Data dodania: 2012-02-10 08:28:37 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-02-10 15:43:09
Ireneusz Raś (© FOT. ANDRZEJ BANAS / POLSKAPRESSE GAZETA KRAKOWSKA )
- To tylko przejściowe kłopoty. Sam premier mówił, że my zawsze mamy słabszy początek roku. W tym roku byliśmy trochę uśpieni sukcesem wyborczym. Ale myślę, że kubeł zimnej wody już za nami. Wkrótce komunikacja, o słabości której ostatnio się tyle mówiło, poprawi się - mówi Ireneusz Raś, szef małopolskiej PO, w rozmowie z Anną Wojciechowską.
dd (gość), 24.03.12, 06:59:39
Sposób myślenia o pracy ministra pokazuje ze polscy politycy postradali zmysły i kontakt z rzeczywistością. Ten pożal się Boże poseł chce mi wmówić że jak dyrektor przychodzi do firmy to pracownicy mają uczyc go nowego fachu. Nie wiem jak to nazwać ale głupota to chyba najmniej obraźliwe określenie.
Im się po prostu za dobrze zyje. bawią się w politykę i uprawiają radosną twórczość na wysokich stanowiskach - politycznych synekurach - za podatnicze pieniądze.
Arłukowicza znam jeszcze z lat dzieciństwa i to naprawdę był fajny chłopak ze zwykłej skromnej prostej rodziny. Dziś to co robi to dla mnie jest kompletnie niezrozumiałe i niezgodne z tym czym go kojarzyłem. Tych 20 doradców od wizerunku opłacanych z kasy podatnika, te drogie fury i populizm na ustach. parcie na szkło i tabloidy... po prostu nie poznaję gościa. Trzecia partia w ciągu 6 bodaj lat...Kasa i władza psują ludzi w zastraszającym tempie. Mucha to też prawdopodobnie ofiara zachłanności, pazerności, bezczelności i zwyczajnej własnej głupoty. No ja sobie wyobrażam jak to prezes przyjdzie do firmy i rozkaże zastępcom rzucać obowiązki i pracować za niego. I na niego. inna sprawa że sekretarze stanu, wiceministrowie i cły pion zarządu w ministerstwach to tak samo z politycznego nadania jak Mucha czy Arłukowicz więc strata żadna..
A już najśmieszniejszy był ten pan zdymisjonowany przez Muchę z którego wypowiedzi biła taka powaga i szacunek do nowej - jakże fachowej - minister że prawie śmiał sie z niej , jej fryzjera i decyzji które podejmuje. Zwolniła go a gość nadal sobie pracuje i kase pobiera. Taka to minister
odpowiedzi (0)
skomentujbylismy w PO i wspólobywateli PRZEPRASZAMY!!! (gość), 10.02.12, 20:43:07
Polacy, Polski -- czy wiecie -- że transmisja z posiedzenia Zespołu Macierewicza w TV Polsat News (jedyna jaka była dzisiaj "live") została PRZERWANA W 16 MINUCIE ok. 12:25:30, dziś 9 maja 2012 r. *********** TAKIEJ POLSKI DOCZEKALIŚMY. *************** Transmisję przerwano (a właściwie ją ZAKOŃCZONO!!!) ABY PODAĆ (po raz setny chyba) NAJNOWSZE INFO WS. TRAGICZNIE ZMARŁEJ MADZI i o DEMONSTRACJACH W ATENACH... *************** piszcie protesty gdzie tylko się da... ******************
UWAGA: Tylko tacy jak Ojciec Rydzyk czy ANTONI MACIEREWICZ mogą uzdrowić Polskę. Zbierajcie następny milion podpisów za TV Trwam. Czytajcie NDziennik - wiadomości na serio...
odpowiedzi (0)
Tak: 3
Nie: 1
Sport to zdrowie (gość), 10.02.12, 17:45:50
Jak Ryży z kumplami haruje dla dobra Tuskomatołków. "Środa, tuż przed godziną 14. Kolumna limuzyn premiera zajeżdża pod budynek w pobliżu centrum stolicy. Funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu obstawiają teren. Z jednego samochodu wysiada rzecznik rządu Paweł Graś (48 l.), z innego doradca premiera ds. wizerunku Igor Ostachowicz (44 l.), szef gabinetu premiera Łukasz Broniewski (32 l.). Jest i sam premier. Z pozoru wygląda jakby odwiedzali ważną instytucją, która się mieści w tajemniczych budynkach. Jest jedno „ale”. Premier i ministrowie są w dresach. I cała czwórka, obstawiona przez BOR, kieruje się na pobliski... kort tenisowy".
Więcej plus zdjęcia; http://www.fakt.pl/Donald-Tusk-ciezko-haruje-Na-korcie-gra-w-tenisa,artykuly,145326,1.html
odpowiedzi (0)
Tak: 1
Nie: 0
Ciec (gość), 10.02.12, 17:18:00
Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku ruszył proces posła do Parlamentu Europejskiego Krzysztofa L. z PO. Według prokuratury PSKM straciło ponad 2,7 mln zł obejmując, po części za wierzytelności, udziały w spółce Campus. Według powołanego przez prokuraturę biegłego, udziały były nic nie warte, bo Campus był bankrutem. Prezesem obu podmiotów w latach objętych aktem oskarżenia był obecny eurodeputowany Krzysztof L.
W piątek przed sądem wyjaśnienia w tej sprawie składał m.in. oskarżony. L. Przekonywał, że w czasie, którego dotyczy sprawa spółka Campus nie była w tak złej kondycji finansowej, jak wskazywali na to biegli. Jego zdaniem fakt, iż zobowiązania spółki przewyższały w danym czasie wpływy, wynikał ze specyfiki działalności w branży turystycznej. Zdaniem L. poza sezonem w firmach zajmujących się taką działalnością często tak się zdarza.
L. mówił też, że nie czuje się winny popełnienia przestępstwa. Jego zdaniem do złamania prawa nie doszło, bo w spawie nie było poszkodowanych.
Sporządzone przez Prokuraturę Okręgową w Koszalinie oskarżenie dotyczy wyrządzenia Polskiemu Stowarzyszeniu Kart Młodzieżowych (PSKM) szkody majątkowej w wysokości 2 mln 738 tys. zł, podawania nierzetelnych danych w sprawozdaniach finansowych stowarzyszenia oraz niezgłoszenia do sądu wniosku o upadłość spółki Campus.
Szkoda poniesiona przez PSKM, które zajmuje się wydawaniem kart dających ich posiadaczom różnego rodzaju zniżki podczas podróży po Polsce i Europie, to według prokuratury efekt niekorzystnych dla stowarzyszenia rozliczeń ze spółką Campus.
2,2 mln zł PSKM straciło nie egzekwując od spółki Campus należności w tej kwocie i na zamianie w 2006 br. tej wierzytelności na 22 tys. udziałów w spółce. Natomiast 538 tys. zł stowarzyszenie straciło na objęciu w latach 2005-2006 za gotówkę kolejnych 5380 udziałów w spółce Campus. Według powołanego przez prokuraturę biegłego, udziały objęte w wyniku obu operacji były nic nie warte, bo Campus był już wówczas bankrutem.
Krzysztof L. miał też zezwolić na podanie nierzetelnych danych w sprawozdaniach finansowych PSKM za lata 2004 i 2005. Chodzi o nieujęcie w dokumentach dwóch pożyczek dla Campusa w łącznej kwocie 1,9 mln zł - umowa z 2004 r. opiewała na 400 tys. zł, umowa z 2005 r. na 1,5 mln zł.
Krzysztof L. jest też oskarżony o niezgłoszenie wniosku o upadłość spółki Campus, co według biegłego z uwagi na stan jej finansów powinno nastąpić w 2005 r. Wniosek taki wpłynął do sądu dopiero w 2007 r. Upadłość spółki ogłoszono rok później.
Zarzut wyrządzenia PSKM szkody w wielkich rozmiarach prokuratura przedstawiła w akcie oskarżenia również Dorocie O.-L., która była członkiem zarządu PSKM. O podawanie nierzetelnych danych w sprawozdaniu PSKM oskarżona została także księgowa stowarzyszenia Beata N.-P. Natomiast o niezgłoszenie do upadłości Campusa oskarżono innego członka zarządu tej spółki - Przemysława L.
Podejrzani nie przyznali się w śledztwie do winy i odmówili składania wyjaśnień.
Za wyrządzenie szkody majątkowej w wielkich rozmiarach grozi do 10 lat więzienia. Podawanie nierzetelnych danych w sprawozdaniu finansowym na mocy ustawy o rachunkowości zagrożone jest karą do dwóch lat pozbawienia wolności. Natomiast za ścigane z Kodeksu spółek handlowych niezgłoszenie wniosku o upadłość grozi do roku więzienia.
Źródło: PAP
odpowiedzi (0)
Tak: 2
Nie: 0
Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl
Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie
Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00
ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl
Reklama
Reklama
Rozpoczynamy proces zmian w serwisie PolskaTimes.pl Już teraz odświeżyliśmy nieco wygląd strony głównej i menu, pojawiły się też funkcjonalności, które - mamy nadzieję - ułatwią Wam dotarcie do najważniejszych informacji i zachęcą do udziału w dyskusji. Kolejne zmiany już wkrótce. Czekamy na Wasze opinie i sugestie. »
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.