Polska » Opinie » Gluza: Stan wojenny to barbarzyństwo. Wyrok sądu robi nieco...

Gluza: Stan wojenny to barbarzyństwo. Wyrok sądu robi nieco karykaturalne wrażenie

Data dodania: 2012-02-12 13:18:07 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-02-12 15:23:59

5KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Gluza: Stan wojenny to barbarzyństwo. Wyrok sądu robi nieco karykaturalne wrażenie

Gen. Wojciech Jaruzelski (© Fot. Wikipedia Commons)

- Stan wojenny uważam za przykład barbarzyństwa, patologiczny mechanizm obrony władzy - dlatego wyrok sądowy jest adekwatny. Choć fakt, że doszło do niego tak późno, powoduje, iż sprawia on dzisiaj nieco karykaturalne wrażenie, jak znęcanie się nad staruszkami. Skoro jednak przez wiele lat pozwoliliśmy Jaruzelskiemu powtarzać swoje teorie bez stosownej riposty, poniewczasie przyszła odpowiedź - mówi Zbigniew Gluza, historyk i szef Ośrodka KARTA, w rozmowie z Agatonem Kozińskim.

Mija 30 lat od utworzenia Karty. Jaką filozofią kierował się ten ośrodek przez ten czas? Co Pan uważa za jego najważniejsze zadanie?
Karta próbowała formułować racje publiczne dotyczące historii XX w., najpierw jako pismo podziemne, potem ruch społeczny, po zmianach ustrojowych - organizacja pozarządowa. Od początku III Rzeczypospolitej, konsekwentnie pozostając w trzecim sektorze, czyli "ruchu obywatelskim", staraliśmy się definiować ramy - dotyczące i społeczeństwa, i państwa - w jakich realizować by się mogła strategia pamięci zbiorowej. Strategia, bo pamięć społeczną trzeba było dopiero odzyskać.

Jakich narzędzi używaliście do realizacji tych celów?
Podziemną "Kartę" zalegalizowaliśmy jako periodyk historyczny, który - w przeciwieństwie do całej historiografii peerelowskiej - zaczął przedstawiać przeszłość "od dołu", z perspektywy jednostkowej, czyli pojedynczego człowieka postawionego w roli świadka.
∨ Czytaj dalej
To był rodzaj przewrotu kopernikańskiego, bo przynajmniej na tych łamach jednostka nie była już częścią masy biernie przetaczanej przez fronty ideologiczne i militarne, ale punktem centralnym, wokół którego rozgrywała się historia. Postanowiliśmy także utrzymać aktywność zainicjowanego przez "Kartę" Archiwum Wschodniego. Ten konspiracyjny, ogólnopolski ruch społeczny dokumentujący historię Kresów Wschodnich II RP i represji sowieckich, miał się stać niejako organizacyjną ramą przyszłego Ośrodka "Karta". Pod koniec lat 80., dzięki doświadczeniom archiwum, zaczęliśmy się orientować, że niemal każda kwestia historyczna, której dotykamy, jest tylko drobiną nieznanej otchłani, że wszystko wymaga opisu i wyjaśnienia. Gdy więc po 1989 r. okazało się, że szczęśliwie można już wychodzić z konspiracji, zajęliśmy się bardziej całościowo półwieczem utraty niepodległości.

Łatwo było ruszyć z taką działalnością?
W lutym 1990 r. zarejestrowaliśmy działalność jako fundacja, a po likwidacji cenzury wiosną tegoż roku ruszyliśmy z "Kartą", kwartalnikiem historycznym. I dzisiaj, gdy patrzę wstecz, myślę z satysfakcją, że przez te 30 lat istnienia - od stycznia 1982 r. - konsekwentnie zajmowaliśmy się tym samym.
Działaliśmy z podobną motywacją i w czasach opozycji antysystemowej, i w latach 90., gdy historia została świadomie wyprowadzona ze sfery politycznej, i po utworzeniu Instytutu Pamięci Narodowej - pierwszym instytucjonalnym etapie działań państwa - i po sformułowaniu oficjalnej "polityki historycznej", i przy dzisiejszym jej zaprzeczeniu. W połowie pierwszej dekady XXI w. politycy wprawdzie przywrócili historię życiu publicznemu, ale zarazem nadużywali jej dla swych partykularnych celów. Niemniej wtedy okazało się niezbicie, jak wiele znaczy przeszłość w życiu współczesnym. Widać to wyraźnie w bieżącej polityce krajowej i zagranicznej - choćby w relacjach Polski z Rosją, Litwą czy Ukrainą. Stosunki z tymi państwami to efekt wielu zaniechań, błędów popełnionych przez dwie ostatnie dekady.

A jak długi ogon niezałatwionych spraw z przeszłości ciągniemy dziś w polityce krajowej?
Wewnątrz kraju wiele tematów zostało zamkniętych wraz z upływem czasu. Na przykład - rozliczenie z komunizmem. Próbowaliśmy, szczególnie w latach 90., inicjować różne działania w tym wymiarze, praktycznie bez skutku. Rozliczenie okresu komunistycznego nie nastąpiło i już się tego nie dokona. Ot, przeterminowany towar. Procesy sądowe nie mają już dziś większego znaczenia.

Czytaj także:
* ''Wyrok jest napiętnowaniem zbrodni. Potwierdza, że stan wojenny był nielegalny"
* Wyrok ws. stanu wojennego: Kiszczak skazany na 2 lata, Kania uniewinniony
* Gen. Jaruzelski: Na temat stanu wojennego wypowiem się na własnym procesie

1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Dajcie już spokój Jaruzelskiemu

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Cecylia Wozignój (gość), 13.02.12, 06:43:56

Ten Guz nie wie chyba co mówi - może już jest za stary na wyrażanie swoich opinii?

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Jaka byla sytuacja przed stanem wojennym?

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

al (gość), 12.02.12, 20:40:26

Troche przypomina mi zachowanie AKowcow przed Powstaniem Warszawskim czyli OGROMNA PRESJA ODDOLNA na przywodcow. Roznica byla taka, ze przed Powstaniem, ludzie byli troche swiadomi zagrozenia. Ale tylko troszke, bo przeciez nikt nawet nie pomyslal, ze zginie 200 tysiecy Polakow. Przed stanem wojennym w 1981 roku wygladalo, jakby nikt absolutnie niczego sie nie bal. Cale szczescie, ze nie zobaczylismy tego, CO MOGLO SIE STAC. W obu sytuacjach przywodcy bali sie oskarzen przez tlumy, ktorymi dowodzili, nic im to nie pomoglo.

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Gdyby wyrznieto 200 tysiecy tzw. komunistów...

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

_JaC. (gość), 13.02.12, 16:30:27

... czyli mniej niż 1/15 stanu osobowego PZPR (powiedzmy: każdego sekretarza partii), to ani trochę bym nie żałował. A tego, że sekretarze nei otrzymali dozywotniego zakazu zajmowania stanowisk poaństwowych i publicznych na wzór Czechosłowacji i NRD to już zupełnie odżałować nie mogę, gdyż jest to jedna z przyczyn tak powolnego podnoszenia się po 1989 roku Polski z kolan.

odpowiedzi (0)

skomentuj

stan wojenny

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kik (gość), 12.02.12, 18:33:34

sto lat panie generale za stan wojenny.polska cholota wykonczyla by sie miedzysoba.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Stan wojenny a Syria?

zgłoś +1 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

OBSERWATOR (gość), 12.02.12, 14:15:03

W CZASIE STANU WOJENNEGO W POLSCE WŁADZA ZABIJAŁA SWOICH OBYWATELI, TAK SAMO JEST W SYRII WŁADZA ZABIJA SWÓJ NARÓD. MORDERCY POZOSTANĄ NA WOLNOŚCI

odpowiedzi (0)

ocena: 25%

Tak: 1

Nie: 3

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.