Menu Region

Surowsze kary dla gwałcicieli: rząd nie wycofa przymusowej...

Surowsze kary dla gwałcicieli: rząd nie wycofa przymusowej kastracji pedofilów

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Mariusz Jałoszewski, Łukasz Krajewski

Prześlij Drukuj
Wreszcie idą ciężkie czasy dla pedofilów. Po tym, jak media opisały drastyczne przypadki gwałtów na dzieciach, dokonywane również przez ojców, rząd zaostrzy kary za czyny pedofilskie.
Jak ustaliła "Polska", projekt zmian w prawie przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości gabinet Donalda Tuska uchwali już w najbliższy wtorek.

Nowe przepisy wprowadzają tzw. farmakologiczną kastrację (czyli podawanie tabletek obniżających popęd seksualny) skazanym na bezwzględne więzienie za czyny pedofilskie. Projekt zakłada, że kastrację będzie orzekał sąd. Dla gwałcicieli dzieci poniżej 15 lat oraz za gwałcenie własnych dzieci, wnuków czy rodzeństwa kastracja będzie obowiązkowa.

Wobec takich osób sąd będzie miał obowiązek ją orzec. Może od tego odstąpić tylko wtedy, gdyby kuracja zagroziła życiu lub zdrowiu skazanego. Będzie ona przeprowadzana w specjalnych ośrodkach już po odbyciu kary więzienia.

W piątek "Gazeta Wyborcza" napisała, że rząd z przymusowej kastracji się wycofuje, że zrezygnowano z przepisu, który pozwalał na zmuszanie skazanych do przyjmowania tabletek. Resort sprawiedliwości zdementował te informacje. Ministerstwo podkreśla, że na przymusowe leczenie pozwalają przepisy, które już istnieją. Wiceminister sprawiedliwości Zbigniew Wrona w rozmowie z "Polską" tłumaczy, że przymusowe leczenie będzie elementem kary. Jeśli skazany się na nie nie zgodzi, nie wyjdzie na wolność.

Inaczej będą traktowani sprawcy pozostałych przestępstw seksualnych, np. molestowania dzieci czy gwałtu na dorosłych kobietach. Wobec nich sąd będzie mógł - ale nie musi - orzec kastrację lekową oraz psychoterapię.

Rząd chce też, żeby gwałcicieli dzieci traktować jak zbrodniarzy i wsadzać do więzienia nawet na 15 lat. Z kolei policja będzie mogła - za zgodą sądu - podsłuchiwać rozmowy pedofilów i śledzić ich w internecie.

Była posłanka Katarzyna Piekarska, która od lat walczy o zaostrzenie przepisów antypedofilskich, pochwala zaostrzenie prawa. - Mam jednak wrażenie, że niektóre przepisy zostały zrobione na siłę, pod zapowiedzi premiera. A przecież nie były konieczne, bo leczenie bez zgody pacjenta już w polskim prawie funkcjonuje - mówi Piekarska.

Jakub Śpiewak z Fundacji "Kidprotect.pl" uważa, że to krok naprzód, ale... - Czekam jednak na przepisy umożliwiające przeprowadzenie prowokacji w sprawach o pedofilię - ocenia. - Zawrzemy je w nowej ustawie o policji, nad którą kończymy prace - uspokaja Wioletta Paprocka, rzeczniczka Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Dr Stanisław Dulko z Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego, choć nie jest zwolennikiem przymusowej kastracji, uważa, że nie będzie problemu z przypilnowaniem, czy skazany bierze udział w kuracji. - Będzie codziennie przychodził po leki albo raz na dwa tygodnie na zastrzyk - mówi dr Dulko. A gdy przestanie się zjawiać, trafi do zamkniętego ośrodka.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się