Polska » Dodatki » Rozmaitości » Giganci w "Bitwie na głosy" [ZDJĘCIA+FILM]

Giganci w "Bitwie na głosy" [ZDJĘCIA+FILM]

Data dodania: 2012-02-08 18:29:49 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-02-08 23:40:30

Dziennik Łódzki

Dariusz Pawłowski

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Powstał teledysk z udziałem wszystkich gwiazd II edycji muzycznego show "Bitwa na głosy". Jest to nie tylko nowa interpretacja wielkiego przeboju Johna Bon Jovi "It's my life", ale też metamorfoza artystów, wcielających się w postaci gigantów.

Mezo odpoczywający przy Ratuszu w Poznaniu, Natalia Kukulska rzucająca książką, która spada z wysokości na zaskoczonych przechodniów, Janusz Panasewicz w jeziorze, Monika Kuszyńska zaglądająca w okna budynków, czy Paulina Przybysz, przeskakująca przez most na Wiśle - to tylko niektóre z sytuacji pojawiających się w teledysku.

Trzy dni trwała praca z artystami w studiu. Podczas realizacji na planie, w tym samym czasie, codziennie pracowało ze sobą około 120 osób.
∨ Czytaj dalej
Gwiazdy musiały wykazać się wyobraźnią, gdyż cały klip nagrywany był na tzw. greenboxie. To trudne zadanie tak tłumaczy operator klipu, Michał Jaskulski: "Wykonywanie zadań aktorskich na green screenie musi być dość abstrakcyjnym przeżyciem. Reżyser mówi ci - po twojej prawej jest kamienica, przed tobą jest most, przeskocz przez niego. A ty jedyne co widzisz dookoła to wielka zielona plama".

Jak sami artyści wspominają pracę nad wideoklipem? Szczególną sprawnością i kondycją musiał wykazać się Janusz Panasewicz. "Na planie teledysku gigantów po raz pierwszy w życiu stałem na bieżni do biegania stacjonarnego i na dodatek musiałem śpiewać utwór trzy razy szybciej niż normalnie. To było śmieszne wyzwanie. Przed nagraniem nikt mnie jednak nie uprzedził, że muszę zrobić rozgrzewkę jak przed wf-em. Musiałem skakać przez bardzo wysokie kubiki i wychodziło mi to niezbyt elegancko, więc reżyser poszedł na ustępstwa i zmienił te skrzynie na nieco niższe" - mówi ze śmiechem artysta.



Podekscytowany był także raper Mezo. "Pomysł gigantów od początku bardzo mi się podobał. Poczuć się jak olbrzym kroczący po swoim mieście to wspaniałe uczucie i pamiątka na całe życie. Praca nad tym nie była jednak łatwa i wymagała sporo wyobraźni bo miasta wrzucane są dopiero w postprodukcji, a my kroczyliśmy w surowym klimacie greenboxu".

Wspomnienia rozbudziły się w Monice Kuszyńskiej: "Dla mnie był to swoisty powrót do przeszłości. Mój pierwszy i jedyny klip kręcony na greenboxie nagrywałam ponad dziesięć lat temu i był to pierwszy teledysk w moim życiu. Długo nie miałam kontaktu z taką formą pracy, zastanawiałam się więc, czy po latach nieobecności uda mi się odnaleźć na planie. Ku mojemu zaskoczeniu, błyskawicznie poczułam się jak dawniej i mam nadzieję, skutecznie wcieliłam w rolę. Zupełnie jakby ten ostatni raz miał miejsce wczoraj. To dla mnie bardzo miłe doświadczenie. Swoją drogą, zawsze bawi mnie to wyginanie się przed kamerą. Tak, jak i wyobrażanie sobie świata który dopiero później ma wyrosnąć na zielonym tle. Uśmiecham się do swoich wspomnień, kiedy jako mała dziewczynka ćwiczyłam przed lustrem miny, udając, że nagrywam teledysk. Jak widać, dziś się to przydaje" - podsumowuje artystka.

Pomysł został zrealizowany przez Jacka Kościuszko - reżysera wielu teledysków polskich gwiazd, a także klipu I edycji "Bitwy na głosy", w których artyści wystąpili w roli gladiatorów. Jak pracę z nim wspominają gwiazdy? "Duże podziękowania składam reżyserowi, który mimo wczesnej pory nagrywki, skutecznie wprowadzał mnie w odpowiednie stany: rozbawienia, euforii czy naśladowania czegoś na wzór King Konga ryczącego w złości. Spodziewam się ciekawego efektu!" - mówi Mezo.
Źródło: Dziennik Łódzki - Giganci w "Bitwie na głosy" [ZDJĘCIA+FILM]

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.