Polska » Wyprowadzali Sabę, pożyczali Oleksemu na tacę ... Kulisy...

Wyprowadzali Sabę, pożyczali Oleksemu na tacę ... Kulisy służby w BOR

Data dodania: 2012-02-10 14:17:52 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-02-10 15:15:55

9KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Wyprowadzali Sabę, pożyczali Oleksemu na tacę ... Kulisy służby w BOR

Paweł Borowny (© PAP/Andrzej Hrechorowicz)

Praca funkcjonariusza Biura Ochrony Rządu nie należy do łatwych: politycy miewają humory. Jedni chcą się zaprzyjaźniać, inni sprawiają wrażenie, jakby obecność agenta była dla nich męką - pisze Dorota Kowalska.

Gen. Paweł Bielawny, wiceszef Biura Ochrony Rządu, usłyszał wczoraj dwa zarzuty: niedopełnienia obowiązków w trakcie działań BOR podczas przygotowań do lotów prezydenta Lecha Kaczyńskiego i premiera Donalda Tuska do Smoleńska w kwietniu 2010 r. i zarzut poświadczenia nieprawdy w dokumencie. Sam gen. Bielawny nie przyznaje się do winy i odmawia składania wyjaśnień, ale jego sytuacja nie wygląda dobrze: kilka godzin po decyzji prokuratora został zdymisjonowany.

Czytaj także: Niedopełnienie obowiązków i poświadczenie nieprawdy. Wiceszef BOR z zarzutami za Smoleńsk

Biegli wypunktowali, gdzie borowcy nawalili, a lista ich uchybień jest całkiem długa.
∨ Czytaj dalej
Według ekspertów pracownicy Biura Ochrony Rządu nie przeprowadzili właściwego rekonesansu zaplanowanego miejsca pobytu ochranianych osób, jakim było lotnisko Siewiernyj, zbyt pobieżne zapoznali się też z innymi miejscami, w których miała przebywać polska delegacja, szefowie wyznaczyli do ochrony kwietniowej wizyty funkcjonariuszy nieposiadających doświadczenia w działaniach poza granicami Polski - "o niskim stopniu kompetencyjności", jak to ujmują w swojej analizie. Wskazują też, że przed lądowaniem samolotów 7 i 10 kwietnia ioraz w ich trakcie nie było pracowników BOR na lotnisku. Nie odbyła się odprawa koordynacyjna, podczas której borowcy powinni otrzymać zadania, a plany zabezpieczeń obu wizyt sporządzono w sposób sprzeczny z przepisami i zasadami prowadzenia działań ochronnych. To tylko niektóre z zarzutów, bo ich lista jest dłuższa.

Gen. Bielawny pożegnał się ze stanowiskiem, mimo że szef BOR gen. Marian Janicki powiedział, iż punkty opinii "są wielce krzywdzące dla formacji, dla funkcjonariuszy, którzy w niej służą, a w szczególności dla tych, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej".

Czytaj także: Gen. Janicki o zarzutach ws. Smoleńska: Krzywdzące. Specjaliści z NIK ocenili BOR znacznie lepiej

Z kolei szef MSW Jacek Cichocki powołał się na kontrolę NIK, która również dotyczyła działań BOR podczas tych dwóch wizyt. Kontrola ta wskazała wprawdzie pewne uchybienia, ale, co podkreślił minister, z oceny NIK nie wynika, by nieprawidłowości te miały wpływ na bezpieczeństwo uczestników tragicznego lotu i by były podstawą do obarczenia BOR winą za tragedię.

Roman Giertych, były wicepremier, mówi tak: "Uważam tę sprawę za skandal. Działanie prokuratury jest czysto polityczne, te zarzuty, to początek kampanii politycznej prokuratora Seremeta. Nie podzielam opinii prokuratury o niedopełnieniu obowiązków podczas wizyt w Smoleńsku przez BOR, bo były one organizowane jak wszystkie inne, więc trzeba by postawić zarzuty wszystkim szefom MSWiA, którzy urzędowali przez ostatnie lata i nie stworzyli odpowiednich procedur".
Wiceszefa BOR broni także Józef Oleksy, były premier, który sam przez lata korzystał z ochrony biura. - Te zarzuty wydają mi się naciągane. Znam gen. Bielawnego, to fachowiec, solidny człowiek - charakteryzuje oskarżonego.

Czytaj także: BOR zawiódł w Smoleńsku? Biegli: Ich błędy miały wpływ na bezpieczeństwo

Gen. Bielawny rzeczywiście służy w Biurze Ochrony Rządu od 1991 r. , przeszedł przez wszystkie szczeble w ochronie osobistej od funkcjonariusza do szefa ochrony prezydenta i uchodzi za człowieka, który wie, na czym polega praca borowca. Szkolił się w BOR, policji i GROM, jako wiceszef biura był odpowiedzialny za działania związane z ochroną najważniejszych osób w państwie i delegacji zagranicznych przebywających na terenie Polski. - Naprawdę zna się na tej robocie- mówi jeden z byłych borowców.
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Saba to pies Dornbauma

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kalkstein & Dornbaum (gość), 11.02.12, 22:59:08

A Dornbaum to facet cacy
kiedy zje kawałek macy.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

tobie nóż a mi siekiera

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

aligator72 (gość), 11.02.12, 22:05:33

z tych dwóch bliżniaków to tego co niema lepiej lubiłem a ten co został to szkoda pisać....................

odpowiedzi (0)

skomentuj

Nuż się w kieszeni otwiera

zgłoś +2 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Gazda z Diabelnej (gość), 11.02.12, 17:49:07

A w piwnicy gniją kartofle czy ta dzicz pisowska nie do sobie siana już dość Macierewicz narozrabiał w Służbach Specjalnych i dość się na donosił na żołnierzy w Afganistanie to teraz do niego musi dołączyć Seremet jak mu uciszyli prokuraturę wojskowa to myśli że mu wszystko wolno. JEDYNYM WINNYM TEJ KATASTROFY JEST ŚP PREZYDENT KACZYŃSKI I JEGO UPÓR ALBO NIEODPARTA CHĘĆ EFEKTOWNEGO WEJŚCIA W KAMPANIE WYBORCZĄ oto cała prawda o tej katastrofie. Możecie sobie pisiaczki szczekać pod stołem i tak nikogo nie ugryziecie. I jeszcze do pola i tym podobnych oszołomów art. 2 kk mówi oskarżonego uważa się za niewinnego dopóki wina jego nie zostanie mu udowodniona i potwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 2

Nie: 0

skomentuj

Ważne, kto i kiedy dogadał się z Putinem i wszystko zorganizował.

zgłoś 0 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

polo (gość), 10.02.12, 17:05:26

A dokumenty wskazuję, że to nie BOR kombinował z Putinem.
Przypominam:

Już w kwietniu 2008 roku płk Putin zapewniał, że
-"problemy z Polską dadzą się rozwiązać dzięki Tuskowi",
Następuje seria spotkań i zapewnień o wielkiej przyjaźni.

- 27 marca 2010 wybory na prezydenta w PO wygrywa Komorowski'
- 10 kwietnia dochodzi do tragedii pod Smoleńskiem
- 8 maja 2010 Komorowski z Jaruzelskim jadą do Moskwy.
- Wkrótce wybory, Komorowski startuje z 5% poparciem, kończy z poparciem 50% (cuda).
PO wygranych przez Komorowskiego wyborach prezydenckich, szef komisji spraw zagranicznych Dumy Konstantin Kosaczow z radością odnotował ten fakt, mówiąc :

- „Z Polską, gdzie prezydentem jest pan Komorowski, a rządem kieruje pan Donald Tusk, będzie się nam udawać znajdować punkty styczne i porozumienie znacznie bardziej konsekwentnie i konstruktywnie niż działo się to dotychczas w warunkach stałego współzawodnictwa prezydenta i rządu.”

PO "wyborach", sowiecki dziennik „Izwiestija” napisał:

- "Wybranie na prezydenta pragmatyka Komorowskiego ustawiło wszystko na swoje miejsca".

No i ustawiło.
Na wiele, wiele lat.

ocena: 0%

Tak: 0

Nie: 1

skomentuj

polo nie strasz mnie

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gg (gość), 10.02.12, 18:00:50

jeżeli za kilka lat naszą flagą będzie któraś z zachodnich,to trudno,
ale jak ruska,to na piechotę pójdę do Niemiec,tam żyć

odpowiedzi (0)

skomentuj

FAKTEM JEST ŻE CHŁOP NA JAKIMŚ MYDEŁKU MORZE SKOŃCZYĆ PODCZAS SPACERU

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

MAX WYBORCA PIS (gość), 10.02.12, 15:23:45

FAKTEM JEST ZE CHŁOP NA JAKIMŚ MYDEŁKU MORZE SKOŃCZYĆ PODCZAS SPACERU
TERAZ DOPIERO ZOBACZYCIE MECHANIZM OBRONY LUDZI WINNYCH ZANIEDBAŃ !!
NORMALNIE JAK W PISMACH WEBERA

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

MA DWA WYJSCIA - ALBO SYPAC TUSKA ALBO ZALATWIA MU CZAPE

zgłoś +2 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ALA (gość), 10.02.12, 15:19:59

CZYLI MUSI DAC NOGE DO CHIN I STAMTAD SYPAC

odpowiedzi (0)

ocena: 66%

Tak: 2

Nie: 1

skomentuj

Panowie i władza.

zgłoś +4 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

sondor (gość), 10.02.12, 14:56:55

Prawda jest taka, jak dochrapie się stanowiska to zapomina że jest człowiekiem, woda sodowa tak uderza do głowy że durnieje do reszty i zapomina że obok niego są też ludzie. Tak jest na na każdym szczeblu władzy i nie widzę na dzień dzisiejszy osoby która by im w sposób zdecydowany zwróciła uwagę na ten stan rzeczy, no cóż jaki kraj taki obyczaj - jak kiedyś mówiono. Tak więc trudno się dziwić że mamy to co mamy, a więc "wodzostwo", "szlachectwo" a nawet "sobiepaństwo", nie wymieniam tych, co w sposób nagmninny łamią
prawo.
Później z ich winy, szuka się kozłów ofiarnych i najczęście się znajduje.

ocena: 100%

Tak: 4

Nie: 0

skomentuj

TO CO PAN NAPISAŁ JEST BARDZO PRAWDZIWE - NIESTETY!

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

MAX WYBORCA PIS (gość), 10.02.12, 15:20:13

TO CO PAN NAPISAŁ JEST BARDZO PRAWDZIWE - NIESTETY!

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.