Menu Region

Plan Paulsona uchwalony przez Senat, ale to za mało

Plan Paulsona uchwalony przez Senat, ale to za mało

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Beata Tomaszkiewicz, Bogdan Kowalski, Rafał Badowski, IAR

Prześlij Drukuj
Amerykański Senat uchwalił zmodyfikowany plan Paulsona, który zakłada ratowanie systemu finansowego przez wykupienie długów banków za 700 mld dolarów.
Wcześniej plan odrzuciła Izca Reprezentantów. Za przyjęcie podziękował prezydent George Bush. Aby plan wszedł w życie musi go jeszcze przyjąć Izba Reprezentantów. Liderzy Demokratów i Republikanów mają nadzieję, że stanie się to jutro.

"Ten pakiet ratunkowy nie jest dla tytanów z Wall Street. On jest dla zwykłych ludzi, którzy nie spowodowali problemu, ale sami nie są też w stanie go rozwiązać" - w ten sposób przewodniczący Demokratów Harry Reid apelował do swoich kolegów by poparli ustawę. Spośród 99 senatorów, którzy brali udział w głosowaniu, 74 głosowało na tak, 25 na nie. Za planem ratunkowym opowiedzieli się obaj kandydaci na prezydenta John McCain i Barack Obama.


Pakiet ratunkowy trafi teraz do Izby Reprezentantów, która odrzuciła go w poniedziałek. By skłonić kongresmanów do zmiany zdania, Senat wzbogacił plan o ulgi podatkowe i dotacje dla lokalnych szkół oraz podniósł gwarancje depozytów bankowych ze 100 do 250 tysięcy dolarów. Izba Reprezentantów zajmie się pakietem ratunkowym w najbliższy piątek.


Tę batalię śledził wczoraj cały świat. Inwestorzy na świecie dosłownie wstrzymali oddech. Główne indeksy Dow Jones i Nasdaq spadły wprawdzie na otwarciu o ponad 1 proc., ale pod koniec dnia nastroje nieco się poprawiły. Ostatecznie indeks Dow Jones stracił tylko 0,18 proc.

Ekonomiści i analitycy zastanawiali się, jak zachowają się amerykańska gospodarka i giełda, jeśli Senat przyjmie plan ratunkowy i wpompuje w sektor finansowy co najmniej kilkaset miliardów dolarów, i co się stanie, jeśli go odrzuci.

W opinii jednego z najbardziej znanych w USA inwestorów Jima Rogersa najlepiej by było, gdyby nie przyjęto żadnego planu. Uważa on, i nie jest w tym odosobniony, że powinno się pozwolić upaść firmom, które nie dają sobie rady. To oczyści gospodarkę, która sama się podniesie. Przywołuje przy tym przykład kryzysu z 1907 r., kiedy to padły wszystkie banki, a kraj mimo to odbudował system i stał się ekonomicznym numerem jeden na świecie.

Wątpliwości co do skuteczności planu przejęcia od banków tylko tzw. złych długów wyraził także sam Nouriel Roubini, były doradca ekonomiczny prezydenta Billa Clintona. Jego zdaniem nawet gigantyczny zastrzyk pieniędzy nie wystarczy.

- Trzeba nie tylko wykupić złe długi, ale też obniżyć wielkość zadłużenia gospodarstw domowych, bo wiele milionów z nich stoi na progu bankructwa - powiedział wczoraj dla telewizji Bloomberg.

Zdaniem Roubiniego, jeśli amerykańskie rodziny nie uzyskają pomocy, nadal miliony domów będą przejmowane za długi, a to doprowadzi do eskalacji kryzysu. - Przyjęcie planu ratunkowego sprawi, że sytuacja na rynkach czasowo się poprawi, jednak problem widma recesji wróci bardzo szybko - uważa Roubini.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się