Polska » Sport » Contador: Czuje się nie winny. Nie rzucę kolarstwa, wrócę...

Contador: Czuje się nie winny. Nie rzucę kolarstwa, wrócę jeszcze silniejszy

Data dodania: 2012-02-07 21:56:26 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-02-07 22:17:57

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

"Wciąż czuję się niewinny. Nie rzucę kolarstwa, wrócę jeszcze silniejszy" - zapewnił Alberto Contador na konferencji prasowej. Hiszpański kolarz, po wykryciu w jego organizmie śladowych ilości zakazanego clenbuterolu, został w poniedziałek zdyskwalifikowany.

Karę dwóch lat nałożył Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu w Lozannie za stosowanie niedozwolonych środków podczas Tour de France w 2010 roku. Contador stracił zwycięstwo w tym wyścigu, a także w trzech imprezach zakończonych jego triumfem w minionym roku: Giro d'Italia, Dookoła Katalonii i Dookoła Murcji. Grozi mu również potężna kara finansowa, której domaga się Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI) - blisko 2,5 mln euro.
∨ Czytaj dalej


Czytaj też: Alberto Contador zdyskwalifikowany za doping. Odebrano mu zwycięstwo w Tour de France

"Nie ścigam się dla samych zwycięstw. Robię to dla wspomnień, dla ludzi, którzy gromadzą się wzdłuż trasy i chcą mnie oglądać. Dostałem mnóstwo listów ze słowami wsparcia. Zapewniam, że nie rzucę kolarstwa. Wciąż będę się dla niego poświęcał. Wrócę jeszcze silniejszy" - mówił 29-letni kolarz.

Zawodnik, którego wspierał m.in. ówczesny hiszpański premier Jose Luis Zapatero, twierdzi, że był to efekt nieświadomego spożycia mięsa wołowego skażonego tym środkiem. Podkreślał, że w jego moczu wykryto śladową ilość clenbuterolu (0,000 000 000 05 grama w mililitrze) i że jego przypadek kwalifikował się jako "zatrucie pokarmowe".

"Tak mała ilość tego środka w niczym mi nie mogła pomóc. Doskonale świadczy to o tym, że nie mogłem go zażyć celowo" - podkreślił.

Czytaj też: Kolarstwo: Contador zdyskwalifikowany na dwa lata!

W rodzinnym mieście Pinto koło Madrytu, gdzie odbyła się we wtorek konferencja prasowa, przyznał także, że ostatnie półtora roku było dla niego bardzo trudne.

"Nie było dnia, bym nie myślał o tym, w jaki sposób znalazłem się w tak strasznej sytuacji. To był dla mnie ciężki okres, miałem koszmary senne. Niestety, dla moich bliskich był on jeszcze gorszy. Wokół powtarzano, że jestem oszustem, dopingowiczem, a ode mnie słyszeli, że jestem niewinny" - wyjawił.

Podczas konferencji jeszcze przed Contadorem głos zabrał dyrektor sportowy jego obecnej drużyny (Saxo Bank) Bjarne Riis.

"To dla nas wszystkich bardzo bolesne. Miałem nadzieję na inny wyrok. Wielokrotnie pytaliśmy siebie, czy coś można było zrobić inaczej. Odpowiedź zawsze brzmiała 'nie'. Musimy zastosować się do tej decyzji, ale zapewniam, że wciąż będziemy wspierać Alberto" - powiedział Duńczyk.

"Czuję pewien rodzaj satysfakcji, bo zrobiłem wszystko co mogłem, by dowieść swojej niewinności. Wciąż będę walczył o oczyszczenie swojego imienia" - podkreślił Contador.

Czytaj też: Czy to ostatni z drapieżnych kotów

Wyrok trybunału w Lozannie nie podlega jednak apelacji w instancjach sportowych. Kolarz może odwołać się jeszcze do szwajcarskiego sądu federalnego, z tym że w takim wypadku nałożona dyskwalifikacja nie byłaby uchylona. Co więcej może to zrobić tylko jeśli jego prawnicy znajdą jakiś błąd proceduralny, który byłby okolicznością kasacyjną. Gdyby to się udało, sprawa ponownie trafiłaby do Trybunału Arbitrażowego i procedura zostałaby powtórzona.

Contador nie będzie mógł startować do 5 sierpnia 2012 roku. Tym samym nie weźmie udziału ani w Tour de France, ani w igrzyskach olimpijskich w Londynie. To właśnie przewlekłość postępowania i w efekcie zaledwie półroczny zakaz rywalizacji budzi w całej sprawie największe zastrzeżenia.

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.