Polska » Opinie » Po co była ta wojna w Afganistanie?

Po co była ta wojna w Afganistanie?

Data dodania: 2012-02-03 08:26:26 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-02-03 08:30:29

Polska

Wojciech Rogacin

11KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Po co była ta wojna w Afganistanie?

Wojciech Rogacin (© Fot. Polskapresse)

W kwaterze NATO w Brukseli atmosfera czwartkowego spotkania ministrów obrony 28 państw sojuszu była bardzo przyjacielska. Wszyscy zgodnie uznali, że należy jeszcze szybciej, niż zakładano, wycofać się z Afganistanu. - Razem weszliśmy, razem wychodzimy - takie było przesłanie spotkania.

Uzgodniono, że już w połowie roku 2013 wszystkie prowincje kraju zostaną przekazane siłom afgańskim, a żołnierze NATO będą pełnić funkcję doradczą i szkoleniową jeszcze do końca 2014 r.
Decyzja ta powinna nieco przyśpieszyć wyjście wojsk sojuszu z Afganistanu w stosunku do pierwotnie zakładanego planu. To jest na rękę wszystkim politykom. Cieszą się zwłaszcza ci liderzy, którzy wkrótce będą musieli stanąć przed wyborczym egzaminem, jak francuski prezydent Nicolas Sarkozy i amerykański - Barack Obama.

CZYTAJ TEŻ: Rogacin: Słabi politycy nie panują nad kryzysem

Wiadomość zostanie przyjęta z ulgą przez społeczeństwa państw NATO.
∨ Czytaj dalej
Na zasadzie: dobrze, że ta bezsensowna wojna się kończy i nie będą ginąć niepotrzebnie nasi żołnierze.

Trudno natomiast mówić o pełnym sukcesie trwających ponad 10 lat zmagań w tym kraju. USA i jej sojusznikom udało się osiągnąć jeden cel: poważnie osłabić Al-Kaidę i wyeliminować jej głównych dowódców. Drugi, ważniejszy, pozostał niezrealizowany. Chodzi o przemianę Afganistanu w kraj przynajmniej trochę demokratyczny i mający przynajmniej nikłą perspektywę rozwoju.

Afganistan za rządów Hamida Karzaja pozostaje krajem skorumpowanym, w którym nadal obowiązuje prawo szariatu, a biedni obywatele nie czują poprawy swego losu i - jak wynika z ujawnionego niedawno tajnego raportu - po wyjściu wojsk NATO najpewniej ponownie zwrócą się ku talibom. Zwłaszcza że ci przyjęli w ostatnich miesiącach bardziej liberalną postawę. Chcą wkupić się w łaski Afgańczyków i - zdaniem ekspertów - najwyraźniej im się to udaje. Ponadto są lepiej zorganizowani i przeszkoleni w bojach niż armia afgańska i skoro nie dała im rady cała potęga NATO, tym bardziej nie sprawi im kłopotów ta młoda i niedoświadczona armia.

CZYTAJ WIĘCEJ KOMENTARZY WOJCIECHA ROGACINA W SERWISIE POLSKATIMES.PL



Niewykluczone, że po wycofaniu się wojsk NATO (pozostaną jedynie oddziały szkoleniowe) Afganistan powróci do sytuacji bliskiej tej, jaka była w 2001 r. Tyle że wówczas obywatele krajów sojuszu nie będą mogli już nawet rozliczyć w wyborach tych, którzy nas w tę wojnę wciągnęli.

Wojciech Rogacin

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Po co była ta wojna w Afganistanie?

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Minister Radek - prawicowy bezradek (gość), 11.02.12, 23:13:17

Spytaj o to Radcka Jablonki
mój miły Panie.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Nauka poszła w las

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Śledź (gość), 08.02.12, 16:46:01

Nie moge sie nadziwić, że amerykanie mając dokładny wgląd w operacje sowieckie w Afganisatnie dzięki obecności CIA zaopatrującej "partyzantów" afgańskich podczas wojny z rosjanami, zaczeli popełniać te same błędy co Rosjanie, a najważniejszy błąd to wiara w sukces operacji militarnych. W Afganistanie było wiecej obserwatorów z Kongresu niz w jakiejkolwiek innej operacji za wyjatkiem operacji w Ameryce Środkowej. Amerykanie - CIA miało także możliwość pełnego wglądu w raporty Leonida Szczerbaszyna - najbardziej doświadczonego generała KGB w południowej i środkowej Azji i głównego zawiadowcę od Afganistanu w I Zarządzie Gównym, w którym to raporcie nie zostawił suchej nitki na "organizacji tej wojny" , a który to raport posłużył Szewadnadze do przygotowania własnego druzgoczącego raportu o bezsilnosci Rosjan na terenie Afganistanu.
Niestety niewiadomo czy zawiodły struktury analityczne CIA, czy planowanie strategiczne było nieudolne dość że nie nie tylko nie unikniono błędów "poprzedników" ale popełniono ich o wiele więcej.
Teraz podobnie jak Rosjanie trwaja zabiegi propagandowe by wyjść z Afganistanu z "twarzą" choć wszyscy wiedzą że NATO dostało na odlew w mordę. Rosjanie przygotowywali sie do wyjścia 2 lata. Gorbaczow sądził, że Amerykanie mając na uwadze ich Rosjan doświdczenia nie wyślą swoich wojsk do Afganistanu. Niestety mylił sie . Nie tylko wysłali swoje, ale wysłali także cudze. I nikt z ich sojuszników nie ostudził "amerykańskich gorących głów". Szkoda.

skomentuj

W 50 PROCENTACH ZGADZAM SIĘ Z PANEM PANIE SLEDZ ALE .......

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

MAX (gość), 09.02.12, 11:51:23

PRZYTOCZĘ COS NA OBRONE WOJSKOWYCH AMERYKAŃSKICH I EUROPEJSKICH -- WIĘKSZOŚĆ Z NICH MÓWIŁA WYRAŹNIE ZE ALBO WEJDZIEMY TAM Z MILIONEM - 2 MILIONAMI ŻOŁNIERZY I ZROBIMY TAM PORZĄDEK PRZY WSPARCIU FINSOWO CYWILNYM ALBO CAŁA OPERACJA SKOŃCZY SIĘ TAK JAK W WIETNAMIE - NIESTETY WYBRANO WARIANT LEKKIEGO KOPA A PRZECIWNIK PO TYM KOPNIAKU UKRYŁ SIĘ W GÓRACH I POLUJE NA ZWIERZYNĘ A KAŻDY ZABITY TO ICH SUKCES PROPAGANDOWY - A JEŚLI PROPAGANDOWY TO MILITARNY TEŻ -- WIEM JEDNO WYCOFANIE SIĘ Z AFGANISTANU NATO BYŁO BY KATASTROFĄ I ZIELONYM ŚWIATŁEM DLA WIELU INNYCH WSPÓŁCZESNYCH BANDYTÓW GRASUJĄCYCH NA NASZYM GLOBIE .

odpowiedzi (0)

skomentuj

wysłałbyś swoje dzieci palancie

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ja nie (gość), 05.03.12, 10:44:48

żeby było 2 mln

odpowiedzi (0)

skomentuj

Arabowie nie potrzebują naszej kultury

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

spokojny 08.02.12, 15:15:00

Po co tam nasze wojska? Arabowie nie potrzebują naszej kultury. Zresztą czego chcemy ich nauczyć? Popierania ludzi jak Polański oskarżonych o zgwałcenie dziewczynki po to żeby zmusić każdą afgańską dziewczynkę do pójścia do szkoły i to bez chusty?

odpowiedzi (0)

skomentuj

a może

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

adam (gość), 05.02.12, 01:44:16

przestańmy się wtrącać w sprawy suwerennych narodów

skomentuj

ten suwereny kraj jest świetnym miejscem do ucinania głów inżynierom oraz

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

MAX WYBORCA PIS (gość), 05.02.12, 08:56:57

handlu narkotykami oraz przechowalnią światowego bandyctwa - czarna dziura w stosunkach miedzy narodowych oznacza tylko jedno - anarchię ! i groźbę wojny na większą skalę!NATO NIE MOŻE ODPUŚCIĆ TEJ OPERACJI BO SKOŃCZY SIĘ TO TAK JAK SKOŃCZYŁO SIĘ TO 11 WRZEŚNIA

odpowiedzi (0)

skomentuj

i dobrze za tych afgańczyków i irakijczyków których amerykanie zamordowali

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ciebie też poje..ło (gość), 05.03.12, 10:47:19

należy się niewielki rewanż

odpowiedzi (0)

skomentuj

Referendum

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jo (gość), 04.02.12, 13:11:58

W sprawie ACTA chcemy REFERENDUM. W sprawie leków PRZYZWOITOŚCI, w sprawie stadiony narodowego DOŚĆ PRZEKRĘTÓW itd

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Urządzenie któreggo nie można kupić w sklepie.

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Anna (gość), 03.02.12, 20:14:52

TO straszne że doczekaliśmy czasów podglądania przez dziurkę do naszych domów, uszu,a nawet próbuje się wkradać do naszych myśli! Chciałoby się powiedzieć a fe fe fe....

odpowiedzi (0)

skomentuj

BACZNY OBSERWATOR

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

BACZNY OBSERWATOR (gość), 03.02.12, 12:14:48

Tego urządzenia nie kupisz w sklepie. ani przez internet. To sprzęt dostępny dla fachowców i służb. W Polsce mają na pewno je ABW oraz wywiad wojskowy – urządzenia zostały sfinansowane z budżetu państwa. Zresztą dzięki tym służbom wiemy, że istnieją.

Prawdę mówiąc trudno jest nawet znaleźć instrukcję do takiego urządzenia. Nie mówiąc o tym, że nie wyobrażam sobie, że może być wykorzystywane przeciwko własnym obywatelom. A jest – to też wiem, dzięki działalności służb.
O pracy tych urządzeń mówił rozmówca Łażącego Łazarza w ostatnim wywiadzie:
http://lazacylazarz.nowyekran.pl/post/50643,wywiad-z-anonymousem

Kilkanaście godzin brnąłem przez napisaną w języku angielskim instrukcję – suchy i techniczny język dokumentu okazuje się przerażający. W rozmowie z Łażącym Łazarzem uznaliśmy, że trzeba o niej napisać. Po to, żebyście potrafili nazwać demony, z przyjdzie nam (o ile już nie przyszło) zmagać się ryzykując swoimi związkami, przyjaźniami, pracą – w końcu wolnością i zdrowiem psychicznym.

Fragment instrukcji:
„W skład zestawu wchodzą:
walizka Samsonite zawierająca laptop
stacja bazowa BTS
Bateria i system kontroli mocy
płaska tablica anteny
Terminal GSM i/lub UMTS do monitorowana stacji bazowej
opcjonalnie komputer typu Pocket PC
opcjonalnie wzmacniacz mocy
ładowarka baterii
zasilacz do systemu
opcjonalnie ładowarka do Pocket PC

Zasady działania
System podłącza się do nadajnika stacji bazowej (RTX) poprzez laptopa podłączonego do sieci LAN. Komunikacja z siecią komórkową odbywa się poprzez płaską antenę kierunkową zamontowaną w zewnętrznej pokrywie walizki.
Laptop przejmuje kontrolę, zarządzanie i symulowanie sieci komórkowej poprzez oprogramowanie zainstalowane w systemie. Laptop posiada wbudowany moduł bezprzewodowej sieci LAN umożliwiającej zdalne zarządzanie systemem przy zamkniętej walizie poprzez komputer Pocket PC.
Terminal GSM/UMTS pozwala na pozyskanie niezbędnej informacji sieci dla prostego skonfigurowania urządzenia.
Urządzenie jest zasilane przez dwa niezależne źródła mocy. Laptop jest zasilany własną wbudowaną baterią; terminal RTX oraz GSM/UMTS pracuje na dedykowanej baterii zamontowanej w zamknięciu walizy.
Urządzenie jest sprzedawane w różnych rodzajach, w zależności od zamówienia.
A: Tylko zakres GSM, jednostkowa stacja BTS z konwerterem, obsługującym dwie sieci
3''D: GSM&UMTS, jednostkowa stacja BTS w konwerterem i pojedynczym modułem Node-B
M: zakres wyłącznie GSM obsługującym wielokrotne stacje BTS (bez konrwertera)
3''M: GSM i UMTS, wielokrotna stacja BTS i/lub wielokrotny Node-B”.
Dalej instrukcja w bogaty i prosty sposób ilustrowana przeprowadza użytkownika przez proces logowania się do sieci telefonii komórkowej, tworzenia tymczasowej i nieistniejącej w wykazach stacji bazowej GSM/UMTS i – za jej pomocą – przechwytywanie danych ukrytych w telefonach komórkowych, tworzenie wirtualnych numerów odpowiadających numerom już istniejącym i podszywanie się pod te numery.
Co to oznacza? Wprost, że służby mogą wykorzystać Wasze numery telefonów i z nich właśnie wysyłać sms-y na dowolnie wybrany telefon w każdej sieci operującej w Polsce.
Co więcej – urządzenie umożliwia przeczytanie numeru IMEI waszego telefonu i wpisanie go w odpowiedni program umożliwiający wysłanie wiadomości, bądź telefonowanie w Waszym imieniu bez względu na to, w jakiej jesteście sieci oraz czy macie telefon włączony, czy też wyłączony.
Wybierając odpowiedni tryb możecie wysyłać komunikaty bądź wiadomości SMS z zachowaniem anonimowości nadawcy (czyli w taki sposób, że na telefonie odbiorcy wyświetli się wiadomość z wybranego przez Was numeru, ale właściciel tego numeru nie będzie wiedział, że wiadomość kiedykolwiek została wysłana), lub tak, żeby wysłana z urządzenia wiadomość docierając do odbiorcy zapisywała się w tym samym momencie w telefonie potencjalnego nadawcy w folderze „Wysłane” - to, że taka wiadomość nigdy nie została wysłana nie ma najmniejszego znaczenia. Z procesowego punktu widzenia jest wiadomość i dowód na to, że napisano ją na określonym aparacie telefonicznym.
Technicznie to dosyć prosta operacja – całość systemu jest doskonale wkomponowana w system Windows i działa w trybie graficznym, w sposób banalnie prosty umożliwiający nie tylko czytanie całej telefonicznej korespondencji, ale także słuchanie i nagrywanie (z użyciem kolejnego oprogramowania - Eavesdropper) naszych rozmów telefonicznych.
„Funkcja >cichego połączenia cichego połączenia< telefon-cel zachowuje się w taki sposób, jakby był wyłączony lub w trybie czuwania (…) jednakże nie ma w tym momencie możliwości wykonywania i odbierania rozmów”.
Urządzenie umożliwia także odnalezienie i sprawdzenie danych rozmówcy podsłuchiwanego przez nas telefonu. I – co za tym idzie – podsłuchiwanie oraz nagrywanie jego rozmów w tym również inicjowanie połączeń w jego imieniu.
Co najważniejsze - przy korzystaniu z dodatku Eavesdropper - urządzenie umożliwia również uruchomienie telefonu w trybie "keep microphone open", co oznacza, że bez wiedzy właściciela telefon rejestruje i wysyła dźwięki. Jest więc doskonałym urzędzeniem podsłuchowym - tym lepszym, że niemal zawsze towarzyszy właścicielowi. Sam podsłuch jest zaś praktycznie nie do wykrycia. No, może nieco szybciej wyczerpują się baterie w telefonie. Ale przecież ten tryb nie musi działać bez przerwy - można go uruchomić w dowolnym momencie.

Wiemy, że polskie służby dysponują takimi urządzeniami. Skąd? M.in. z tego samego źródła, z którego znalazło się w naszym posiadaniu archiwum wewnętrznej korespondencji np. Ministerstwa Gospodarki. Fragment listu cytuję (mail o tytule „Moscow calling”):

Hej,
Witam Was po raz kolejny, czyli drugi:)
Otóż po pierwszych 2 tygodniach pobytu minął już szok poprzyjazdowy i wiele spraw nabrało trochę innego wymiaru. Po pierwsze okazało się, że Moskwa jest naprawdę bardzo droga. Standardowe produkty typu nabiał, mięso są ponad 2 razy droższe niż w Warszawie. A jakość niestety znacznie gorsza. Istnieją co prawda ekskluzywne delikatesy ze świetnymi produktami (np. Azbuka Wkusa co się przewodzi jak Elementarz Smaku), ale ceny są tam naprawdę zabójcze. Np. kilogram jabłek z Japonii kosztuje ok. 190 zł. Mam tu niedaleko sklep tej sieci. Nie ma on nawet własnego parkingu, bo tak niewiele aut podjeżdża, że mogą na bieżąco parkować na ulicy:)
Z innych ciekawostek udało się mi być na Targach Miodu i muszę przyznać, że takiego zjawiska jeszcze nie widziałem. Wystawiały się ze swoją "produkcją" chyba wszystkie możliwe subiekty Federacji Rosyjskiej, także obejście całości było niemożliwe. A można było kupić i spróbowac chyba wszystkiego, od miodu akacjowego z Krasnodaru po kasztanowy z Kraju Ałtajskiego sprzedawanego przez panią, której dziadkowie pochodzili z Polski. Była oczywiście i gorzała pędzona na miodku - wcale smaczna;)
A ze spraw bardziej przyziemnych to nadal mieszkam trochę po partyzancku, ciągle na kartonach, w mieszkaniu przejściowym, które ze względu na ruchy powyborcze takim pozostanie jeszcze pewnie przez kilka miesięcy. Nowe zadania w pracy już się wydaja trochę bardziej jasne. Opanowane mam rozdziały i paragrafy budżetowe i trzeba przyznać, że przygotowanie analityczne przydaje się do pilnowania budżetu;)
W końcu udało mi się w ten weekend podłączyć też do internetu w mieszkaniu. Sąsiad z góry okazał się na tyle uprzejmy, że podzielił się hasłem do swojej sieci bezprzewodowej. Także nie będę miał już wymówki na przeciągający się brak odpowiedzi na maile.
To by było chyba na tyle. Dajcie znać jak tam się sprawy mają na starych śmieciach.
Pozdrawiam serdecznie
misha
PS. W nawiązaniu do tytułu maila polecam oryginalny radziecki rock:
Dzisiaj zapytamy oficjalnie które służby i w jakich ilościach posiadają urządzenia Syborg oraz kiedy i wobec kogo były używane. Mając tak dużą kontrolę nad każdym posiadacze telefonu służby mogą zrobić z człowiekiem dosłownie wszystko.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.