Data dodania: 2012-02-05 15:02:34 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-02-05 16:41:02
Pracownicy HP z Wielkiej Brytanii cieszą się z wygranej na loterii, 2009 rok (© AP PHOTO/JON SUPER)
Pracownicy Credit Suisse czy Hewlett Packard wykonują swoje zadania w rytmie kalendarza Szwajcarii i USA. Ich klient pracuje, to i oni pracują, choć inni Polacy mają święto. Żeby mieć na pewno wolne we Wszystkich Świętych, trzeba wcześniej o tym pomyśleć i złożyć wniosek o wolne. Szwedzkie Volvo czy Ikea działają, jak polski kodeks pracy przykazał. Ale na św. Łucji w firmie widać dziewczynę ze świecami na głowie.
Byly pracownik VOLVO burdelu. (gość), 06.02.12, 12:46:50
Gdzie kazdy ma rowne szanse lizac buty idiocie ze szwedzkim paszportem, i donosic na kolegow z usmiechem na twarzy. VOLVO gwarantuje rowniez ze po otrzymaniu pensji nie oszalejecie z radosci. Jedyne w zasadzie czym trzeba sie tam wykazac to lizanie d... przelozonemu. Umiejetnosci to sprawa trzeciej wagi.
Tak: 0
Nie: 1
breslauer55 (gość), 06.02.12, 11:36:26
A co to nowina ? Są masowo od 1989 i od początku nie przestrzegają polskiego prawa. Tam gdzie się ich dociśnie to załatwiają, sorry lobbują, zmiany prawa. Ustawa w Polsce kosztuje podobno 3 mln $. Nawet dla 1 firmy to grosze. Na początku szefowie zagranicznych firm spotykali się regularnie w Warszawie i sprzedawali sobie wszystkie numery świata na których rolowali Polskę, fiskus i pracowników. Też początkowo kasa u nich była OK ale jak się zorientowali w rynku i że polacy to durnir i dupowłazy, to szybko zaczęli ją redukować m.in. przez wiejskich głupków po prywatnych studiach piszących takie mniej więcej listy aplikacyjne, cyt. :Znam angielski. Mogę robić wszystko. Wystarczy mi zapłata 1,2 tys.zł/miesiąc plus auto służbowe, laptopp i komórka tel." Po takich aplikacjach pozwalniano wszystkich fachowców którzy poza komórą, furą i kompem zarabiali 3 tys.$ ( 15 tys.zł ). Następny etap to umowy śmieciowe. Kto za to ponosi winę ? W 50 % pracownicy bo sami sobie i wnukom zgotowali ten los. W 50 % rząd polski i związki zawodowe bo poszli i idą dalej firmom na rękę. Jedno jest pewne. Na koniec i jednym i drugim firmy pójdą na nogę. Dostaną kopa w tyłek. Czytaj : firmy przeniosą się do azji i afryki i nie bedzie kasy nawet dla posłów dyndających na drzewach zamiast liści. Co do PIP-u, to od czasu Hintzowej jego inspektorzy tylko liżą tyłki pracodawcom donosząc kto pisał skargę. To nie PIP a pipa.
odpowiedzi (0)
Tak: 2
Nie: 0
breslauer55 (gość), 06.02.12, 11:36:26
A co to nowina ? Są masowo od 1989 i od początku nie przestrzegają polskiego prawa. Tam gdzie się ich dociśnie to załatwiają, sorry lobbują, zmiany prawa. Ustawa w Polsce kosztuje podobno 3 mln $. Nawet dla 1 firmy to grosze. Na początku szefowie zagranicznych firm spotykali się regularnie w Warszawie i sprzedawali sobie wszystkie numery świata na których rolowali Polskę, fiskus i pracowników. Też początkowo kasa u nich była OK ale jak się zorientowali w rynku i że polacy to durnir i dupowłazy, to szybko zaczęli ją redukować m.in. przez wiejskich głupków po prywatnych studiach piszących takie mniej więcej listy aplikacyjne, cyt. :Znam angielski. Mogę robić wszystko. Wystarczy mi zapłata 1,2 tys.zł/miesiąc plus auto służbowe, laptopp i komórka tel." Po takich aplikacjach pozwalniano wszystkich fachowców którzy poza komórą, furą i kompem zarabiali 3 tys.$ ( 15 tys.zł ). Następny etap to umowy śmieciowe. Kto za to ponosi winę ? W 50 % pracownicy bo sami sobie i wnukom zgotowali ten los. W 50 % rząd polski i związki zawodowe bo poszli i idą dalej firmom na rękę. Jedno jest pewne. Na koniec i jednym i drugim firmy pójdą na nogę. Dostaną kopa w tyłek. Czytaj : firmy przeniosą się do azji i afryki i nie bedzie kasy nawet dla posłów dyndających na drzewach zamiast liści. Co do PIP-u, to od czasu Hintzowej jego inspektorzy tylko liżą tyłki pracodawcom donosząc kto pisał skargę. To nie PIP a pipa.
odpowiedzi (0)
Tak: 1
Nie: 0
breslauer55 (gość), 06.02.12, 11:36:26
A co to nowina ? Są masowo od 1989 i od początku nie przestrzegają polskiego prawa. Tam gdzie się ich dociśnie to załatwiają, sorry lobbują, zmiany prawa. Ustawa w Polsce kosztuje podobno 3 mln $. Nawet dla 1 firmy to grosze. Na początku szefowie zagranicznych firm spotykali się regularnie w Warszawie i sprzedawali sobie wszystkie numery świata na których rolowali Polskę, fiskus i pracowników. Też początkowo kasa u nich była OK ale jak się zorientowali w rynku i że polacy to durnir i dupowłazy, to szybko zaczęli ją redukować m.in. przez wiejskich głupków po prywatnych studiach piszących takie mniej więcej listy aplikacyjne, cyt. :Znam angielski. Mogę robić wszystko. Wystarczy mi zapłata 1,2 tys.zł/miesiąc plus auto służbowe, laptopp i komórka tel." Po takich aplikacjach pozwalniano wszystkich fachowców którzy poza komórą, furą i kompem zarabiali 3 tys.$ ( 15 tys.zł ). Następny etap to umowy śmieciowe. Kto za to ponosi winę ? W 50 % pracownicy bo sami sobie i wnukom zgotowali ten los. W 50 % rząd polski i związki zawodowe bo poszli i idą dalej firmom na rękę. Jedno jest pewne. Na koniec i jednym i drugim firmy pójdą na nogę. Dostaną kopa w tyłek. Czytaj : firmy przeniosą się do azji i afryki i nie bedzie kasy nawet dla posłów dyndających na drzewach zamiast liści. Co do PIP-u, to od czasu Hintzowej jego inspektorzy tylko liżą tyłki pracodawcom donosząc kto pisał skargę. To nie PIP a pipa.
odpowiedzi (0)
Tak: 1
Nie: 0
ZK (gość), 06.02.12, 09:15:51
Tak własnie jest w krajach zachodznich. Nikt tam nie będzie pracował w dzień wolny od pracy i klienci to rozumieją. Juz widzę, co by się działo jak by ktos kazał w świeto pracować księgowym w Niemczech, Francji czy Szwajcarii. Tylko tam ludzie uważają, że pracuje się po to, aby żyć, a nie odwrotnie. W Polsce ostatnie 20 lat i wielkie pranie mózgu doprowdziło do powstania mentalności niewolnika.
odpowiedzi (0)
Tak: 4
Nie: 0
geoban (gość), 06.02.12, 07:49:14
taa wiecej niż średnia krajowa, prosze was... w geobanie 1500zl netto i praca wg. angielskiego kalendarza i wielkie problemy jak ktoś chce przychodzić pol godziny wcześniej i wychodzić tez wcześniej.. obóz pracy od 8:30 do 17. Jednak wolę polski kalendarz pracy
odpowiedzi (0)
skomentujczytelnik (gość), 05.02.12, 22:34:06
Bardzo nierzetelny artykuł. Dawno nie widzialem nic bardziej wprowadzającego w bład. czy autorka sprawdzila kto wykonuje prace w swieta? praca w wolne dni bowiem jest dozwolona w stosunku do pracowników zatrudnionych w systemie czasu pracy, w którym praca jest świadczona wyłącznie w piątki, soboty, niedziele i święta...czy autorka sprawdzila na jakich typach umow pracuja pracownicy...umowy cywilne nie reguluja zapisy kodeksu pracy...
A z ciewosci: czy w mediach nie pracuje sie w niedziele i swieta? Zawsze po swiecie kupuje rano gazetke...
odpowiedzi (0)
Tak: 4
Nie: 1
Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl
Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie
Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00
ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl
Reklama
Za nami kolejny dzień zgrupowania reprezentacji Polski, która w Lienzu przygotowuje się do Euro 2012. Franciszek Smuda w dalszym ciągu nie oszczędza piłkarzy, a ci nie ukrywają, że treningi mocno dają im się we znaki - pisze z Lienz korepsondent "Polski" Paweł Kucharski. »
Reklama
Rozpoczynamy proces zmian w serwisie PolskaTimes.pl Już teraz odświeżyliśmy nieco wygląd strony głównej i menu, pojawiły się też funkcjonalności, które - mamy nadzieję - ułatwią Wam dotarcie do najważniejszych informacji i zachęcą do udziału w dyskusji. Kolejne zmiany już wkrótce. Czekamy na Wasze opinie i sugestie. »
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.