Polska » Aktualności » "Wielka szkoda, że odeszła". Marek Sierocki wspomina Whitney...

"Wielka szkoda, że odeszła". Marek Sierocki wspomina Whitney Houston

Data dodania: 2012-02-12 13:42:37 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-02-12 13:43:49

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Whitney Houston, amerykańska piosenkarka, która zmarła w sobotę była gwiazdą także w Polsce. Nasz kraj odwiedziła tylko raz. Marek Sierocki, dziennikarz muzyczny, żałuje, że piosenkarka odeszła i wspomina jej występ w Sopocie, jako ważne wydarzenie muzyczne.

Whitney Houston, która zmarła w sobotę w USA w Beverly Hills, należała do największych gwiazd muzyki popularnej. Na swoim koncie miała nagrody Grammy. Największe jej przeboje to: "I Will Always Love You", "I Wanna Dance With Somebody", czy "My Love is You Love".

Pięciooktawowa skala głosu Houston robiła wrażenie. Była popularna także w Polsce. Odwiedziła nasz kraj w sierpniu 1999 r. Jej przyjazd na sopocki festiwal był wielkim wydarzeniem nad Wisłą, ale jej występ w Sopocie nie należał do zbyt udanych.
∨ Czytaj dalej
Gwiazda była zaskoczona chłodną temperaturą. Kazała na siebie czekać prawie godzinę. Gdy w końcu pojawiła się na estradzie, miała na sobie grube futro, skórzane rękawiczki i szalik. Nie zaśpiewała nawet swoich największych przebojów.

"Byłem wtedy rzecznikiem prasowym festiwalu w Sopocie i muszę powiedzieć, że poza tym, że się spóźniła i że wyszła na scenę w futrze, to jednak od strony muzycznej dobrze wspominam ten koncert" - mówi Marek Sierocki, wieloletni rzecznik prasowy festiwalu w Sopocie, dziennikarz muzyczny. Dodał, że było to "bardzo ważne wydarzenie muzyczne dla Polaków". "Koncert pobił wówczas wszelkie rekordy oglądalności" - mówi.

Dziennikarz przyznaje, że prywatnie Whitney Houston była mu bliska. "Wielka szkoda, że odeszła. Takie przeboje jak "I Will Always Love You" to przecież arcydzieło" - mówi.

Whitney Houston, nazywana "The Voice" (ang. "Głos") była jedną z najważniejszych postaci amerykańskiej i światowej sceny muzyki popularnej. W latach 80. była, obok Michaela Jacksona, jedną z garstki czarnoskórych artystów, którzy pojawiali się w stacji muzycznej MTV. Jej pierwszy album był najlepiej sprzedającym się albumem debiutanckim solowej artystki w historii. Lata 80. to w karierze Whitney Houston dwa albumy studyjne i takie hity, jak: "How Will I Know", "I Wanna Dance With Somebody" czy "Where Do Broken Hearts Go".

Czytaj także: Whitney Houston nie żyje. Znaleziono ją w hotelu w Beverly Hills

W latach 90. gwiazda Houston świeciła równie mocno. Nagrała wtedy swój największy przebój - balladę "I Will Always Love You", z filmu "The Bodyguard", w którym Houston zagrała u boku Kevina Costnera. Dwie inne piosenki pochodzące ze ścieżki dźwiękowej do filmu w całości nagranej przez Houston - "Run to You" i "I Have Nothing" były nominowane do Oscara.

Po sukcesach w Hollywood, piosenkarka wróciła do pracy w studiu. W 1998 r. wydała album "My Love is Your Love", który został dobrze przyjęty przez krytyków i fanów. To wtedy Whitney wylansowała przeboje, nagrodzony Oscarem "When You Believe" ze ścieżki dźwiękowej do filmu "Książę Egiptu", nagrany w duecie z Mariah Carey, a także - "Heartbreak Hotel".

Po spektakularnych dwóch dekadach obecności w show-biznesie, popularność Whitney Houston zaczęła stopniowo słabnąć. Zawarty w 1992 r. ślub z piosenkarzem Bobby Brownem nie służył artystce. Media podawały, że to przez niego piosenkarka wpadła w uzależnienie od narkotyków, z którym zmagała się przez wiele lat. Burzliwy związek zakończył się terapią odwykową i rozwodem w 2006 r.

Po latach zawirowań w życiu prywatnym, Whitney Houston udało się na pewien czas wyjść na prostą i powrócić do świata muzyki. Jej album "I Look to You" z 2009 r. debiutował na szczycie amerykańskiej listy najlepiej sprzedających się albumów "Billboard 200" i odniósł duży sukces komercyjny.

Jednak ostatnia płyta artystki nie spotkała się z entuzjazmem krytyków muzycznych, choć recenzje miała dobre.

"Śledziłem informacje o Whitney. Przez chwilę, gdy wydała album w 2009 roku, myślałem nawet, że wszystko będzie dobrze. To mógł być jednak gwóźdź do trumny. Gdy artysta tego formatu chce powrócić na szczyt i nie do końca mu się to udaje, może go to łatwo sprowadzić na drogę uzależnień" - komentuje PAP Sierocki.

W ostatnim czasie portale plotkarskie na całym świecie rozpisywały się na temat rzekomego bankructwa Whitney. Gwiazda miała stracić cały swój majątek i żyć dzięki pożyczkom. Jej służby prasowe nie potwierdziły tych informacji.

W niedzielę Whitney Houston miała wystąpić na specjalnym koncercie poprzedzającym doroczną galę rozdania nagród Grammy. Organizatorzy zapowiedzieli, że zrobią wszystko, by podczas wieczornej gali pożegnać gwiazdę najlepiej, jak to możliwe.

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.