Menu Region

Odkryto wrak samolotu Fossetta

Odkryto wrak samolotu Fossetta

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Michał Różycki

Prześlij Drukuj
Zagadka tajemniczego zniknięcia jednego z najsłynniejszych lotników świata jest bliska rozwiązania. Po wielu miesiącach przeczesywania gór Sierra Nevada w Kalifornii udało się odnaleźć wrak samolotu, którym Steve Fossett wyruszył w swój ostatni lot.
Odkrycia dokonano dwa dni po tym, jak mężczyzna wędrujący szlakiem w pobliżu górskiego miasteczka Mammot Lakes odnalazł dokumenty oraz pieniądze zaginionego. Teraz trwają poszukiwania samego Fossetta.

- Wrak odnaleźliśmy w środę na wysokości ok. 3 tys. metrów. Dopiero teraz udało się ustalić, ze należał do Steve'a Fossetta - mówił podczas konferencji prasowej John Anderson, szeryf hrabstwa Madera, gdzie doszło do katastrofy. Według pierwszy opisów ekip ratunkowych wszystko wskazywało, że samolot po prostu uderzył w górę masywu Sierra Nevada.

-- Wątpię, by ktokolwiek mógł wyjść z takiej katastrofy cały - mówił szeryf Anderson. Potwierdzili to, na podstawie zdjęć, eksperci z Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu (NTSB). Szeryf Anderson dodał, że silnik maszyny znaleziono w odległości stu metrów od reszty zmiażdżonych szczątków.

Nie odnaleziono jednak żadnych zwłok lub śladów w pobliżu wraku. Nie oznacza to jednak, że Fossett przeżył wypadek.

- Często jest tak, że jeżeli ciało nie zostanie odnalezione w ciągu kilku dni, zajmują się nim dzikie zwierzęta i nie ma już czego szukać - uważa szeryf.

Mimo to rozpoczęto poszukiwania, w których weźmie 50 osób i pięć zespołów z psami tropiącymi. Teoretycznie może dojść do nowych odkryć. Miejsce, gdzie odnaleziono wrak samolotu, znajduje się bowiem poza strefą, którą po zaginięciu Fossetta 3 września ub.r. przeszukiwały ekipy ratunkowe.
Równocześnie śledztwo w sprawie przyczyny katastrofy rozpocznie Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu. Jednak jego wyniki możemy poznać nawet za kilka miesięcy.

- Już rok temu zgromadziliśmy dane dotyczące okoliczności wypadku. Wrak był jednym z ostatnich elementów układanki - zapewniał Mark Rosenker, szef NTSB.

Poszukiwania i śledztwo mogą jednak utrudnić warunki pogodowe. Na dziś zapowiadane są obfite opady śniegu oraz silne wiatry.

Amerykańskie władze szukały Fossetta przez cały miesiąc po jego zaginięciu, a rodzina znacznie dłużej. W obu poszukiwaniach pomagały setki ochotników. Korzystano nawet z internetowego serwisu satelitarnego Google Earth.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się