Menu Region

Terroryści stawiają warunki uwolnienia Polaka

Terroryści stawiają warunki uwolnienia Polaka

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Justyna Trocka

Prześlij Drukuj
Do porwania polskiego inżyniera w Pakistanie wczoraj przyznali się talibowie. Mężczyzna żyje.
Terroryści mają go uwolnić, gdy pakistańskie więzienia opuszczą ich kompani. Jednak Ambasada Polska w Islamabadzie nie potwierdza tych doniesień.

Informację o przyznaniu się pakistańskich fundamentalistów do porwania polskiego inżyniera podała w czwartek irańska rządowa agencja informacyjna IRNA, powołując się na wypowiedź rzecznika terrorystów. To pierwsza od momentu niedzielnego uprowadzenia wiadomość o losach Polaka.

Żyje, został przewieziony przez talibów w bezpieczne miejsce. Odzyska wolność dopiero wtedy, gdy pakistańskie więzienia opuści 136 aresztowanych bojowników. Talibowie twierdzą, że swoje żądania przekazali już negocjatorom.

Ambasada Polski w stolicy Pakistanu Islamabadzie na razie studzi emocje. - Nie mamy najmniejszego potwierdzenia tej wiadomości, ale z naszych informacji wynika, że porwany inżynier żyje. Nie chcemy na razie komentować doniesień na temat miejsca jego przetrzymywania - mówił wczoraj sekretarz generalny Ambasady Polskiej w Islamabadzie Piotr Adamkiewicz.

Prezydent Lech Kaczyński stanowczo oznajmił, że jego obowiązkiem jest obrona życia każdego Polaka. Natomiast premier Donald Tusk wezwał władze pakistańskie do intensyfikacji działań mających doprowadzić do uwolnienia zakładnika.

Zdaniem prof. Janusza Daneckiego, arabisty z Uniwersytetu Warszawskiego, negocjacje z terrorystami będą trudne, ale sytuacja nie jest beznadziejna. - Okazuje się, że porwanie to element rozgrywek wewnątrzpakistańskich. Zostało przeprowadzone z powodów politycznych. Dobrze, że terroryści nie mają roszczeń wobec polskiego rządu, nie domagają się wycofania wojsk z Afganistanu. Wtedy uwolnienie Polaka byłoby znacznie trudniejsze - mówi prof. Danecki.

Polski inżynier pracujący w Pakistanie dla krakowskiej Geofizyki został uprowadzony w niedzielę rano.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się