Data dodania: 2012-02-03 21:11:50 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-02-04 12:27:29
Król Rumunii Michał I (© AP Photo/Jim Pringle, File)
Król Rumunii musiał pić herbatkę z Hitlerem, wznosić toast z Mussolinim. Jednak gdy nadarzyła się okazja, zerwał sojusz Rumunii z nazistami i uratował życie tysięcy oraz honor kraju - pisze Michael Binyon.
spokojny 13.02.12, 16:43:37
Przede wszystkim Węgry były imperium okupującym Polskę pod zaborami obok Austrii, Prus i Rosji (Imperium Austro-Węgierskie). Po drugie byli to zagorzali faszyści, podobnie jak Rumuni czy Bułgarzy. No i teraz ten król rumuński „musiał” pić herbatkę z Hjtlerem a potem armie rumuńskie ramię w ramię były sujusznikami hjtlerowców a jak przyszła Armia Czerwona i przystawiła panu królowi pistolet do głowy w 1944 to on „nagle” okazał się być antyfaszystą? Do kitu z takimi „sojusznikami”.
odpowiedzi (0)
skomentujJanis (gość), 04.02.12, 23:57:31
Węgry w żadnym razie nie były wtedy krajem faszystowskim ( tak samo jak polska patriotyczna endecja ).
To, że byli cięci na komucha, to tylko zaleta w tamtych czasach, za co zresztą później zapłacili straszną cenę pod okupacją sowiecką :(
Porównajmy z tą wychwalaną Rumunią...
Kiedy Polska przegrała nierówną walkę na dwóch frontach polski rząd i wielu Polaków uciekali przez sąsiadującą Rumunię.
Kraj ten nie tylko nie pomógł im, ale naciskany przez nazistowskiego sojusznika poddał się szantażowi (jak Czesi, Francuzi) i internował wszystkich przekraczających granicę!
Tysiące żołnierzy i obywateli Polski było tam internowanych i nie mogło dołączyć do aliantów chyba, że uciekli z obozów.
A wiecie jak traktowano wtedy Polaków (zaciętych wrogów niemieckich nazistów z właśnie wcielonego do rzeszy kraju) na Węgrzech (sojusznik Rzeszy bezpośrednio z nią sąsiadujący(!))?
Najpierw postawili się Niemcom i udzielali WSZELKIEJ MOŻLIWEJ pomocy Polakom, kwaterując we własnych domach, wspierając czym mieli, pomagając wiele miesięcy w przerzucie (!) Polaków do innych krajów organizując transport i papiery. Nie pozwolili też na wywożenie Żydów (!). Dopiero z czasem pod poważnymi groźbami powoli się ugięli, choć wtedy już większość Polaków dawno przekroczyła granice.
No prawdziwy faszyzm nie ma co...
Nie ma w Europie większych przyjaciół narodu polskiego niż Węgrzy i pamiętajcie o i tym w potrzebie. Szkoda tylko, że Polacy nie pamiętają o przyjaciołach jak oni o nas.
Faszyści rumuńscy znowu byli specyficzni, bo to była prawica ideowa, organizacja na kształt zakonu, radykalna, ale nie ludobójcza tylko patriotyczna.
Rumuni, Chorwaci, Słoweńcy i Gruzini to inne narody bardzo Polaków lubiące, a dalej są pewnie jeszcze Holendrzy, Irlandczycy, Wietnamczycy, może czasem też Hiszpanie i Włosi, Kanadyjczycy. Brak sąsiadów prawda? Dziwne prawda? To wynika z naszego braku szacunku do siebie, przez co inni nie szanują także nas.
Do Autora. Fałszowanie historii nie przejdzie, nie w Polsce.
Tak: 2
Nie: 0
Janis (gość), 05.02.12, 00:00:49
Mało kto pamięta również, że bitwy warszawskiej z Bolszewicką szarańczą nigdy byśmy nie wygrali bez amunicji z Węgier, którą przetransportowali nam potajemnie i to w ilości równej rocznej produkcji (!). Mały kraj, a potrafi. Polska taka wielka, a nigdy nie może zrobić u siebie porządku jak należy.
odpowiedzi (0)
Tak: 2
Nie: 0
żyd (gość), 04.02.12, 11:35:51
i tak nie zmieni to faktu, że jest cyganem
Tak: 3
Nie: 10
JA (gość), 04.02.12, 12:33:04
cyganie to cyganie, Rumuni to Rumuni- wspaniali ludzie, byłem widziałem . Rumunia to kraj wspaniałych i przemiłych ludzi, kto nie był nie zroumie. A cyganów i tam mają dosyć, cygan wszędzie taki sam nie garnie się do roboty i tylko patrzy jak ukraść
odpowiedzi (0)
Tak: 6
Nie: 0
MAX WYBORCA PIS (gość), 12.02.12, 14:13:27
co nie oznacza że przeciętna w jakieś nacji nie jest większa niż w innych
ale mówienie Polacy to tacy Ślązacy to tacy A CYGANIE TO JESZCZE Inni - po prostu mnie rozmiesza a czasami denerwuje -- mówmy o jakiś konkretnych ludziach -ewentualnie o grupach wśród danej nacji bo inaczej zabrniemy w ślepy zaułek w określaniu tego co lub kto nam się nie podoba lub nie podobało w historii lub w teraźniejszości - niestety wszyscy się na tym łapiemy !
odpowiedzi (0)
skomentujInformacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl
Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie
Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00
ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl
Reklama
Reklama
Rozpoczynamy proces zmian w serwisie PolskaTimes.pl Już teraz odświeżyliśmy nieco wygląd strony głównej i menu, pojawiły się też funkcjonalności, które - mamy nadzieję - ułatwią Wam dotarcie do najważniejszych informacji i zachęcą do udziału w dyskusji. Kolejne zmiany już wkrótce. Czekamy na Wasze opinie i sugestie. »
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.