Data dodania: 2012-02-11 14:18:11 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-02-12 22:04:57
(© AP Photo/Alik Keplicz)
Kiedy zaczynają się polityczne kłopoty, warto oprzeć się na sprawdzonej drużynie współpracowników. Tymczasem rząd Donalda Tuska trudno nazwać jednolitą, zgraną ekipą. W sporej części zapracował na to sam premier - pisze Witold Głowacki.
Nie dla PO, Nie dla ACTA (gość), 18.02.12, 13:37:41
Wklejam link do dokumentu z 1999r. osoby, która miała pochodzenie żydowskie i polskie i która z sympatii do Polaków napisała ten dokument o "Zamiarach wobec Narodu Polskiego i Polski".
http://www.jvlradio.com/wwwboard/messages/62.html
To są fakty, które spełniły się już prawie w 100 %, konsekwencje są tragiczne.
Jeśli nic nie zrobimy to państwo polskie upadnie i już się nie podniesie.
odpowiedzi (0)
Tak: 1
Nie: 0
cezar (gość), 18.02.12, 06:56:46
Poniedziałek, kilka minut po godzinie 11. W mieszkaniu pani Danuty rozdzwania się faks informujący o nowej wiadomości. Kobieta podchodzi do maszyny, czyta, kto do niej pisze i... przeciera oczy ze zdumienia. Wiadomość zaczyna się od słów "Pan Jacek Cichocki, Minister Spraw Wewnętrznych", a na dole odręczny podpis minister sportu Joanny Muchy. Wiadomość bardzo ważna, bo dotyczy stanu bezpieczeństwa na Euro 2012, za które minister Mucha odpowiada osobiście.
Pani Danuta myślała, że to jakieś żarty. Ale zaraz przyszedł kolejny faks z Ministerstwa Sportu, tym razem adresowany do marszałek Sejmu Ewy Kopacz (56 l.). Był to załącznik do pierwszej wiadomości.
- Jaki oni tam mają bałagan, skoro wysyłają poufne wiadomości, nie sprawdzając dobrze numeru? - zastanawia się pani Danuta. - Wynika z tego, że nasza pani minister kompletnie nie orientuje się w powierzonych jej zadaniach - zauważa kobieta.
Podobnego zdania jest dr Zbigniew Siemiątkowski (56 l.), były minister spraw wewnętrznych i szef Agencji Wywiadu. - Jestem zdumiony tą sytuacją. Nie spotkałem się jeszcze z czymś takim, żeby korespondować z ministrem za pomocą faksu. Uważam, że jest to sposób nie tylko archaiczny, ale i mało bezpieczny - mówi.
O wpadce poinformowaliśmy Ministerstwo Sportu. - Bardzo dokładnie wyjaśnimy tę sprawę. Doświadczenie podpowiada mi, że przyczyna może być prozaiczna - po prostu któryś z urzędników pomylił się w czasie wybierania numeru - mówi nam Paweł Wiśniewski, rzecznik Ministerstwa Sportu. I dodaje, że zostanie w tej sprawie wszczęte dochodzenie.
odpowiedzi (0)
skomentujJosef (gość), 12.02.12, 07:51:45
Rostowski brał udział w spekulacji złotówką! Jest także dziekanem na uczelni najbogatszego Żyda Świata G.Sorosa,a ten słynie z przekrętów finansowych.Zachodzi pytanie :jakie ma zadanie Rostowski w naszym rządzie?A jakie ma zadanie nasz rząd,jeśli likwiduje miejsca pracy,produkcję i podnosi podatki? A co będzie jak się unia rozpadnie i zostaniemy bez produkcji/nawet już nam cukru brakuje/???
odpowiedzi (0)
Tak: 1
Nie: 0
cezar (gość), 12.02.12, 06:31:52
drażni jedność i patriotyczna wspólnota. O tej wielkiej medialnej kampanii nienawiści, której pretekstem stał się Wawel, zadecydowała czyjaś zła wola, nienawiść, a może po prostu interes polityczny kogoś, kto nie jest w stanie znieść tego, że Polacy się jednoczą, stanowią realną wspólnotę polityczną "ponad podziałami"... Bo ja nie widzę innego powodu dla wszczynania tych awantur, które nastąpiły jeszcze przed pogrzebami. Kto jest tym kimś? Wystarczy spojrzeć do prasy z tamtego okresu albo przeczytać niektóre analizy z naszego tomu, na przykład te o procesie "antymitologizacji" zmarłego prezydenta czy o rozmywaniu pojęcia patriotyzmu przez "Gazetę Wyborczą"... Było to swoiste "zagospodarowywanie żałoby" czy "zarządzanie żalem", jak za jednym z tytułów "Wyborczej" nazwał to zjawisko młody socjolog Jakub Zieliński. Ruszyła machina propagandowa, której elementem była i jest interpretacja przyczyn katastrofy. Według niej, to pijani prezydent Kaczyński i gen. Andrzej Błasik wręcz usiedli za sterami samolotu i rozbili go na naszych oczach. Tak jakby było oczywiste, że Kaczyński nic innego nie robił, tylko wraz z generałami "po pijaku" latał samolotami. Taka była intencja tego przekazu! Odwoływano się też do epizodu z podróży prezydenta do Gruzji, kłamliwie i fałszywie wmawiając ludziom, że na pokładzie samolotu odbywały się wtedy targi co do miejsca lądowania, podczas gdy decyzja została podjęta wcześniej - przed startem. Zakładano, że - tak jak to często bywa w propagandzie - kłamstwo wielokrotnie powtarzane stanie się prawdą. Otóż ono nie staje się prawdą, ale jest potworną, agresywną bronią polityczną tych, którzy nie mają racjonalnych argumentów.
odpowiedzi (0)
Tak: 4
Nie: 3
Gabriel (gość), 11.02.12, 23:50:19
Premier jest zdecydowany i energiczny i to jest dużą zaletą. Jednym i zasadniczym błędem Premiera Tuska są małe
wymagania względem Ministrów tego Rządu. Jeżeli Premier ich dobrze nie " oprawi w ramki " oraz nie " wezwie do wojska " to może być źle. Np. Pan Gowin jeszcze nie zrobił żadnego ruchu,
a już ponad dwa miesiące kieruje resortem. Przykładów jest więcej. Minister jeżeli w ciągu 2 - 3 miesięcy niczym się nie wykaże
nadaje się do odwołania. Tu nie może być litości Panie Premierze.
Tak: 3
Nie: 0
waldi (gość), 12.02.12, 01:47:01
Ty jestes z tych,co nie kumaja,niestety.Zdecydowany i energiczny...Czy moze jeszcze "uczciwy,prawdomowny,szczery,dobroduszny".POjebao Cie do reszty.Ryzy ze swoja banda niszcza kraj celowo.Nowaki,Cichockie,Muchy....Kto to jest?Mlodziezowa partia idiotow?
odpowiedzi (0)
Tak: 5
Nie: 2
polak (gość), 11.02.12, 20:44:46
Ewolucja poglądów u polityków ma podłoże filozoficzne tzn.opiera się na Kancie i Nitschem.
Oświadzcenie Premiera ,że bierze odpowiedzialność za skutki reformy emetytalnej znaczy tyle co nic.
Polityków za błedy i ambicje niezdrowe w cywilizacji unijnej nie osadza się w kryminale jak np.na Ukrainie.
A szkoda.
odpowiedzi (0)
Tak: 3
Nie: 0
todd (gość), 11.02.12, 20:25:50
z tą platformerską zgrają to proste , Kim Ir Donek nie mówi, że literki na szyldzie POmyliły mu się..... i zamiast obiecanej wyspy od 4 lat mamy WSYPĘ. Problem w tym, iż "niePOradność czterolecia" jest tak tępa i zawzięta, iż nawet literek na sztandarowym bełkocie nie POtrafi zamienić...POzostało mu brnąć w tym kłamstwie PO pachy a nawet dalej ku ...aPOkalipsie
odpowiedzi (0)
Tak: 4
Nie: 1
polak (gość), 11.02.12, 20:22:24
Artykuł jest zapisem tego jak robi się Panie w polityce.
Reformy Polsce i Polakom są potrzebne,ale na zasadzie ewolucji nie rewolucji.
Szacunek zdobywa się nie stanowiskiem.
Miliony młodych pracując w Krajach UE wyjechało by zarobić.
Pieniądze inwestyją w Polsce.To nie jest powodem dumy polityków od Wałęsy do Komorowskiego.
Dbanie o własne korzyści o partię jest zdradą .
odpowiedzi (0)
Tak: 2
Nie: 0
Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl
Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie
Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00
ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl
Reklama
Reklama
Rozpoczynamy proces zmian w serwisie PolskaTimes.pl Już teraz odświeżyliśmy nieco wygląd strony głównej i menu, pojawiły się też funkcjonalności, które - mamy nadzieję - ułatwią Wam dotarcie do najważniejszych informacji i zachęcą do udziału w dyskusji. Kolejne zmiany już wkrótce. Czekamy na Wasze opinie i sugestie. »
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.