znikają, przede wszystkim na skutek wywołanych przez człowieka zmian klimatycznych.
2

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

utopia

+50 / -40

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

xiv (gość)  •

utopia albo i nie

przyjdzie cos dziwnego - jakis meteor albo inne ustrojstwo i sie na przyklad okaze, ze tylko rosliny ktore asymiluja pomaranczowe swiatlo maja szanse to przezyc...

odpowiedzi (0)

skomentuj

rany, ile kosztuje utopia!!!?

+45 / -45

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

bez złudzeń (gość)  •

Ciekawe ile kasy już utopiono w tym "eksperymencie"? Pewnie kilka mld funtów... Niech jak najszybciej to zlicytują - (no prosze są przecież prywatni kolekcjonerzy nasionek!) a kasę przeznaczą na cos rozsądniejszego typu niesienie pomocy ludziom, którzy tego naprawdę potrzebują -ofiarom wojny, inwalidom (protezy), ofiarom klęsk żywiołowych itp. Naprawdę czasem niewielka pomoc może zmienić czyjeś życie , a wyginiecie tego czy innego gatunku roślin raczej nie wpłynie na nasze byc albo nie być, bo od początku swiata taka jest kolej odradzania sie i przemijania gatunków. Jeśli coś jest istotnego dla naszego przetrwania to sami o to zadbamy bez tabunów tzw. naukowców, ktorzy niczego nie wymyślili oprócz sposobu na wyciąganie grubej kasy z żywicieli czyli nas-podatników...

odpowiedzi (0)

skomentuj