Menu Region

Komisja śledcza doniesie na Jarosława Kaczyńskiego

Komisja śledcza doniesie na Jarosława Kaczyńskiego

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Wojciech Harpula

Prześlij Drukuj
Tomasz Lipiec przyznał, że w 2007 r. premier poinformował go, iż jeden z zatrzymanych szefów Centralnego Ośrodka Sportu obciążał go w zeznaniach.
Komisja chce, by prokuratura zbadała, czy Jarosław Kaczyński nie ujawnił tajemnicy śledztwa. Lipiec potwierdził podczas wczorajszego posiedzenia komisji, że Kaczyński, kiedy był premierem, dwa razy rozmawiał z nim na temat zatrzymania dyrektorów COS.

Były minister sportu twierdzi, że bezpośrednio po zatrzymaniu Tadeusza M. i Arkadiusza S. premier prosił go, by pozostał na stanowisku szefa resortu. - Tydzień później premier mówił mi, że jeden z szefów obciążył mnie w zeznaniach i w związku z tym powinienem odejść - zeznawał Lipiec przed komisją.

- W obliczu tych słów nie mieliśmy wątpliwości, że należy zawiadomić prokuraturę - mówi przewodniczący komisji do spraw nacisków Andrzej Czuma (PO). - Były premier, poruszając tę kwestię podczas spotkania z Lipcem, mógł bezprawnie ujawnić tajemnicę postępowania, co jest przestępstwem.

Poseł Lewicy Krzysztof Matyjaszczyk złożył także wniosek, aby w związku z tą sprawą Jarosław Kaczyński został przesłuchany przez komisję. Propozycja będzie rozpatrywana na kolejnym posiedzeniu. - Nie jestem jednak pewny, czy trzeba wzywać Kaczyńskiego na przesłuchanie - mówi Czuma. - Jego rozmowami z Lipcem i tak zajmie się prokuratura.

Jednak według Matyjaszczyka zeznania byłego premiera przed komisją mogłyby okazać się bardzo cenne.

- My badamy, czy politycy wywierali naciski na śledztwa, a nie to, czy popełnili przestępstwo. Skoro wiemy, że Kaczyński rozmawiał z Lipcem na temat śledztwa w sprawie COS, to warto zapytać byłego premiera, jak daleko ingerował w to postępowanie i jaki miał udział w tym, że aresztowanie Lipca zostało opóźnione - mówi Matyjaszczyk.

Minister sportu został zatrzymany dopiero w październiku 2007 r., już po wyborach parlamentarnych. Była szefowa warszawskiej prokuratury okręgowej Elżbieta Janicka miała nakazać prokuratorom wstrzymać się z jego zatrzymaniem. I jak napisał jeden z podwładnych Janickiej w notatce - miała powiedzieć, że "puknie" każdego, kto jej nie posłucha. Sama Janicka zaprzecza tym zarzutom, ale wszczęto wobec niej postępowanie dyscyplinarne.

Zarzuty dla ministra sportu


Prokuratura stawia Lipcowi pięć zarzutów, w tym przekroczenia uprawnień i oszustwa
Minister sportu miał też w zamian za zatrudnienie znajomego Tadeusza M. na stanowisku wiceszefa COS żądać od niego pieniędzy z inwestycji realizowanych przez ośrodek. Według prokuratury Lipiec dostał od niego 100 tys. zł.


Tomasz Lipiec przed sejmową komisją śledczą

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się